Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Asseco znowu zaskakuje! Gdynianie wygrali u siebie z Anwilem!

Anwil Włocławek na własnej skórze przekonał się, że Asseco przed własną publicznością w Gdyni spisuje się znakomicie. Drużyna Davida Dedka odniosła już piąte zwycięstwo u siebie.
Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski

Gdynianie mieli naprawdę imponujący początek, który pokazał, że we własnym boisku czują się jak ryba w wodzie. Szybko udało im się wypracować prowadzenie, lecz po stronie Anwilu dwoił i troił się Deividas Dulkys. Litwin był wręcz nie do zatrzymania - trafiał z dystansu, trafiał z bliższych odległości. Jego skuteczność w pierwszej kwarcie stała na niesamowitym poziomie, dzięki czemu włocławianie trzymali się blisko gospodarzy.

Tyle że taka strategia gry na dłuższą metę nie miała szans powodzenia, co zresztą dość szybko zostało zweryfikowane. Już w drugiej partii zespół Miliji Bogicevicia, który w grudniu notował same zwycięstwa, napotkał na problemy. I to spore kalibru, bo ofensywa nie działała na odpowiednim poziomie. "Rottweilery" coraz częściej pudłowały i dobrze czuły się tylko w pobliżu kosza. Z tego skorzystali gracze Asseco, którzy pod koniec pierwszej połowy - po trafieniach Piotra Szczotki i A.J. Waltona - zdołali odskoczyć przeciwnikowi.

Po przerwie obraz gry nieco się zmienił, bo Anwil wziął się za odrabianie strat. Wprawdzie włocławianie nadal mieli problemy ze skutecznością na dystansie, ale jednak byli całkiem skuteczni w walce podkoszowej, co pozwoliło im odrobić straty ze skromną nawiązką. O wszystkim i tak zadecydowała czwarta odsłona, w której znacznie lepiej wypadli gracze David Dedka. Asseco przede wszystkim miała sporo opcji w ofensywie (goście opierali się na Keithcie Clantonie), więc efekt mógł być tylko jeden - zabójcza seria, która przyniosła im kolejną wygraną na własnym parkiecie. To już piąty triumf gdynian w obecnych rozgrywkach.

Asseco Gdynia - Anwil Włocławek 78:72 (25:23, 17:11, 11:20, 25:18)

Asseco: Dmitriew 15, Szczotka 12, Seweryn 12, Galdikas 11, Walton 8, Frasunkiewicz 8, Matczak 7, Szymański 3, Kowalczyk 2, Żołnierewicz 0.

