Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Fenomenalny występ Kinnarda

[tag=17220]Lawrence Kinnard[/tag] był prawdziwą gwiazdą spotkania Trefla Sopot ze Śląskiem Wrocław. Amerykanin zdobył 31 punktów - wyrównując swój najlepszy wynik w historii występów w PLK.
Karol Wasiek
Karol Wasiek

W sezonie 2009/2010 Lawrence Kinnard w barwach Trefla Sopot przeciwko Anwilowi Włocławek zdobył 31 punktów i poprowadził swój zespół do wygranej. Gracz w sobotni wieczór wyrównał swój dotychczasowy rekord - tylko, że już w koszulce Śląska Wrocław. O jego umiejętnościach strzeleckich przekonali się sopoccy koszykarze.

- Goście mieli Kinnarda w świetnej dyspozycji. Na początku oddał sporo rzutów bez żadnej obrony. To go nakręciło i poskutkowało tym, że trafił sześć na osiem za trzy i zdobył powyżej 30 punktów - podkreślał na pomeczowej konferencji prasowej Darius Maskoliunas, szkoleniowiec Trefla Sopot, który był bardzo niezadowolony z postawy swoich podopiecznych w sobotni wieczór.

Kinnard obnażył wszystkie braki Trefla w defensywie. Amerykanin już do przerwy miał 16 punktów na własnym koncie, ale gospodarze w ogóle nie wyciągnęli z tego wniosków. Nadal odpuszczali Kinnarda na obwodzie, co zawodnik momentalnie wykorzystywał.

- Trzeba powiedzieć, że Kinnard tego wieczoru był po prostu fenomenalny. Trafiał wszystko i jesteśmy mu bardzo wdzięczni za to, że poprowadził nas do zwycięstwa. Aczkolwiek trzeba powiedzieć, że koledzy kreowali mu pozycje i im zawodnik też powinien podziękować - śmiał się po meczu wyraźnie zadowolony Emil Rajković, szkoleniowiec Śląska Wrocław. 

Lawrence Kinnard na parkiecie przebywał przez 29 minut - w tym czasie zdobył 31 punktów (11/15 z gry).

Marcin Dutkiewicz wrócił do gry

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (2):
  • Sparta 1978 Zgłoś komentarz
    Super Śląsk!!!
    • Grzegorz Talar Zgłoś komentarz
      zdobycz punktowa niezła, a wygrana WKS-u cieszy, ale Kinnard, mimo przedsezonowych deklaracji, zamiast grać pod dziurą woli przede wszystkim ciepać zza łuku. pół biedy jeśli mu wpada,
      Czytaj całość
      ale jeśli nie będzie wpadać, a kolo zamiast bić się w pomalowanym będzie pemanentnie błąkał się na obwodzie to, cytują klasyka - będzie to "cholernie dalekie od ok". Śląsk potrzebuje go przede wszystkim do walki w trumnie.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×