KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Pękła setka, czyli kolejny nokaut - relacja z meczu Polska - Luksemburg

Reprezentacja Polski ponownie znokautowała koszykarzy z Luksemburgu w eliminacjach do mistrzostw Europy. O awansie zadecyduje jednak ostatni mecz biało-czerwonych z Austrią.

Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski

Podopieczni Mike'a Taylora niemrawo rozpoczęli starcie. Można wręcz powiedzieć, że zanotowali falstart. Być może gdyby grali z silniejszym przeciwnikiem, to taki początek przekreśliłby szanse na zwycięstwo. Ale Luksemburg to zespół z niskiej półki, więc tylko w niewielkim stopniu wykorzystał nieporadność biało-czerwonych.

Polacy popełniali sporo błędów, zwłaszcza strat. Poza tym byli, w przeciwieństwie do pierwszego starcia tych drużyn, wyjątkowo nieskuteczni. Nic dziwnego, że nasi koszykarze... przegrywali po pierwszej kwarcie. Z czasem udało się poprawić grę - znacząco wzrosła skuteczność, udało się zdominować walkę w strefie podkoszowej, ale nadal bolączką były straty. W całym meczu gracze Taylora zanotowali ich aż 21. Biorąc pod uwagę klasę przeciwnika, to możemy wręcz mówić o dramacie.
Po wznowieniu gry Luksemburg stał się wyłącznie tłem dla poczynań biało-czerwonych. Co warte podkreślenia, dwukrotnie udało się rzucić po 30 punktów w kwarcie, a ostatecznie uzbierać 100 "oczek". To mimo wszystko miało znaczenie, gdyż trening gry ofensywnej przed decydującym starciem z Austrią z pewnością się przyda. Nawet jeśli przeciwnik nie miał w obronie nic do powiedzenia.

W reprezentacji Polski pięciu zawodników zdołało uzbierać przynajmniej 10 punktów. Najlepiej wypadł jednak Szymon Szewczyk, który mógł korzystać z własnych warunków fizycznych (17 punktów, z czego 7/8 za dwa). W zespole gości najskuteczniejszy był Alexandre Rodenbourg, który zapisał na swoje konto 14 "oczek".

Po wygranej Polacy wysunęli się na prowadzenie w tabeli grupy C. Biało-czerwoni mają 4 wygrane i 1 porażkę. Natomiast Austriacy i Niemcy mają identyczny bilans - 3 zwycięstwa i 2 porażki. W ostatniej kolejce zawodnicy Taylora zmierzą się z Austrią, zaś Niemcy zagrają z Luksemburgiem. Nasza drużyna musi wygrać, aby zapewnić sobie udział w przyszłorocznych mistrzostwach Europy.

Polska - Luksemburg 100:64 (14:17, 26:11, 30:18, 30:18)

Polska: Szewczyk 17, Waczyński 13, Kulig 12, Cel 10, Michalak 10, Karnowski 8, Ponitka 6, Zamojski 6, Łączyński 5, Gielo 5, Skibniewski 4, Hrycaniuk 4.

Luksemburg: Rodenbourg 14, Laurent 13, Jones 13, Birenbaum 7, Delgado 5, Schumacher 4, Arbaut 4, Koster 2, Grun 2, Benseghir 0.

El. ME 2015 - grupa C

M Pkt Z P + -
1 Polska 6 11 5 1 540 436
2 Niemcy 6 10 4 2 535 404
3 Austria 6 9 3 3 465 483
4 Luksemburg 6 6 0 6 387 604