Anwil: Dulkys 22, Clanton 15, Hajrić 10, Sokołowski 9, Katnić 9, MIjatović 5, Kostrzewski 2, Witliński 0, Pamuła 0.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (19):
  • wąż Zgłoś komentarz
    Pieknie Asseco jest siła :)Wspaniała niespodzianka i utemperowanie co niektórym nosa :)
    • ObserwatorPLK Zgłoś komentarz
      Brawo Asseco, gratulacje za dobrą grę i zwycięstwo! Zwycięska seria Anwilu przerwana, szkoda, gdyż mimo problemów kadrowych Anwil grał nadspodziewanie dobrą, jak i skuteczną
      Czytaj całość
      koszykówkę. Natomiast Asseco już w meczu z AZS w Koszalinie pokazało, że potrafi walczyć i dopiero w dogrywce uległo AZS. Jeszcze niejeden zespół będzie miał problemy grając z nimi...:)
      • pawka Zgłoś komentarz
        Anwil zagrał słabo bo Asseco nie dawało pograć. Mimo tego jednak mecz można było wygrać w ostatnich sekundach. Anwil odrobił w ostatnich 1,5 min 7 pkt i po czasie trzeba było odebrać
        Czytaj całość
        piłkę. Nie zrozumiem dlaczego trener nie kazał faulować. Można było przejąć inicjatywę i nawet po udanych osobistych Asseco mieć szansę do dogrywkę. Taktyka była do bani.
        • luksin Zgłoś komentarz
          a co do tego co nas czeka to porazka w nastepnych 4 meczach jest realna...anwil ma waski sklad ,slabego rozgrywacza i faktycznie brakuje mu centymetrow pod koszem...ale mozliwe jest tez wygranie
          Czytaj całość
          tych 4 nastepnych meczy ,to tez jest prawdopodobne...liga jest dziwna ,wiele wynikow zaskakuje... tak naprawde od zawodnikow anwilu zalezy czy zagraja na wielkiej intensywnosci( tak jak potrafia) czy tak jak z asseco(jakby od niechcenia:)...anwil nie wygrywal meczy tym ze ma wybitnych graczy ale tym ze ci ktorzy sa walczyli...anwil od wielu meczy nie ma rozgrywacza i czasami wiecej asyst ma clanton czy sokolowski niz katnic wiec to nie od niego realnie bedzie zalezal wynik 4 nastepnych ,bardzo trudnych spotkan...ja pretensji za porazke w gdyni nie mam ,kazdy zespol ma gorszy dzien...pojawia sie tylko pytanie czy zawodnicy beda potrafili wziac sie w garsc i walczyc z duzo silniejszymi turowem ,azsem ,treflem ...ale to juz zalezy tylko od nich...nam pozostaje trzymac kciuki i wierzyc ze anwil zacznie nowa serie ,ale przygotujmy sie tez na porazki bo wzmocnien nie bedzie bo kasy nie ma a anwil jako sponsor jest tylko do konca sezonu i dlatego cieszmy sie tym ze nadal mamy zespol w plk:) bo jeszcze 3 tygodnie temu nie bylo to wcale takie pewne;)
          • luksin Zgłoś komentarz
            gratulacje dla asseco ,w pleni zasluzona wygrana...asseco bylo poprostu lepszym zespolem i ostatecznie gralo lepszego kosza....nie wspomne juz o roznicy jaka sprawil wallton:)...katnic naprawde
            Czytaj całość
            bardzo ,bardzo ,bardzo slabo...to nie jest rozgrywacz ani rzucajacy to jest takie cos pomiedzy co ani podawac za duzo nie potrafi ani rzucac;)...anwil mial w tym meczu za malo energii ,za malo agresji...to wlasnie obrona anwil wygrywal dotychczasowe mecze i to wlasnie obrony zabraklo...i mam tez nadzieje ze ci wszyscy kibice , ktorzy tak cieszyli sie z przyjscia katnica i nazekali na szubiego teraz beda potrafili sie przyznac do tego ze szubi anwilowi byl potrzebny i szubi do anwilu pasowal i byl naprawde bardzo mocnym punktem zespolu.
            • RRRRRR Zgłoś komentarz
              Przegraliśmy na boisku, ale z pewnością na trybunach możemy być z siebie dumni.
              • b90 Zgłoś komentarz
                Siedziała im trójka i tyla, a Anwil bez pomysłu na grę. Albo granie pod kosz na Hajricia lub Clantona i liczenie że trafią albo walenie buraków z dystansu. Problem pojawił się kiedy
                Czytaj całość
                Dulkysa zaczęli kryć i nie dopuszczali go już do rzutów. Limit szczęścia się wyczerpał bo w tak wąskim składzie nie da się wygrywać wszystkiego. Musiała przyjść w końcu porażka i byłem wręcz przekonany że przyjdzie ona w tym meczu. Teraz trzeba pokonać słaby Turów choć z taką grą łatwo nie będzie.
                • sheLka Zgłoś komentarz
                  Nie to żebym cieszył się z porażki drużyny, której kibicuję, ale bardzo dobrze że Anwil przegrał, mam nadzieje że ten mecz otworzy oczy prezesowi anwilu i trenerowi i w końcu zdadzą
                  Czytaj całość
                  sobie sprawę, że 6 graczy nie da się grać, plus bez rozgrywającego i centra, nie wiem co mnie z tego meczu bardziej boli, porażka czy to że patyczkowaty no name z litwy zrobił nam pod koszem jesień średniowiecza i pewnie ustalił na nas swój rekord sezonu, bo w lidze już nie ma takiej drużyny żeby pod koszem sobie robił co chciał bo tam są centrzy.Sam się dziwiłem że Anwil zaliczył takiego runa w takim składzie, ale w końcu ktoś to wykorzystał i pokazał prawdziwe braki jakie są w tym zespołe, bez wzmocnień na rozegraniu i oczywiście zakupie masywnego centra ten zespół nie ma prawa osiągnąć nic wyżej poza ćwierćfinałem.Fajnie że wrócił Pamuła, ale zanim dojdzie do jako takiej formy minie kilka tygdoni, Mijatovic najbardziej mnie wk****a w tej drużynie, na początku sezonu jak jeszcze w lidze go nie znali to coś tej drużynie dawał, teraz jak jest kryty na dystanie to jest, tylko największą przeszkodą w anwilu, bo on nic nie jest w stanie dać, tylko to że przebywa na parkiecie.Rozegranie nie ma co komentować, bo go nie ma.Na tą chwilę wygląda to tak Dulkys, Sokołowski, Hajric, Kostrzewski, Clanton, nic nie wnoszące do gry dwie serbskie cioty, juniorzy i dwaj rekonwalescenci, sorry ale w 5 tutaj nic nie można zrobić.Przed Anwilem 4 cięzkie mecze, Turów, Trefl, AZS, Stelmet, Bez znaczących działań z tych meczy najprawdopodobniejszy bilans to 0-4 i wtedy dopiero zacznie się rozpaczliwa walka o 6.Nie wiem czy taki jest cel prezesa żeby ten sezon dograć najmniejszym możliwym kosztem a pieniądze od sponsora zostawić na następny sezon, wielu zmian tutaj nie potrzeba, tylko 2 nowe transfery a ten sezon spokojnie można zakończyć w dobrych nastrojach w 4 ligi, bez zmian będzie bardzo źle.
                  • pacerss Zgłoś komentarz
                    Nie przypominam sobie w historii Anwilu gorszego PG od Katnicia..
                    • Cysiu92 Zgłoś komentarz
                      Nowy rozgrywający pilnie poszukiwany ...
                      • MaciasAnwil Zgłoś komentarz
                        Brawo Asseco,super spotkanie.Anwil bez obrony,Katnic chłopie spi... do domu,już czas. A.J. Walton super asysty!!! Ta kozłem przez pół boiska miodzio,poderwała mnie z fotela :) Szkoda
                        Czytaj całość
                        serii,ale co zrobić :) Mi za to nie płacą :)
                        • kry Zgłoś komentarz
                          Gratulacje z Winnego Grodu !
                          • pacerss Zgłoś komentarz
                            Gratulacje dla Asseco . Anwil dzisiaj słabiutko w defensywie i przeciętnie w ataku, bo sam Dulkys to za mało . KATNIĆ OUT !
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×