Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Sensacja w Gdyni! Stelmet na kolanach!

Ależ sensacja! Stelmet poległ w Gdyni! Wicemistrzowie Polski musieli uznać wyższość dobrze grającej ekipy Asseco, która po raz kolejny pokazuje ogromny charakter i solidne zgranie.
Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski

Zespół Davida Dedka notował dotychczas niezłe wyniki, ale powiedzmy sobie szczerze - tych graczy nikt nie widzi w czołówce Tauron Basket Ligi, a zielonogórzanie - przynajmniej teoretycznie - powinni być o klasę lepsi. Krótko mówiąc, wziąć co swoje i wrócić do domu.

Tymczasem podopieczni Andrzeja Adamka zupełnie rozczarowali. Można powiedzieć, że zabrakło im skuteczności, ale to przecież składowa wielu czynników m.in. tego, na co pozwala przeciwnik. Asseco nie pozwoliło Stelmetowi na zbyt wiele. Gdynianie nieźle spisali się w defensywie, dzielnie walczyli pod tablicami, wreszcie zagrali naprawdę zespołowo.


Przede wszystkim żółto-niebiescy mogli liczyć na swoich liderów. Ovidijus Galdikas znowu znakomicie zbierał i dobrze wypadł też w ataku. Wszechstronny A.J. Walton nie tylko samemu próbował coś zdziałać, lecz - co jeszcze bardziej istotne - widział też partnerów (aż 11 asyst!). Wreszcie Filip Matczak zagrał solidnie w ataku, zdobywając aż 20 punktów.

Wicemistrzowie Polski nie potrafili wykorzystać swoich atutów. Zupełnie zawiódł Quinton Hosley. Amerykanin pudłował i pudłował. Na dystansie nie radzili sobie też Łukasz Koszarek czy Przemysław Zamojski. Aktywny był Steve Burtt, ale i on zagrał poniżej swojego normalnego poziomu. Na nic zdało się zatem aż 15 ofensywnych zbiórek, skoro nie miało to później przełożenia na dorobek.

Drużyna z Winnego Grodu nie przegrała wysoko, ale dla niej to i tak bolesna porażka. Stelmet ma do dyspozycji znacznie większy potencjał, którego nie potrafił pokazać na parkiecie. Asseco natomiast pokazało, że jest w dobrej formie i - podobnie jak przed rokiem - u siebie może wygrać nawet z najmocniejszym rywalem.

Asseco Gdynia - Stelmet Zielona Góra 72:68 (22:17, 14:15, 22:20, 14:16)

Asseco: Matczak 20, Walton 16, Galdikas 11, Radosavljević 9, Szczotka 7, Kowalczyk 6, Parzeński 2, Szymański 1, Żołnierewicz 0.

Stelmet: Burtt 20, Koszarek 15, Hosley 10, Johnson 7, Troutman 6, Cel 6, Hrycaniuk 2, Chanas 2, Zamojski 0, Kucharek 0.

