Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Rafał Glapiński: Znam swoją rolę w zespole

Rafał Glapiński zadebiutował w sobotę w barwach PBS Bank Efir Energy MOSiR Krosno w wygranym meczu wyjazdowym z AZS Politechniką Big-Plus Poznań. Miał więc podwójne powody do radości.
Szymon Ratajczak
Szymon Ratajczak

Scenariusz sobotniego meczu koszykarzy PBS Bank Efir Energy MOSiR Krosno z AZS Politechniką BIG-PLUS Poznań ułożył się dla gości bardzo korzystnie. Podopieczni Dusan Radovicia przez całe spotkanie prowadzili, systematycznie zwiększając przewagę. To pozwoliło serbskiemu szkoleniowcowi na dawanie szans zawodnikom rezerwowym. Jednym z takich graczy okazał się być Rafał Glapiński, który dopiero od połowy zeszłego tygodnia jest zawodnikiem ekipy z Krosna.

"Glapa" po raz pierwszy pojawił się na parkiecie w drugiej kwarcie, a najwięcej czasu spędził na placu gry w ostatniej odsłonie. Zagrał łącznie niespełna 12 minut, zdobył 4 punkty, zanotował dwie zbiórki i tyle samo asyst. Sam twierdzi, że jego debiut nie był łatwą sprawą.

- Nie ukrywam, że było bardzo ciężko. Dopiero w środę późnym popołudniem pojawiłem się w Krośnie, odbyłem z zespołem zaledwie dwa treningi i pojechaliśmy na mecz. Na pewno potrzebuję jeszcze trochę czasu, żeby się wdrożyć w taktykę. Będę się starał wywiązywać z powierzonych działań i robić swoje - mówi w rozmowie z naszym portalem 30-letni rozgrywający.

Swój pierwszy występ w nowej drużynie Glapiński ocenia bardzo skromnie. Podkreśla, że został znakomicie przyjęty przez kolegów z zespołu.

- Jeśli chodzi o debiut to pewnie mogło być lepiej. Początki są jednak zawsze trudne. Znam się z chłopakami od wielu lat, przyjęli mnie bardzo serdecznie i wiedzą, że nowa osoba potrzebuje czasu i wsparcia od drużyny. Ja je otrzymałem i nie pozostaje mi nic innego jak odwdzięczyć się chłopakom dobrą grą - komentuje były zawodnik Śląska Wrocław.

Wychowanek Górnika Wałbrzych doskonale zdaje sobie sprawę, że do zespołu trenera Radovicia ściągnięto go po to, by odciążał Kamila Łączyńskiego. Choć jest to dla niego nowa sytuacja, to zapewnia, że nie ma z tym najmniejszego problemu.

- Wiemy jaka jest hierarchia w drużynie i jaka jest moja rola. Mam dać odpocząć Kamilowi i podtrzymywać tempo gry. Będę się starał jak najlepiej potrafię, choć jest to dla mnie na pewno nowa sytuacja. Nie ma jednak w ogóle o czym mówić. Kamil to reprezentant Polski, a ja choć gram całe życie to do takiego poziomu nie doszedłem. Wszyscy mamy wspólny cel - chcemy wygrywać każdy kolejny mecz i zajść jak najdalej. To czy będę grał pięć, dziesięć czy piętnaście minut to nie ma wielkiego znaczenia. Ważne żebyśmy wygrywali. Jeśli tak będzie, ja będę zadowolony - zapewnił Rafał Glapiński.

Swojego nowego podopiecznego pochwalił też trener Dusan Radović.

- On przed meczem w Poznaniu trenował z nami dwa dni. Potrzebuje czasu, żeby się zgrać z resztą zespołu. Wygląda jednak bardzo dobrze i na pewno jestem zadowolony z jego debiutu i z faktu, że mecz się tak ułożył, że mógł zagrać trochę dłużej - podsumował serbski szkoleniowiec.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (8)
  • daveed Zgłoś komentarz
    Michał? Bo Jakub i tak grał malutko. No i gdzie zlądował? III liga?
    • polonia81 Zgłoś komentarz
      Do daveed:juz tylko jeden Musijowski jest w Przemyślu
      • barakuda Zgłoś komentarz
        daveed - oczywiście masz rację. Przepraszam wszystkich. Podkarpacie mi się pomieszało. No cóż - starość.
        • barakuda Zgłoś komentarz
          I Glapa i Łączka to sobie z tą sytuacją poradzą - są doświadczeni i wiedzą o co chodzi. Trudniej będzie Musijowskiemu. To młody chłopak i napewno chce grać dużo a Glapa wiele minut
          Czytaj całość
          mu odbierze.
          • daveed Zgłoś komentarz
            Glapiński doskonale wiedział, że dołącza do zespołu jako rezerwowy. Zresztą to nie dziwne, skoro on przyszedł do Krosna z II ligi, a Łączyński z Ekstra.
            • Sokół fan Zgłoś komentarz
              Nie kolego, zapchajdziurą tylko drugim rozgrywającym jak np Piotr Trepka w Kutnie. Dobre drużyny mają po dwóch, trzech na jedną pozycję ! Facet przyjechał do Krosna i na pewno robi
              Czytaj całość
              dobrą atmo, nie zachowuje się jak gwiazdeczka. Cieszę się, że wypowiada się tak o swoim koledze (Łączyńskim) tylko dobrze o nim świadczy. Glapa to normalny gość a nie jakiś wybujały smarkacz z fantazją... Kiedyś po wygranym meczu poprosiłem go o koszulkę mimo, że był z dzieckiem na rękach normalnie ze mną pogadał a pózniej dostałem od niego koszulkę co prawda treningową ale zawsze to jakaś fajna pamiątka. Ja wspominam go bardzo miło.
              • obiektywny_samochowice Zgłoś komentarz
                Zna swoją rolę w zespole czy bycie zapchajdziurą. Jeżeli mu to odpowiada to jestem mega zdziwiony
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×