KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Skuteczny finisz Twardych Pierników - relacja z meczu MOSiR PBS Bank KHS Krosno - Polski Cukier SIDEn Toruń

Dwa najlepsze zespoły I ligi w bezpośrednim pojedynku rozstrzygnęły rywalizację o fotel lidera na półmetku rundy zasadniczej. Mimo wysoko przegranej pierwszej połowy lepsi okazali się torunianie.

Patryk Neumann
Patryk Neumann

Przed 13. kolejką I ligi MOSiR Krosno, jak i Polski Cukier SIDEn Toruń doznały jednej porażki. Sobotni mecz lepiej rozpoczęli gospodarze. Dwie celne "trójki" Dariusza Oczkowicza, trafienie Marcina Malczyka i krośnianie prowadzili 8:0, a trener Grzegorz Sowiński poprosił o przerwę. Ta pomogła tylko na chwilę, gdyż punkty zdobyli Adam Lisewski i Aleks Perka, lecz po kilku kolejnych akcjach gospodarze uciekli na dziesięć oczek i trener gości ponownie musiał porozmawiać ze swoimi koszykarzami.

Pierwszą połowę zdecydowanie zdominował zespół z Podkarpacia, który prowadził nawet 29:13. Rywale zmniejszali stratę, lecz nie potrafili przeciwstawić się drużynie dobrze dysponowanej w rzutach z dystansu. Aż 18 punktów zdobył Oczkowicz. Wszystko zmieniło się po przerwie, gdyż w drugiej odsłonie krośnianie zdobyli tylko 21 punktów.

Twarde Pierniki o blisko połowę zmniejszyły stratę w trzeciej kwarcie. Ich najmocniejszą bronią tego dnia był Bartosz Bochno, który toczył fascynujący pojedynek z kapitanem miejscowych. W pierwszej połowie Bochno ratował swój zespół w trudnych sytuacjach, a w drugiej poprowadził do zwycięstwa. Ważną i dobrą decyzją trenera Sowińskiego było postawienie na duet rozgrywających. Łukasz Żytko i Łukasz Wilczek dzielili się zadaniami i przyćmili w ten sposób Grzegorza Grochowskiego. Przez większość czwartej kwarty zespół Dusana Radovicia z trudem utrzymywał prowadzenie. Do remisu dwukrotnie zdołał doprowadzić Wilczek i to on również trafił rzut, który zadecydował o zwycięstwie.

W ostatnich sekundach MOSiR mógł jeszcze wyjść ponownie na prowadzenie, lecz wtedy zacięły się celowniki i mimo dogodnych okazji piłka nie wpadła do kosza. Końcowy rezultat ustalił Bochno, który trafił sześć z dziewięciu prób z gry oraz wszystkie siedem rzutów wolnych. Oba zespoły zdobyły tyle samo punktów z dystansu, lecz pod względem skuteczności zdecydowanie lepsi byli torunianie, którzy oddali o 12 prób mniej z za linii 6,75 metra.

MOSiR PBS Bank KHS Krosno - Polski Cukier SIDEn Toruń 61:65 (20:10, 20:17, 13:19, 8:19)

MOSiR PBS Bank KHS: Oczkowicz 24, Fraś 10, Salamonik 8, Malczyk 7, Wyka 4, Adamczewski 3, Bogdanowicz 2, Grochowski 2, Pisarczyk 1, Musijowski 0.

Polski Cukier SIDEn: Bochno 23, Perka 10, Wilczek 8, Lisewski 6, Śmigielski 6, Jarecki 5, Żytko 5, Barycz 2, Plebanek 0..

