Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Asseco zrewanżowało się Jezioru

Asseco Gdynia pewnie wygrało na wyjeździe z Jeziorem Tarnobrzeg. Drużyna Davida Dedka zrewanżowała się tym samym rywalowi za jedyną porażkę w tym sezonie przed własną publicznością.
Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski

Jeszcze w pierwszej odsłonie zawodnicy Zbigniewa Pyszniaka grali całkiem solidnie. Tak jak zwykle tarnobrzeżanie napędzali mecz i byli całkiem skuteczni. Solidnie w ich szeregach spisywał się Josh Miller, wspierany bliżej kosza przez Kevina Wysockiego. Za sprawą tego duetu Jezioro było w pewnym momencie w komfortowej sytuacji, ale radość gospodarzy nie trwała zbyt długo.

Z czasem drużyna z Podkarpacia nadziała się na coraz bardziej szczelną defensywę. Tarnobrzeżanie przede wszystkim nie mogli sobie poradzić z Ovidijusem Galdikasem. Litwin nie tylko skutecznie blokował przeciwnika, lecz ogólnie spisywał się znakomicie. Już do przerwy był blisko double-double. Dobrze prezentował się również Przemysław Frasunkiewicz.


Asseco rozkręciło się w drugiej kwarcie. Gdynianie w przeciwieństwie do rywala nie zaliczyli żadnego dołku. Zamiast tego utrzymywało niezłą dyspozycję i pod koniec pierwszej połowy wyraźnie odskoczyło rywalowi. Jezioro było zupełnie zagubione. Przez ponad pięć minut gospodarze nie zdołali powiększyć swojego dorobku, na co wpływ miała słaba skuteczność w rzutach z dystansu.

Zawodnicy Davida Dedka już po pierwszej części meczu byli w znakomitej sytuacji. Mimo wszystko na tarnobrzeżan wciąż musieli uważać. Przekonali się o tym w trzeciej partii. Co prawda mieli udany początek, ale potem gracze z Podkarpacia wzięli się do pracy. Udało im się znacząco zmniejszyć stratę i zbliżyć na odległość dziewięciu punktów.

Filip Matczak i Lazar Radosavljević szybko pozbawili złudzeń Jezioro. Żółto-niebiescy ponownie odskoczyli i praktycznie przypieczętowali swoje zwycięstwo. Gdynianie mieli bowiem już wyraźną przewagę, a gospodarze nadal nie mieli pomysłu na zatrzymanie przeciwnika.

Jezioro zdołało jeszcze zmniejszyć stratę, lecz wygrana była zdecydowanie poza ich zasięgiem. Tym samym Asseco zdołało się zrewanżować ekipie z Podkarpacia za - jedyną - porażkę przed własną publicznością.

Jezioro Tarnobrzeg - Asseco Gdynia 78:87 (26:21, 7:24, 22:28, 23:14)

Jezioro: Williams 22, Miller 21, Wall 13, Wysocki 9, Bell 8, Patoka 3, Morawiec 2.

Asseco: Frasunkiewicz 16, Szczotka 16, Galdikas 12, Matczak 12, Walton 12, Parzeński 7, Radosavljević 7, Kowalczyk 5.

Kto powinien zostać MVP meczu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (8):
  • awatar Zgłoś komentarz
    to chyba zbyt wcześnie aby wypowiadać się na temat przydatności "nowych nabytków" trenera Pyszniaka
    • Andrzej Gański Zgłoś komentarz
      Spoko .Zero stresu - 15.03 możecie sobie 2 punkty dopisać . Nawet we 3 z Wilkami wygracie .Zawodnicy jaj sobie robią .Uvalin też .
      • M_arian Zgłoś komentarz
        Bez Johnsona zaczął się w poprzedniej kolejce się powrót do "normalności". Ta była tego potwierdzeniem.
        • marianotbg Zgłoś komentarz
          Pyszniak swoją nieudolnością w 2 kw skompromitował się w tv. To, że chłopakom nie szło to raz, ale on nie wiedział jak zareagować, jaką zmianę zrobić. Patrzył jak Asseco odjeżdza
          Czytaj całość
          mu na 17 pkt i nic. Dramat.
          • liger Zgłoś komentarz
            siarka wygladała jak amatorska druzyna stretbalowa kto miał piłkę ten rzucał to nie jest sposób na gre w koszykówkę na poziomie ekstraklasy ! tak szczerze, to ilu jest tam zawodników
            Czytaj całość
            godnych gry w tbl ? mozna uznać za ciekawostke tej ligi maleńkiego milera, ale tylko w tej roli, a nie jako sposób grania w profesjonalnej lidze a te patoki, morawce czy wale, toz to kpina ... może ewentualnie w 2 lidze
            • jeziowiecsiarkowiec Zgłoś komentarz
              Bell to nie Johnson,świetnie w pierwszej połowie przeciwko niemu zagrał Matczak :) zabrakło przede wszystkim pomysłu na grę w 2 kwarcie i powrotu do obrony ...może mi ktoś powie po co
              Czytaj całość
              nam Wojdyr ,skoro trenero/prezes nie daje mu ani sekundy w dzisiejszym meczu ?
              • DOKI Zgłoś komentarz
                Szkoda bo w pewnym momencie bylo juz dobrze. Obawiam sie ze bez Dominiqa to nie pogramy. Brakuje trojek i powrotow do obrony.
                • FalubaziakxxxL Zgłoś komentarz
                  Jednak Bell nie zastąpi godnie Johnsona
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×