WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Koniec D'Antoniego w Nowym Jorku? Trener stracił poszanowanie graczy w szatni

New York Knicks szczyt formy mają już chyba za sobą. Drużyna z "Big Apple" przegrała sześć kolejnych spotkań i może to oznaczać, iż dni Mike'a D'Antoniego na stanowisku trenera są być policzone.
Bartłomiej Berbeć
Bartłomiej Berbeć

Bo jak dyrygować grupą ludzi, u których nie ma się poważania? Mike D'Antoni jest bardzo sympatycznym człowiekiem, jednak zawsze miał opinię szkoleniowca, który żyje w przyjaźni z koszykarzami i traktuje ich jak "dobry ojciec". Wydaje się, że ten scenariusz nie sprawdza się w NYC. Po raz kolejny.

Jak donoszą anonimowe źródła serwisu ESPN, będące blisko sprawy - Gracze lubią Mike'a jako człowieka. On jest bardzo miłą osobą. Ale nie ma już poszanowania tego zespołu w szatni.

Sprawa wydaje się jasna - D'Antoni nie zabawi już długo na posadzie head coacha New York Knicks, tym bardziej, że jest w ostatnim roku swojego kontraktu. Nie tak dawno zespół wypłynął na fali "Linsanity" i wygrał kilka spotkań pod rząd, jednak ostatnio znów zaczął seryjnie przegrywać.

Chris Broussard z ESPN raportuje również, iż jego następcą może okazać się...Phil Jackson! Jego powrót byłby istną sensacją.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
espn.go.com/nba

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Byczek93 0
    Co tam Jacksson ja najbardziej czekam na powrót Jerry'ego Sloan'a to była by dopiero bomba ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jaet 0
    Zgranie nie ma tutaj nic do rzeczy. Po prostu Melo i Stat do siebie nie pasują. Podobnie było w Denver, jak trafił tam Iverson z Philly. Obydwaj panowie byli w czołówkach statystyk strzeleckich, a Denver nie mogło przebrnąć pierwszej rundy PO. Zmieniło się to dopiero po wymianie Iversona na Billupsa. Knicks bardzo chcieli mieć swoją "wielką trójkę", a teraz nie mają nawet "dwójki". Nie sądzę żeby Jackson się na ten ruch zdecydował, bo dotychczas przejmował tylko ekipy praktycznie gotowe do walki o tytuł, wymagające ostatniego szlifu. W Nowym Jorku pracy jeszcze co niemiara i być może nie obędzie się bez tradu którejś z gwiazd, co nie będzie łatwe, bo ich kontrakty są kosmiczne. Przypominam, że po powrocie Melo, Knicks legitymują się bilansem 2:8, a Stata 5:9 i to właściwie mówi wszystko...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Romano 0
    Nie wierzę w powrót Jacksa przynajmniej na razie i nie do N.Y.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×