KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Czy beniaminek zatańczy? - zapowiedź meczu UMKS Kielce - AZS WSGK Polfarmex Kutno

Kielce po raz pierwszy w tym sezonie gościć będą I ligę. Rywalem UMKS-u będzie faworyt do awansu AZS Kutno. – Nie ukrywam obaw, ale jedziemy po zwycięstwo – mówi trener akademików Jarosław Krysiewicz.
Rafał Starosta
Rafał Starosta

Po zwycięstwach w poprzedniej kolejce, zarówno UMKS Kielce, jak i AZS WSGK Polfarmex Kutno, chcą podtrzymać dobrą serię. Beniaminek z Kielc, skazywany do spadku, zaskoczył na wyjeździe Budimpex-Polonię Przemyśl, a Akademicy pokonali Znicz Basket Pruszków.

Po dotychczasowych dwóch wyjazdowych spotkaniach, kielczanie zaprezentują się przed własną publicznością. W debiucie przyjdzie im się zmierzyć z wymagającym rywalem – akademikami z Kutna, którzy chcą w tym sezonie włączyć się do walki o awans. Trener gospodarzy Rafał Gil spokojnie podchodzi do rywalizacji. – Po każdym spotkaniu, niezależnie od wyniku, podkreślam swoim zawodnikom, że kolejny mecz będzie trudniejszy. Kutno mierzy wysoko, co podkreślają zarówno sami zawodnicy oraz trener, jak i fachowcy. Zdajemy sobie sprawę, że przyjadą do nas po pewne dwa punkty i musimy im to uniemożliwić - mówił w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl.

W pierwszym spotkaniu na zapleczu Tauron Basket Ligi, kielczanie zaskoczyli kibiców koszykówki tocząc przez trzy kwarty wyrównany bój ze Zniczem Pruszków. W środę poszli o krok dalej, Mieli być tłem dla Polonii Przemyśl, a przez całe spotkanie grali mądrze taktycznie i w ostatniej kwarcie nie zabrakło już sił, dlatego dopisali do swojego konta dwa punkty. - Zwycięstwo w Przemyślu cieszy, ale nie może wprowadzać w nasze szeregi rozkojarzenia, bo przed nami kolejne ważne spotkania - uspokaja Rafał Gil. Bolączka młodego trenera jest na pewno krótka i słaba ławka rezerwowych. W dotychczasowych spotkaniach grał on dziewięcioma zawodnikami, opierając grę na Marcinie Wróblu, Arturze Buszu i Łukaszu Fąfarze.

Gospodarze liczą na kibiców. O tym, jak dużo dla nich świadczy doping, widać było podczas czwartego finałowego spotkania z PWiK Piaseczno, kiedy na trybunach było blisko 1000 osób. Najwięcej od czasów grającego na przełomie 1999/2000 roku w PLK Cersanitu Nomi - W czasie meczu UMKS-u nie grają inne kieleckie drużyny, więc mamy nadzieje, że przyjdzie duża ilość sympatyków naszego klubu - mówi trener kielczan. Zapytany, czy w przypadku zwycięstwa zaprezentują układ taneczny do piosenki "Ona tańczy dla mnie" stwierdził: Nie chcę zapeszać, ale można się domyśleć.

Trzy punkty po dwóch spotkaniach ma również zespół AZS-u Kutno. Tylko, że w ich przypadku, na wpadkę z UMKS-em nie może być miejsca. Sezon zaczęli od przegranej rywalizacji z MKS-em Dąbrowa Górnicza 77:80, a potem u siebie zdobyli komplet punktów z Pruszkowem. - Wiemy na co nas stać, ale potrzebujemy jeszcze parę spotkań, aby kibice mogli zobaczyć prawdziwe Kutno. Mamy jeszcze problemy w obronie, chcemy grać agresywnie, ale na to nich chcą nam pozwolić sędziowie - mówił w rozmowie dla SportoweFakty.pl, Jarosław Krysiewicz. Trener Kutna nie rozumie, dlaczego sędziowie tak często karzą jego zawodników przewinieniami. - Dziwne, że choćby w sparingu z Trefem Sopot sędziowie pozwalali nam na taką grę, a jak ruszyła się liga, to zaczęło się odgwizdywanie fauli. Jeśli nadal będą nam tak gwizdać, że w ostatnich minutach tracę graczy i musimy walczyć o wynik, to będę musiał zmienić koncepcję gry w obronie - dodaje.

