KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kapitalny występ Mike'a Taylora. "W ogóle nie myślałem o rekordzie"

Bardzo blisko wyrównania, a nawet pobicia rekordu punktowego Mylesa McKaya był w piątkowym spotkaniu z beniaminkiem ze Szczecina rzucający Rosy. Ostatecznie zdobył 39 punktów na świetnej skuteczności.

Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski
Z kapitalnej strony zaprezentował się w piątkowy wieczór Mike Taylor. W starciu z King Wilkami Morskimi Szczecin zdecydowanie dominował na parkiecie. Już po pierwszej kwarcie uzbierał 15 punktów, notując świetną skuteczność z gry - na poziomie blisko 86 procent. Pomylił się tylko raz - przy jednej z trzech prób rzutu z dystansu. W drugiej części przebywał na boisku już dużo mniej czasu - tylko niecałe 4,5 minuty - dokładając do swojego dorobku 7 "oczek".
Po zakończeniu trzeciej odsłony przy jego nazwisku widniały już 34 punkty i wydawało się, że spokojnie pobije rekord bieżącego sezonu, należący do Mylesa McKaya. Przypomnijmy, iż strzelec dąbrowskiego MKS-u w lutowym starciu z Polfarmexem Kutno zdobył 40 "oczek". Trzeba jednak nadmienić, że na parkiecie przebywał ponad 35 minut, czyli o 9 więcej od rzucającego Rosy. Ostatecznie były zawodnik PGE Turowa Zgorzelec może pochwalić się 39 punktami. Trafił aż 7 "trójek"! - Szczerze mówiąc, w ogóle nie myślałem o rekordzie. Chciałem jak najlepiej pomóc drużynie - Amerykanin skromnie skomentował swój wyczyn. Zgromadzeni w hali kibice byli pod ogromnym wrażeniem gry tego zawodnika i zanotowanych przez niego statystyk.
Taylor zdemolował obronę beniaminka Taylor zdemolował obronę beniaminka
Od momentu przyjścia do Rosy rzucający potwierdza, że jego pozyskanie było dobrą decyzją działaczy. Już w debiucie w barwach radomskiego klubu zapisał na swoim koncie 27 punktów. Świetny poziom zaprezentował również w konfrontacji z byłym pracodawcą.

O ile we wcześniejszych spotkaniach można było mieć zastrzeżenia do skuteczności Taylora, to w piątkowy wieczór pudłował już bardzo rzadko. Ponadto w większości meczów łatwo zauważyć pewną prawidłowość - jeżeli rzucający gra dobrze, to drużyna wygrywa. Jeśli spisuje się gorzej, o zwycięstwo jest dużo trudniej.

Wilki Morskie zmiażdżone w Radomiu! Taylor blisko rekordu sezonu

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×