Koszykówka na SportoweFakty.pl - nasz profil na Facebooku. Tylko dla fanów basketu! Kliknij i polub nas.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (33)
  • despotka Zgłoś komentarz
    Ciekawe, że Pisarczyk może być w dolku ale Grochowski gra dramatycznie.
    • kutnokibic Zgłoś komentarz
      Panowie uwazam ze czas zakonczyc ta dyskusje. Byl mecz, zakonczyl sie wygrana torunia co swiadczy o tym ze siden byl tego dnia lepszy i tyle. Zycze wszystkim zdrowych i spokojnych swiat i do
      Czytaj całość
      zobaczenia na IBC.
      • Fan Krosno Zgłoś komentarz
        Mówimy o sytuacjach z pierwszej kwarty gdzie obrona Sidenu nie istniała.
        • T-MAC Zgłoś komentarz
          Wiecie co czas chyba skończyć tą żałosną konwersacie... idą święta czas dobroci przyjaźni i spędzania czasu w miłej atmosferze. Także zyczę Wam Wesołych Świąt i szczęśliwego
          Czytaj całość
          Nowego Roku i żeby ten następny rok nie był gorszy od tego. Pozdrawiam :)
          • Fan Krosno Zgłoś komentarz
            Przynajmniej ma kto u nas oddawać takie rzuty rozpaczy, nie walimy błędów 24 sekund jak Siden w pierwszej połowie kilkukrotnie, bo po prostu takiej drużynie nie przystoi! Więc możemy
            Czytaj całość
            podyskutować o doskonałej obronie, doskonała obrona nie dopuszcza do tego, że piłkę w ostatnich sekundach otrzymuje najlepiej rozgrywający takie akcje zawodnik, a jeśli już jest przy piłce to nie pozwala mu się oddać rzutu. No ale cóż, wasza doskonała obrona niestety nie potrafiła sobie poradzić ze świetnym dryblingiem Darka pozwalając mu wypracować sobie pozycję do rzutu. Tak wygląda doskonała obrona? Proszę skończ. Wygraliście i się tym ciesz, ale przestań sugerować, że nasze punkty były zdobyte w jakiś szalony czy może nawet fuksiarski sposób, bo to po prostu śmieszne jest. I świadczy o Twojej niewiedzy na temat niektórych koszykarzy grających w pierwszej lidze. O niewiedzy na temat obrony już nie wspomnę, bo jak można nazwać "doskonałą obroną" obronę, która pozwala sobie na takie rzuty? To nie była doskonała obrona, to była ośmieszona przez jednego zawodnika obrona.
            • adorato Zgłoś komentarz
              T-mac ogarnij się to trzeba było zdemolować.... Jakbyś znał Darka wiedziałbyś że rzut w ostatnich sekundach z nieprawdopodobnych pozycji to jego fenomen jak i jego wysoko ale trudno
              Czytaj całość
              żebyś o tym wiedział skoro to nie twój zawodnik a on gra u nas ponad 10 lat!Przypominam mecz 1 rundy sezon na szybko nie pamiętam gdy wygrywamy w ostatnich sekundach po rzucie Darka... On już taki jest pisanie że szalone? Śmieszne! Gdybanie że grali bez 2 zawodników nie ma sensu... akurat w czwartek zawodnicy przygotowywali się właśnie pod Wojdyłę więc kto powiedział, że rzuciłby +20 :) a Gdy on był na boisku to innych zawodnik by nie grał chyba proste:) Ponadto szalony rzut to była 3 Wilczka o tablice jak już mam być dokładny po której Siden wyszedł na prowadzenie. Wiec punkt widzenia zależy od punkty siedzenia....mnie nie obchodzi już mecz z Toruniem myślę o dzisiejszym ze Spójnia.... bez odbioru!
              • T-MAC Zgłoś komentarz
                Nie neguje tego że Oczkowicz to dobry zawodnik. A szaloną trójką nazywam rzut w ostatniej sekundzie akcji z 8ego metra. Miałem tu na myśli doskonałą obronę Sidenu a 2 z 4 jego trójek w
                Czytaj całość
                tej kwarcie to były rzuty rozpaczy właśnie tego typu czyli z zupełnie nie przygotowanych pozycji
                • Fan Krosno Zgłoś komentarz
                  Dzikie i szalone trójki? Nie ośmieszaj się człowieku, Oczkowicz to świetny zawodnik, a te trójki to tylko klasa tego gracza. Zresztą jak można mówić o szalonych rzutach zawodnika,
                  Czytaj całość
                  jeśli ten od początku sezonu rzuca za trzy na skuteczności 48%. Szalony i dziki to był rzut Wilczka od deski, Darek ma pewną rękę i w tym sezonie trafia praktycznie co drugi rzut i to czyste statystyki. To tylko i wyłącznie klasa zawodnika!
                  • T-MAC Zgłoś komentarz
                    Siden grał bez 2 podstawowych zawodników. Nie było przecież Wojdyły i Stępnia. A czy Toruń wygrał zasłużenie? No cóż prawdziwych facetów poznaje się po tym jak kończą a nie
                    Czytaj całość
