Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Gary Bell kontra Asseco Gdynia. Szalony mecz Amerykanina nie wystarczył

Gary Bell zdobył przeciwko ekipie Asseco 38 punktów, ale jego Siarka Tarnobrzeg ostatecznie poległa z rywalem 78:80 po szalonym meczu! Tym samym gdynianie przełamali się po dwóch porażkach z rzędu.
Łukasz Żaguń
Łukasz Żaguń

To nie było spotkanie jak każde inne. Wręcz przeciwnie - scenariusz tego pojedynku okazał się iście dramatyczny. Na pięć i pół minuty do końca meczu goście prowadzili z rywalem różnicą już 21 punktów i wydawało się, że absolutnie nic złego nie może im już się przydarzyć. Zupełnie niespodziewanie koszykarze Siarki zanotowali jednak serię 19:0 w ostatnich fragmentach i zbliżyli się do Asseco na dwa punkty! Gospodarze mieli nawet szansę na zwycięstwo w ostatnich sekundach, ale ją zmarnowali.

Ale zacznijmy od początku, bo pojedynek ten miał przedziwny przebieg. W pierwszych jego fragmentach lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, którzy na 10 sekund przed końcem premierowej kwarty mieli siedem punktów przewagi nad rywalem, głównie za sprawą skutecznej gry Gary'ego Bella i środkowego Zacha Robbinsa.

Na przełomie pierwszej i drugiej kwarty przyjezdni zanotowali jednak run 17:2 i po zaledwie czterech minutach gry Asseco nie tylko odrobiło wszystkiego straty, ale też zyskało 9 "oczek" przewagi. To był bardzo dobry okres gry Filipa Matczaka, który wdał się w pojedynek strzelecki z Bellem. Dzięki temu jednak, że Amerykanin nadal trafiał na zawołanie, Siarka szybko wróciła do gry.

Tuż po przerwie rozpoczął się prawdziwy koncert Bella. Zdobył on dla Siarki 12 pierwszych punktów w tym fragmencie meczu, ale po drugiej stronie barykady trafiali też Przemysław Frasunkiewicz i Filip Matczak. Dzięki temu wynik cały czas oscylował w granicach remisu. Dopiero pod koniec trzeciej kwarty zarysowała się nieznaczna przewaga gości.

Wydawało się, że gdynianie gwóźdź do trumny rywala wbili na początku decydującej partii. Ten fragment rozpoczęli bowiem od prowadzenia 13:0 i tym samym mieli już 21 "oczek" przewagi. Wtedy to właśnie zaczął się prawdziwy koszmar Asseco. Bell w ataku znowu wyczyniał cuda, a tarnobrzeżanie byli dosłownie o włos od zwycięstwa. Fakt pozostaje jednak faktem - Siarka znowu musiała obejść się smakiem.

Siarka Tarnobrzeg - Asseco Gdynia 78:80 (22:17, 19:24, 18:26, 19:13)

Siarka: Bell 38, Robbins 14, Patoka 11, Młynarski 5, Miller 3, Pandura 3, Rycerz 3, Strzelecki 1.

Asseco: Matczak 25, Frasunkiewicz 15, Szczotka 12, Czerlonko 8, Parzeński 8, Hickey 7, Kowalczyk 3, Kaplanović 2, Morozow.

MVP meczu powinien zostać:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (5):
  • sokar Zgłoś komentarz
    Brawo GARY BELL jr !!!
    • tromic41 Zgłoś komentarz
      Co się dzieje z Kacprem, ostatnie 4 mecze- 1 na 32 ! z gry?
      • M_arian Zgłoś komentarz
        Po dzisiejszym meczu prezesotrener Pyszniak powinien zanieść do domu na rękach Bella i Robbinsa. Kibice mają dość twoich beznadziejnych tłumaczeń na podsumowaniach pomeczowych i
        Czytaj całość
        przerzucania winy na zawodników. W normalnym klubie takiego trenera i prezesa by się pozbyli. Każdemu działaczowi zależy na tym, aby zapełnić całą halę kibicami, a tobie chyba na tym żeby trybuny świeciły pustkami. Ty prezesie do tego zmierzasz.
        • DOKI Zgłoś komentarz
          Bell sam meczu nie wygra. Młynarski zajeb..ty spadek formy !! Robbins blokuje co może !!! Dziś Asseco było do ogrania. Z Millera może być pożytek..jak trochę schudnie :) a o Strzeleckim
          Czytaj całość
          to szkoda gadać....zamienił stryjek siekierkę na kijek
          • jeziowiecsiarkowiec Zgłoś komentarz
            ogladnijcie sobie ostatnia akcje meczu :((((( shaq by chyba padl ze smiechu jak mozna takich dwoch prostych rzutow nie trafic :((((
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×