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (19)
  • jaroKlin Zgłoś komentarz
    Dla ścisłości, Redaktorze, setka została osiągnięta, ale nie pękła. Aby powiedzieć, że setka pękła wynik po stronie Polski musiałby być wyższy.
    • Mudd Zgłoś komentarz
      Ciekawe kto skorzystał na tym, że Polska przegrała pierwszą kwartę? :)
      • cierpliwy Zgłoś komentarz
        Co za wpisy panowie jakie kalkulacje przecież środa jest nasza niema innej opcji nasi to wygrają pozdrawiam
        • jaroKlin Zgłoś komentarz
          Należy docenić pełne trybuny w koszalińskiej hali na meczu kadry Polski z rywalem klasy Luksemburga.
          • ObserwatorPLK Zgłoś komentarz
            Qyntel Woods i Igor Milicić na meczu Polska - Luksemburg: https://twitter.com/azskoszalinsa/status/503615505543225344/photo/1
            • KARKOSIK ROMEK Zgłoś komentarz
              kasprzak to swinia kazdy o tym wie !!!!!!!!!
              • Ano Zgłoś komentarz
                Witam. Z tej strony ekspert awans mamy już praktycznie w kieszeni. Teraz postaram się to przedstawić w miarę przejrzystej formie. Jak wiemy awansują wszystkie zespoły z pierwszych miejsc i
                Czytaj całość
                6 zespołów z drugich miejsc z 7 grup. Najpierw przyjrzyjmy się najmniej korzystnej sytuacji w naszej grupie która może wystąpić, czyli hipotetycznej porażce z Austrią i zwycięstwie reprezentacji Niemiec. Każdy zespół ma 10 punktów a bilans między zainteresowanymi zespołami wygląda następująco (nie wliczają się w tą małą tabelę mecze z Lukseburgiem) 1) Niemcy (+19) 2) Polska (+11) 3) Austria (-30) Oczywiście sytuacja ta tak wygląda przed meczem z Austrią, która zmieni stosunek małych punktów Polski i Austrii. Wynika z tego, że aby stracić drugie miejsce Polacy musieliby przegrać 21 punktami. Jak już wspomniałem jeśli przegramy mniejszą ilością punktów zapewnimy sobie 2 miejsce w naszej grupie, ale czy to da awans? Gdyby dziś Włosi nie dali plamy z Rosją, praktycznie nie musielibyśmy patrzyć na zespoły z drugich miejsc, gdyż to właśnie z tej grupy drużyna z drugiego miejsca zajęłaby zapewne miejsce nie premiowane awansem. Jednak jak już wspomniałem Włosi przegrali i sytuacja się troszkę skomplikowała na szczęście z pomocą przychodzi do nas grupa B z Izraelem pewnym już awansu i pozostającymi w walce o drugą pozycję Holandią i Czarnogórą.Oba zespoły ostatni mecz grają przeciwko sobie. Po odjęciu meczów z Bułgarią odpowiednio stosunek małych punktów wynosi: Holandia (-27) Czarnogóra (-17). Przy hipotetycznie najgorszej sytuacji czyli przegranej 20 punktami zachowujemy 2 pozycję w grupie, ale musimy wtedy liczyć że Czarnogóra nie wygra 8 punktami(albo 9 bo nie sprawdzałem już kto będzie miał wtedy więcej rzuconych bo wtedy to się liczy przy równych bilansach) z Holandią. Oczywiście obliczenia można by było skrócić, gdyby mecz między Holandią a Czarnogórą był rozgrywany wcześniej jednak są o tej samej porze. Polacy mogą jednak wiedzieć na czym stoją już wcześniej po meczu Łotwy z Rumunią, gdzie przy hipotetycznej porażce Rumunii ich bilans na drugiej pozycji będzie gorszy niż obecny wynoszący (-14), czyli jeśli Rumunia przegra, mecz powinien się skończyć tuż przed naszym to pozostanie nam nie przegrać więcej niż 20 punktami by awansować. No i na koniec przedstawię jeszcze jedną szansę gdyby poprzednie nie wypaliły. Tak jak wcześniej musielibyśmy w najgorszym wypadku przegrać 20 punktami, wtedy nasz bilans wynosiłby (-9) i wtedy moglibyśmy już tylko oczekiwać wyniku spotkania Islandia - Bośnia który rozpoczął by się pod koniec naszego. Obecnie bilans Islandii wynosi (+5). Wtedy przy tej najgorszej naszej porażce 20 punktami musielibyśmy liczyć na porażkę Islandii minimum 15 punktami. Jak widzicie szans na awans jest dużo nawet przy porażce. Ja przedstawiłem sytuacje przy naszej największej porażce, która daje nam 2 miejsce w grupie a i tak szanse przy którymś korzystnym wyniku są duże. Jednak życzę sobie i wam drodzy rodacy, aby Polacy wygrali i wszystkie te obliczenia można było wyrzucić w śmietnik. Pozdrawiam.
                • Michael Dufus Zgłoś komentarz
                  Coś zacytuje co na pewno wyjasni temat: THE SEVEN GROUP WINNERS, PLUS THE SIX BEST SECOND PLACED TEAMS, A TOTAL OF 13 TEAMS WILL QUALIFY TO THE FINAL ROUND IN UKRAINE. ( In order to determine
                  Czytaj całość
                  the six best second placed teams the results of the games against the fourth placed team, in each of the groups of four teams will be removed from the ranking process, in order to rank teams on a like for like basis across all of the groups) .
                  • BBallFan Zgłoś komentarz
                    Jak przegramy z Austrią to kto wchodzi z 1 i 2 miejsca?
                    • gecons Zgłoś komentarz
                      Ładnie
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×