WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Łukasz Koszarek: To nie był mój wielki mecz

Cichym bohaterem wtorkowego pojedynku finałowego Tauron Basket Ligi okrzyknięto Łukasza Koszarka. Kapitan Stelmetu w ostatnich sekundach meczu doprowadził swój zespół do zwycięstwa.
Ewelina Bielawska
Ewelina Bielawska

W końcówce pojedynku koszykarze dostarczyli fanom koszykówki sporo emocji. Ekipa PGE Turowa na kilka sekund przed końcem meczu, po trafieniu Taylora prowadziła 92:91. W tym momencie kapitan miejscowych,Łukasz Koszarek, wpadł pod kosz i został sfaulowany. Na 0,3 sekundy przed końcem miał dwa rzuty wolne, które świetnie wykorzystał. Tym samym drużyna Stelmetu wygrała trzecie spotkanie finałowe i nadal pozostaje w grze. - Oczywiście, że tam był faul. W tej ostatniej akcji, chciałem wbiec jak najszybciej pod kosz i spróbować oddać rzut. Piłka wyskoczyła z obręczy, ale mogłem to trafić nawet bez tego przewinienia. Koniec końców, przewinienie było, a faulował J.P. Prince. Trzeba było stanąć na linii rzutów osobistych i zdobyć te punkty. Najbardziej smakuje takie zwycięstwo. Ale jeszcze spokojnie, w czwartek musimy dokończyć naszą robotę w Zielonej Górze - wyjaśniał Koszarek.

Koszykarz został okrzyknięty tym samym bohaterem meczu. Sam, skromnie przyznaje, iż zrobił jedynie to, co do niego należy. - Nie był to jakiś mój wielki mecz, skuteczność była słaba. W zasadzie bardziej skupiałem się na podaniach do kolegów, którzy świetnie trafiali. W końcówce musiałem wziąć na siebie ciężar gry, kiedy inni byli lepiej kryci i dzięki temu wyszarpaliśmy to zwycięstwo.


Zawodnik opowiedział także o błędach, które popełniała jego drużyna.- Straciliśmy bardzo dużo punktów. Turów świetnie rzucał za trzy. Musimy lepiej grać na Filipie Dylewiczu, żeby musiał więcej uwagi poświęcić na obronie, a wtedy jak parę razy zawiedzie, to stanie się bardziej nerwowy także w ataku. Dzisiaj to przetrwaliśmy - odpowiedział.

Na pomeczowej konferencji prasowej trener Mihailo Uvalin chwalił swój zespół za chęć walki, kreatywność, za bardziej odważne ataki. - Dzisiaj z dwa, trzy razy mogliśmy przegrać, a z pięć razy mogliśmy szybciej wygrać. Mecz był naprawdę szalony, ale najważniejsze jest, żeby wierzyć. Publiczność naprawdę nakręcała nas świetnie, także nie mogło być inaczej - skomentował Koszarek.

Czy zielonogórzanie czują przewagę psychiczną przed kolejnymi starciami? - Oczywiście, to zwycięstwo nam pomoże. Czeka nas do końca jeszcze dużo roboty. W tym meczu nieco złamaliśmy tę ich pewność siebie. Ciągle jednak przegrywamy i w czwartek będzie bardzo ważny mecz, żeby wyrównać tę serię - zakończył.

Nie jesteśmy martwi - wypowiedzi po meczu Stelmet Zielona Góra - PGE Turów Zgorzelec

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (21):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Kacz 0
    kurde stary nie wiem czy tyle samo czy jedno więcej czy jedno mniej ale jakie to ma znaczenie ?i dlatego zadałem pytanie jaki sens ma takie obustronne wytykanie błędów ? a świadczy to o tym , że przy takim tempie gry jaki miał miejsce we wtorek ZAWSZE będą pomyłki w obie strony.
    mmła [Komentarz usunięty przez użytkownika]
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kacz 1
    A poza tym myślisz , że nie moge wyliczyć podobnych błędów w drugą stronę ? oczywiście , że mogę ale jaki w tym sens?
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kacz 1
    Nie mogę z całą pewnością powiedzieć , że Eyenga i Koszarek nie popełnili błędu ale staram sie zaznaczyć , że sprawa nie jest jednoznaczna i oczywista . Takich rzeczy nie gwiżdże się w ostatniej akcji, jeżeli faktycznie jesteś bezstronny powinieneś to zrozumieć
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×