Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Czesław Daś: Wierzę, że ci gracze się obudzą

Akademicy ze Szczecina przegrali pierwsze wyjazdowe spotkanie w tym sezonie, tym samym doznając porażki w trzecim kolejnym meczu w ramach pierwszej ligi koszykówki mężczyzn.
Wiktor Wolski
Wiktor Wolski

Koszykarze AZS-u Radex Szczecin poprawiają swoją grę stopniowo. W inaugurującym meczu ciężko było o jakiekolwiek pozytywy. Podczas potyczki, która miała miejsce minionej soboty, dobrze funkcjonowała gra obronna akademików. A do zwycięstwa zabrakło zimnej krwi. - Przegraliśmy trzema punktami to nie wiele, a jednak to jest, po prostu kolejny przegrany mecz. Byliśmy blisko. Zabrakło konsekwencji w końcowych momentach meczu. Ponadto pojawiło się kilka niewymuszonych błędów. Trójka w końcówce meczu, przesądziła. Graliśmy dobrze w obronie. Zabrakło odrobinę szczęścia - zaznacza szkoleniowiec szczecińskiego AZS-u.

Akademicy, po raz kolejny muszą przeanalizować błędy w meczu z Sokołem Łańcut i wyciągnąć z nich wnioski. - Szkoda meczu. Teraz musimy się pozbierać, po kolejnej przegranej, a jest to, co raz trudniejsze. Mam nadzieję, że słońce nareszcie dla nas zaświeci, a potem pójdzie już, jak trzeba. Zrobiliśmy za mało wartościowych zmian - tłumaczy trener Czesław Daś.

Najgorszym fragmentem gry szczecinian była trzecia odsłona sobotniej konfrontacji - Odnośnie trzeciej kwarty mam swój własny scenariusz. Mieliśmy za dużo przewinień, zbyt szybko te faule złapaliśmy. Niezbyt równo było gwizdane to wszystko, moim skromnym zdaniem - odpowiada Daś. 

