WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Otwarcie półfinału dla PGE Turowa

Nie bez problemów, choć z prowadzeniem niemal przez całe 40 minut, PGE Turów Zgorzelec wygrał pierwszy mecz półfinałowej rywalizacji z Anwilem Włocławek.
Jacek Seklecki
Jacek Seklecki

Tak jak przypuszczano przed meczem, Anwil Włocławek wystąpił w Zgorzelcu bez swojego najlepszego zawodnika, rozgrywającego Krzysztofa Szubargi. Próbowali go zastępować Arvydas Eitutavicius i Nikola Vasojević, ale gra Anwilu z żadnym z tych koszykarzy na parkiecie nie wyglądała najlepiej. Co więcej, obaj mocno odstawali w obronie, a fakt ten skrupulatnie wykorzystywał rozgrywający PGE Turowa - Russell Robinson.

Amerykanin bez najmniejszych problemów ogrywał obwodowych rywala, mijając ich w grze jeden na jednego lub dobrze współpracując z wysokimi kolegami przy akcjach typu pick & roll. Robinson punktował po wejściach na kosz, a gdy na drodze stawał mu inny zawodnik Anwilu, wówczas obsługiwał podaniami partnerów na obwodzie. Cały mecz Robinson zakończył z 15 punktami, pięcioma zbiórkami i dziewięcioma asystami.

To jednak nie on był bohaterem gospodarzy, a Ivan Opacak, który wyjątkowo upodobał sobie grę przeciwko Anwilowi w tym sezonie. W czterech dotychczasowych spotkaniach z włocławianami zdobywał średnio ponad 17 punktów, a tego dnia tę średnią tylko wyśrubował. W kilka minut drugiej kwarty skrzydłowy PGE Turowa zdobył 13 z 15 kolejnych punktów swojego sezonu. Trafiał spod kosza, z pół dystansu i za trzy, bezkarnie ogrywając Michała Sokołowskiego. Łącznie zanotował 19 punktów, będąc najlepszym strzelcem PGE Turowa.

Jeden z nielicznych dobrych momentów Anwilu miał miejsce w czwartej kwarcie. Przegrywający kilkunastoma punktami goście zaczęli skuteczniej bronić i wykorzystywać brak na parkiecie Ivana Zigeranovicia. Z dobrej obrony włocławianie zaczęli wyprowadzać udane kontrataki, w których brylował Nikola Jovanović. Skrzydłowy Anwilu uciekał rywalom, otrzymywał podania od partnerów i powoli zmniejszał straty do gospodarzy.

Gdy do poczynań Jovanovicia włączyli się inni gracze trenera Miliji Bogicevicia przewaga PGE Turowa zmalała nawet do trzech punktów na cztery minuty przed końcem meczu. To był jednak maksimum możliwości Anwilu tego dnia. Sytuację rzutami z dystansu opanowali Michał Chyliński, Aaron Cel i wspomniany wcześniej Opacak, dzięki czemu koszykarze trenera Miodraga Rajkovicia znów prowadzili różnicą ponad 10 punktów.

PGE Turów wygrał pierwsze spotkanie półfinału play-off z Anwilem Włocławek 79:68 i pokazał, że stawianie go za faworyta tej rywalizacji nie miało w sobie krzty przesady. Włocławianie udane mieli tylko momenty, a mimo to i tak postraszyli silniejszego rywala, jednak było to za mało na mistrza sezonu zasadniczego.

Drugie spotkanie tej pary zostanie rozegrane w poniedziałek 13 maja również w Zgorzelcu.

PGE Turów Zgorzelec - Anwil Włocławek 79:68 (21:20, 22:11, 17:19, 19:18)

PGE Turów: Opacak 19, Robinson 15, Chyliński 13, Zigeranović 12, Cel 6, Micić 5, Jackson 5, Kulig 4, Stelmach 0, Leszczyński 0.

Anwil: Ginyard 14, Boykin 11, Hajrić 11, Jovanović 9, Frasunkiewicz 8, Weeden 8, Vasojević 5, Eitutavicius 2, Sokołowski 0, Bartosz 0.

Stan rywalizacji: 1-0 dla PGE Turowa Zgorzelec

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (17):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • luksin 0
    szkoda ze ta seria trawa do 3 zwyciestw:)...moglibysmy zobaczyc wiecej ciekawych meczy gdybysmy grali do 4 zwyciestw:)...to ze turow jest zdecydowanym faworytem to jedno ale to ze anwil ma faktycznie bardzo dobra obrone i gra bardzo atletycznie to uz zupelnie cos innego...odnosze wrazenie ze gdyby anwil mogl przeciwstawic sie dodatkowymi centymetrami pod koszem to ta rywalizacja bylaby jeszcze ciekawsza...bo na obwodzie nawet przy braku szubiego nie bylo widac tragedii ale pod koszem mimo wygranej zbiorki byla jednak spora dziura...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • NO32 2
    Kto nie skacze ten z Wloclawka hey hey :)| meczyk dobry myslalem ze bez Szubiego bedzie +20 jednak chcialo sie chlopakom grac. Mysle ze bez niego wczoraj byli groniejsi
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • TOKI1234 2
    Brawo Turów:) Mecz był pod kontrolą Turowa praktycznie już od początku drugiej kwarty. Był co prawda zryw Anwilu. Ale to gracze Turowa sami są sobie winni, myśleli że jest po meczu za co mogli zostać boleśnie ukarani.
    Oczywiście nie ma co Anwilu skreślać to dopiero pierwszy mecz i szansa jest nadal duża. Zobaczymy co dziś Stelmet pokaże? Ciekawy jestem czy AZS sprawi mega niespodziankę i awansuje do finału oj to by dopiero było :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (17)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×