WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dirk Bauermann - człowiek z klasą

Można dużo mówić o pracy Dirka Bauermanna i rozczarowującym turnieju, ale mało, kto wie, że niemiecki szkoleniowiec przez cały turniej zachowywał się niezwykle profesjonalnie w stosunku do mediów.
Karol Wasiek
Karol Wasiek

To nie będzie artykuł, w którym przeczytacie moją opinię na temat decyzji, czy błędów Dirka Bauermanna podczas całego turnieju. Chcę przekazać coś innego, coś o czym praktycznie się w ogóle nie mówi, a jest godne podkreślenia. Chodzi o zachowanie niemieckiego szkoleniowca w stosunku do polskich dziennikarzy.

Mogę z pełną odpowiedzialnością przyznać, że praca z niemieckim szkoleniowcem to była czysta przyjemność. Na swojej drodze spotkałem już wielu trenerów, ale chyba żaden z nich nie był aż tak otwarty na media. Bauermann traktuje dziennikarzy jako ludzi, z którymi może porozmawiać i wymienić poglądy na temat koszykówki i co najważniejsze nie traktuje ich jak "wrogów", którzy za wszelką cenę chcą się czegoś dowiedzieć.

Mimo że piastuje bardzo odpowiedzialną funkcję, to zawsze chętnie stanie do dziennikarzy i odpowie na pytania. Warto podkreślić, że nigdy nie wygląda to tak, że Niemiec dwoma, czy trzema słowami odpowiada na jakąś kwestię. Nie ma problemu z trudnymi pytaniami (a tych w Słowenii było mnóstwo), chętnie zmierzy się z każdą kwestią.

W Celje po każdym meczu odbywała się konferencja, na którą przychodzili trenerzy i zawodnicy obu drużyn. Najpierw o krótki komentarz proszono graczy, a później trenerzy. Następnie przechodzono do części tzw. "pytań z sali". Jako, że polskich dziennikarzy było dosyć sporo (około 20) to już na konferencji Dirk Bauermann odpowiadał na kolejne kwestie. Po zakończeniu konferencji spokojnie wstawał z krzesła i udawał się w stronę polskich dziennikarzy. Jako, że na miejscu była stacja Polsat to ona miała pierwszeństwo. Później głos mieli pozostali dziennikarze. Takie "meetingi" po meczach trwały nawet do 20 minut. Niemiec cierpliwie stał i odpowiadał na wszystkie pytania, nikogo nie poganiał.

Po ostatnim spotkaniu Polaków na EuroBaskecie trener Bauermann każdemu z obecnych dziennikarzy podał rękę i podziękował za współpracę. - To była przyjemność z wami pracować - stwierdził. Nie chciał jednak powiedzieć, czy za rok znów spotkamy się na zgrupowaniu reprezentacji.

Do Bauermanna mam o tyle większy szacunek, bo podczas fatalnego turnieju dla naszej reprezentacji musiał mierzyć się z trudnymi pytaniami. Nie uciekał od nich. Tłumaczył się ze swoich decyzji boiskowych, które czasami budziły wątpliwości.

Nie wiem, czy Dirk Bauermann będzie nadal pracował z polską kadrą, ale gdyby pozostał na swoim stanowisku to na pewno praca dziennikarza przy reprezentacji byłaby przyjemnością.

Koszykówka na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku. Tylko dla fanów basketu! Kliknij i polub nas.

Dirk Bauermann - człowiek z klasą Dirk Bauermann - człowiek z klasą

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • ikar 0
    a w ogóle to trzeba jakiegos małego szybkiego murzyna zrobic rozgrywajacym kadry i wiele problemów sie rozwiaze...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ikar 0
    laskarze bardziej sie skompromitowali....
    Gert Niestety, to nie z relacji z dziennikarzami rozliczany jest trener. Bauermann i jego drużyna skompromitowali się (najgorsza reprezentacja polski, w jakiejkolwiek dyscyplinie, w XXI w?) po całości i nic nie broni tego trenera. Aczkolwiek widzę że rozpoczyna się kampania zostawmy Dirka. Smutne.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gert 0
    Oczywiście, masz rację. Trener powinien dostać czas na pracę z zespołem. Ale w przypadku Bauermanna nie widać żadnych pozytywów. Zagraliśmy fatalny turniej, w co tu dużo mówić, kompromitującym stylu. Nic bym nie mówił gdybyśmy ładnie grali a i tak nie awansowali. Widać że tutaj jednak Bauermann zupełnie sobie nie poradził, graliśmy koszykówkę amatorską. Nikt nie wmówi mi że nie mamy materiału na grę. Mamy tendencję do krytykowania zawodników ale trenerów usprawiedliwiamy. Dlaczego? Nie rozumiem czemu Bauermann tak się, mimo wszystko, popiera. Gra była fatalna, taktycznie leżeliśmy i kwiczeliśmy. Bauermann nie potrafił odcisnąć swojego piętna na zespole. Tak przynajmniej mnie się wydaje.
    Falubaz King Jako kibic jestem bardzo rozczarowany postawą i wynikiem drużyny ale uważam, że należałoby dać szansę aby mógł popracować z nimi. Czasami potrzeba więcej czasu na wszystko a tym bardziej na zgranie tej drużyny jedną myślą trenerską a nie co rok, ktoś inny.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×