Trener Kutna podkreśla, że drużyna jedzie do Kielc po zwycięstwo, choć zawodnicy zdają sobie sprawę z siły Kielc. - UMKS jest groźny, co pokazał w Pruszkowie i w Przemyślu. Mają wysokich zawodników na "dwójce" i "trójce", do tego dochodzi specyficzna hala i dlatego musimy od początku narzucić swój styl gry - przyznaje Jarosław Krysiewicz.

Początek spotkania w Hali przy ul. Żytniej 1, w sobotę o godzinie 17.00. Bilety w cenie 10 zł (normalny) i 5 zł (ulgowy).

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (5)
  • barakuda Zgłoś komentarz
    Sardo - ja nie narzekam na krzywdzenia Kutna tylko narzekam że sędziowie nie pozwalają na ostrą obronę a tak się gra w Europie i na świecie. Uważam jedynie że WSZYSTKIE zespoły
    Czytaj całość
    preferujące agresywną obronę najbardziej cierpią na "aptekarskim" gwizdaniu sędziów i jest im trudniej złapać rytm i grać swoje. Tylko tyle i aż tyle. II kwarta meczu Kutna i Pruszkowa trwała ponad 30 minut bo sędziowie co chwila przerywali akcje obu zespołów niepotrzebnymi gwizdkami. Do przerwy gwizdnęli 32 faule! Z tego conajmniej 10 bez sensu. To wypacza to do czego nawołuje większość szkoleniowców a mianowicie że nowoczesna koszykówka powinna polegać na ostrej defensywie z której ma wynikać reszta sposobu gry. To naprawdę jest w I lidze problem.
    • Sardo Zgłoś komentarz
      Po kilku sezonach ogladania Kutna mam już przekonanie graniczące z pewnością, że marnuje się tam niezłą kasę. Przy takich nazwiskach osiągać mizerne efekty to nie można tłumaczyć
      Czytaj całość
      traktowaniem przez sędziów. Moim zdaniem coś nie gra na linii trener zawodnicy. Najemnicy odejdą po sezonie, pierwszy pewnie będzie Kwiatkowski, potem Trepka, Mazur, no chyba że wcale taki mocny nie jest ich trener w tym środowisku. Tak jak Kutno może narzekać każdy klub w lidze. Ale i tak sądze, że w Kielcach sobie spokojnie poradzą.
      • adorato Zgłoś komentarz
        baracuda w minionych 2 kolejkach w ogóle sędziowie chyba zbyt dużo używali gwizdków widać stęsknili się za ich dźwiękiem! MOSIR po 2 kolejkach ma średnio 28 fauli/mecz:) może z
        Czytaj całość
        czasem odpuszczą trochę i dadzą pograć!
        • barakuda Zgłoś komentarz
          Polfarmex stawiał na agresywną obronę i w obu pierwszych meczach szybko tracił zawodników którzy siadali na ławce mając po 3 przewinienia już w I czy II kwarcie. Pechowo się stało że
          Czytaj całość
          w obu pojedynkach sędziowie gwizdali po "aptekarsku" a to wyraznie akademikom nie służy. W Dąbrowie dodatkowo zabrano im - jak sie okazało niesłusznie - ostatnią akcję. Zespół sprawia więc wrażenie wybitego z rytmu. Sądzę jednak że jak zaskoczą i zaczną grać płynnie to mogą seryjnie wygrywać dzięki bardzo równej dziesiątce graczy.
          • Senti Zgłoś komentarz
            Teoretycznie AZS Kutno powinien sobie spokojnie poradzić z beniaminkiem ale po środowym meczu Kielc z Polonią Przemyśl nie można ich lekceważyć. AZS sezon zaczął bardzo przeciętnie. Z
            Czytaj całość
            Dąbrową Górniczą przegrać to nie wstyd, ale ostatnio nie wiele brakowało, żeby przegrali na własnym parkiecie ze Zniczem Basket Pruszków. Ich gra musi szybko zaskoczyć, bo już na początku sezonu mogą stracić kilka punktów, które później sprawią, że będą w play-offach startować z gorszej pozycji.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×