MVP meczu to...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (97):
  • Wojti pierwszy Zgłoś komentarz
    jakby stelmet tak mistrzowska gral jak sie niektorzy kibice tej druzyny spinaja to byl mial majstra w kieszeni.
    • popee213 Zgłoś komentarz
      Moim zdaniem w klubie za bardzo poszli w marketing, budowanie dobrze sprzedającego się produktu ale zapomniano o jakości! To, że coś jest dobrze reklamowane i się z początku dobrze
      Czytaj całość
      sprzedaje nie znaczy, że jest to najlepszy wybór.
      • bachus Zgłoś komentarz
        hihihi...)))
        • sheLka Zgłoś komentarz
          Gdzie ta sensacja? Wygrał zespół lepszy, sensacją byłaby wygrana tworu z zg(specjalnie z małych).
          • Michalik józef Zgłoś komentarz
            kalesoniarz nadal w dołku . Hrycaniuka wystarczy przesunąć na pozycje podawania napojów i ręczników na ławce rezerwowej. Adamek mógłby wycierac parkiet mopem.
            • luksin Zgłoś komentarz
              Polska myśl szkoleniowa w odwrocie... Niedbalski już poza anwilem, teraz pewnie pora na adamka... Ciekawe kiedy poleci następny polski treneiro;)...
              • Kwinto Zgłoś komentarz
                Gwiazdy Stelmetu są Przereklamowane .
                • marzami Zgłoś komentarz
                  Jest noc...., czytam komenty, jestem załamana, brak słów !!!! Panie JJ czekam na pańską reakcję. Mam nadzieję, że w końcu nastąpią zmiany !!
                  • łakatanka Zgłoś komentarz
                    Nazwiska nie grają , brawa dla Asseco. Przyjemna sprawa kiedy takie mecze się odbywają , a jeszcze przyjemniejsza jeśli główni napinacze ligi dostają po nosie.
                    • wąż Zgłoś komentarz
                      Mnie przed sezonem zastnawiało skoro mielismy byc conajmnmiej w czubie tabeli to dlaczego dajemy sterowac druzyną Adamkowi!!!Piknikowi, ktory nigdy nie prowadził druzyny,a w takim waznym dla
                      Czytaj całość
                      naszej oragnizacji momencie eskperymentujemy!!!!!!!!
                      • diwaldi Zgłoś komentarz
                        Adamek kłócił się z sędziami a nasi przegrywali, Adamek nie ogarnia tematu, Adamek nie potrafi ustawić drużyny, Adamek do wymiany na lepszy model, Adamek niech trenuje w Nowej Soli o ile
                        Czytaj całość
                        będą tam go chcieli, To był duży błąd zarządu Stelmetu że go zatrudnili jako trenera, teraz będzie nowy trainer, nowe ustawienie drużyny i sezon mamy do tyłu, a i finansowe straty Stelmetu , więc budżet na następny sezon zmniejszony też będzie, i następny sezon też w d..ę, a to może być koniec kosza w Zielonce, oby nie !!! A to wszystko przez Adamka. ps. nawiasem to koszarek trochę za bardzo nabrał wagi i nie jest już taki skuteczny.
                        • Reixen ZG Zgłoś komentarz
                          Ch**, kupa i kamieni kupa (cytując klasyka). Nie ma co jakieś przedsięwzięcia muszą zostać poczynione w celu zmiany obecnej kiepskiej, (żeby nie powiedzieć gównianej) sytuacji w której
                          Czytaj całość
                          się jakimś cudem znaleźliśmy. Trochę w tym naszym Zastalu się pokiełbasiło. Za dużo jest niewiadomych, za dużo jest tutaj różnych sprzecznych ze sobą sytuacji problemowych. Taka Meksykańska telenowela się Nam zrobiła w ZG. Z roku na rok mieliśmy rosnąć w siłę. Mieliśmy taki ponoć świetny plan strategiczny rozwoju klubu i apetyty na większe zaistnienie w Europie. Coś się chyba zakręciliśmy. Jakiś mały przestój czy jaki grzyb? Coś nie idzie. Oby pan JJ wiedział co robi i nie miał gorącej głowy bo facet jednak dużo włożył w ten klub i mam nadzieje, że nie będziemy tylko takim sztucznym tworem na 5 sezonów a czymś więcej. A tak optymistyczniej już mówiąc to zawsze lepszy kryzys na początku sezonu a jeżeli na końcu ;)
                          • michalzg Zgłoś komentarz
                            Dodam, że mamy niezłą serię, ostatnie 6 spotkam, 1 zwycięstwo i 5 porażek. Od początku sezonu nie licząc Uniksu bilans 3-5. Jasiński dalej nic nie rozumie i z uporem maniaka nic nie
                            Czytaj całość
                            zmieni. Nie chodzi o porażki ale o to w jakim stylu dostają baty. To zakrawa na jakiś sabotaż, aż trudno uwierzyć że tacy zawodnicy, takiej klasy, grają tak fatalnie, tak nieskutecznie. Nie chodzi o to że nie ma drużyny, bo to jedno, ale nawet grając indywidualnie będąc w formie a nie będąc zgrani ze sobą, powinni wygrywać takie spotkania jak dzisiaj. Oni nawet nie mają indywidualnie formy, prawie nikt i stąd takie wyniki. Kto odpowiada za przygotowanie zawodników, ich formę, zgranie zespołu. Chyba nie trzeba odpowiadać...
                            Zobacz więcej komentarzy (84)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×