Sporo krytyki, po trzech ligowych spotkaniach spłynęło na liderów szczecińskiej drużyny. - Pacocha i Mielaczarek nie zawodzą. Biorę to na swoje barki. Wykonaliśmy ciężką pracę podczas obozu. Nie jesteśmy świeży, nie gramy normalnego basketu. Wierze że ci gracze się obudzą - kończy doświadczony trener AZS-u Radex Szczecin.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (7):
  • Kaczka Zgłoś komentarz
    W ekipach Dasia zawsze byli równi i równiejsi. Ci mniej równi właśnie tak jak pisze salsa byli zdejmowani z boiska po jednej stracie pomimo, że pracowali w obronie i ataku na całego. Jak
    Czytaj całość
    widać stare przyzwyczajenia są u tego pana nie do wykorzenienia.
    • salsa Zgłoś komentarz
      Panie trenerze, to Pan musi się obudzić. Conajmniej na tyle żeby zacząć słuchać, bo do tej pory podejmuje Pan autorytatywne decyzje, ktore prowadzą zespół do drugiej ligi. Po pierwsze
      Czytaj całość
      to nie jest wina sędziów, ani zawodników, ani prezesów, ani nikogo innego poza Panem, że skompletował Pan zespół bez nominalnego rozgrywającego. Po drugie to Pan źle wyważył obciążenia treningowe i zawodnicy są kompletnie nieprzygotowani do sezonu. Po trzecie nie mamy stylu ani charakteru, nie wierzę, że zespół rzekomo wzmocniony względem poprzedniego sezonu gra tak całkiem inaczej. Dlaczego? Nie mamy zagrywek ustawionych? Dlaczego Jerry ktory trafia 4 na 5 z poldystansu nie rzuci po raz 6-ty? Czemu Raczek nie ma izolacji? Czemu żadne piłki nie trafiają do Mielczara na tzw łokieć, gdzie może oddać ścinającemu zawodnikowi (umie!), bądź grać 1-1(umie jeszcze lepiej) Nie wierzę że zapomnieli. Po czwarte nie zna Pan możliwości, ani umiejętności swoich ludzi. Nie umie Pan posadzić na ławkę zawodnika, który przetrzymuje piłkę, traci ją 3 akcje z rzędu, bądź rzuca z kompletnie nieprzygotowanych pozycji, a za chwilę sadza Pan innego, który rzuca 10pktów w 12 minut za stratę piłki. Ustawia Pan drużynę z klasycznym centrem, jedynym umiejącym się przepychać pod koszem Karolem przez prawie 2 miesiące przygotowań, żeby później oddawać 30 minut dokoptowanemu w ostatniej chwili Linowskiemu, któremu nie chcąc ujmować, wiecznie był rezerwowym zadaniowcem. Ściąga Pan do zespołu Igora Trelę, z jedynie sobie znajomego powodu jako istotnego zawodnika rotacji i nie zamierza wcale z niego korzystać. Maksymiuk rozgrywa po 25 minut w sparingach, żeby pozniej w 3 meczach ligowych zagrać łącznie 7 minut. Panie trenerze, nie ma rodziny, nie ma energii, nie ma koncepcji gry. Nie gramy ani dobrze w obronie, ani w ataku. Mam wrażenie, że ma Pan złe podejście i nikt po prostu nie chce "DLA PANA" grać i zakładam, że każdy zawodnik odetchnie z ulgą jak już Panowie Nagayowie z Panem Krawczykiem Panu, Panie trenerze podziękują. Licząc sparingi i mecze ligowe mamy już 1-7 w meczach z I ligowymi zespołami (wygralismy tylko z Poznaniem - ciekawostka - jedyny PG w druzynie byl kontuzjowany). Powodzenia z Dąbrową. Podpowiem. Powinniśmy zacząć z Balcerem na jedynce, żeby nie dać się rozszaleć Grochowskiemu. Raczkiem, bądź Koszutą próbować zamknąć Grzegorzewskiego i pograć Karolem trochę, bo ich najwyższy człowiek to Wołoszyn, a z Zielińskim Pytyś sobie radzi. Ponadto, warto gdyby spróbował Pan pograć trochę bez Pacochy, bo dzięki temu piłkę w ręku częściej będą mieli Krzychu, Maciek, Jerry i Raczek. Warto spróbować, w końcu wiele Pan już nie ma do stracenia.
      • Kaczka Zgłoś komentarz
        Trzy kolejki za nami, a zawodnicy dalej odczuwają skutki "ciężkiej pracy na obozie"? No to trener "lekko" nie wstrzelił się z formą...
        • Allen S Zgłoś komentarz
          I raczej w 2 lidze nie beda mieli okazji na derby bo final bedzie taki ze Wilki awansuja a radex spadnie ze swoim mega trenerem i panienkami ktore biegaja po parkiecie jak by grali w szpilkach .
          Czytaj całość
          • patyczak Zgłoś komentarz
            bedziecie mieli derby, ale w II lidze ;] obudzcie sie dopiero w V kolejce, bo w IV DG przyjezdza ;D
            • Allen S Zgłoś komentarz
              Dokladnie jery , ale co z tego jak sie tu pisalo ze Daś nie da rady to co niektorzy kibice radexu puszyli sie jak sowy ze jakim prawem mozna wogole tak gadac , a wlasnie ze mozna bo od dnia w
              Czytaj całość
              ktorym poznalem nazwisko trenera AZS-u zrobilem to hahahahahahahaahahahahahahah ale teraz to juz nie jest takie smieszne jak wczesniej z tego wzgledu ze konczy sie pierwsza liga w Szczecinie i o derbach bedziemy mogli zapomniec .
              • jery Zgłoś komentarz
                Niech juz lepiej trener Radexu sie nie osmiesza i nie mowi ze sedziowie gwizdali przeciwko nim. Ogladalem mecz i sedziowie tradycyjnie juz kaleczyli mecz ale w obydwie strony.Lepiej zeby zarzad
                Czytaj całość
                sie obudzil i jak najszybciej podziekowal Dasiowi za prace.Z takim dalszym graniem to o play -off moga zapomniec. Z pktow Pacochy kompletnie nic nie wynika i nie ma przelozenia na wynik. Raczynski jest cieniem zawodnika.Radex podobnie jak Start Lublin ma niezlych zawodnikow i slabych trenerow ktorzy marnuja potencjal druzyn.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×