                    zaczynają. Znawcy widzieliście w ogóle ten mecz? Gdyby nie "szalone" trójki które wpadły MOSiRowi w 1 kwarcie Siden by ich zdemolował... Mówicie że wygrał zespół słabszy?? No cóż podobno mecze w koszykówce wygrywa się obroną a 21 punktów Krosna w 2 połowie mówi samo za siebie :) A kto wygra tą ligę?? Sezon jeszcze długo i wiele się może zdarzyć jednak jeżeli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego czyli jakieś kontuzje to Krosno aby myśleć o pokonaniu Sidenu musi liczyć że Oczkowiczowi w każdej kwarcie będą wpadać 4 dzikie trójki z 8ego metra :) Ja uważam że wygrał zespół bardziej poukładany, który grał swoje przez całą 2 połowę. pozdro znawcy :)
                    • Bajbus Zgłoś komentarz
                      A ja tam gratuluję ekipie z Torunia zwycięstwa. :) Nie rozumiem głosów "byliśmy lepsi, ale przegraliśmy". Chyba oglądaliśmy dwa różne spotkania. Owszem, wynik po pierwszej połowie
                      Czytaj całość
                      jednoznacznie wskazywał na przewagę gospodarzy, ale nie trzeba być koszykarskim profesorem żeby zauważyć, że prawie połowę punktów w tej części meczu zdobył Oczkowicz. Na tym poziomie gra nie może opierać się na jednym zawodniku! Oczkowicz nie jest niezniszczalny i to niemożliwe, żeby zagrał 40 minut na takiej skuteczności! Owszem, on i Malczyk zagrali fenomenalne spotkanie, ale to jednak za mało, gdy naprzeciw stoi zespół aspirujący do awansu, nie sądzicie? Mimo, że Toruń przyjechał w okrojonym składzie, pokazał, że w sporcie nigdy nie wolno się poddawać. Wola walki i nieprzeciętne umiejętności przede wszystkim Bochno pozwoliły im na odrobienie strat i kontrolowanie końcówki meczu. Zawsze lepiej jest doganiać przeciwnika niż bronić przewagi. Nie ma co usprawiedliwiać biało-zielonych. Przegrali mecz, ale nie byli lepsi. Swoje dołożył Radovic i myślę, że przegrana jest w głównej mierze na jego barkach. Owszem, Pisarczyk ostatnio nie jest w formie, ale to się zdarza - po to na ławce siedzą inni zawodnicy, żeby mogli wejść na boisko i pomóc drużynie w trudnym momencie. Bardziej martwi mnie dyspozycja Grochowskiego - z boku wygląda to jak brak pomysłu na grę, nie mówiąc już o jego formie rzutowej. W moim odczuciu póki co to największy zawód w naszym zespole. Nie ma co się martwić - trzeba przyjąć przegraną z pokorą, pogratulować rywalowi świetnego występu i grać dalej. Jutro kolejne spotkanie! :) Pozdrowienia z Krosna dla Torunia i wielkie gratki. Podziękowania za wsparcie dla kibiców z Kutna. :)
                      • misio76 Zgłoś komentarz
                        @adorato Widzę, że jesteś specem od koszykówki niepodważalnym:) Polecam pooglądanie koszykówki w Eurolidze na przykład i przeanalizowanie jak najlepsi przegrywają, gdy ich przewaga
                        Czytaj całość
                        wynosi ponad 20 punktów. Na tym polega piękno tego sportu, że sytuacja może się odwrócić zawsze. Toruń przyjechał bez dwóch ważnych graczy i ograł Was, życzę więc więcej pokory i radosnych Świąt :)
                        • Jose Mourinho Zgłoś komentarz
                          Trochę się chłopak ogarnął po tym meczu. Pokazał, że jak chce to potrafi. A gdy wypije to niestety jak przysłowiowy Tomek pisze jednocześnie prawdę, ale przy tym do przesady obraża.
                          Czytaj całość
                          Gdyby tylko z jego wpisów wyjąć koszykówkę (często to niewielkie fragmenty niestety) to akurat o tym pisze z sensem. Choć i taki znawca mnie parę razy nabrał, że Spójnia wygra a tu -40. A co do Wilczka to też mnie to zdziwiło. Niezły z niego cwaniak. Wątpię, że ktoś mu podpowiedział, ale tyle dobre, że zna swoje miejsce w szeregu i potrafi coś dobrego dla swojej drużyny zrobić. Inna sprawa, że takie sytuacje powinni inaczej rozpatrywać sędziowie z większą uwagą, a nie jak automaty. Grę zawsze można wstrzymać i poczekać chwilę aż uzyska odpowiednią pomoc i dojdzie do siebie.
                          • adorato Zgłoś komentarz
                            Jose nie mam nic przeciwko uve gdyby pisał na temat swoje przemyślenia a nie wielokrotnie obraźliwie pisał w rożnych kierunkach. Obrażał miasta kibiców region! nikt mu takiego prawa nie
                            Czytaj całość
                            dał i nie da. Emocje zawsze były i będą każdy Kibic będzie trzymał swoją stronę ale piszmy o koszu i tyle. Wyzywanie kogoś od biedaszybów na Podkarpaciu gdy biedaszyby są na Solnym Ślasku a nie Podkarpaciu czy od biedaków służy chyba wyłącznie obrażaniu i pokazaniu swojej wyższości i braku kultury nie mówiąc o braku wiedzy. Ze Świątecznymi pozdrowieniami dla normalnych Kibiców!
                            Zobacz więcej komentarzy (14)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×