Rezerwy Rosy przegrały pięć ostatnich spotkań w pierwszej lidze, wskutek czego wypadły poza pierwszą "ósemkę" tabeli, gwarantującą udział w fazie play-off po zakończeniu rundy zasadniczej. Obecnie znajdują się na dziewiątym miejscu, mając na koncie 26 punktów i tracąc jedno "oczko" do ósmej w zestawieniu Spójni.
Najbliższy rywal radomian jest natomiast na ostatniej pozycji. GTK Gliwice ma jednak niewielką stratę do wyprzedzających go trzech ekip: z Katowic, Poznania i Wrocławia. W ostatniej kolejce był bardzo blisko wywiezienia zwycięstwa z Siedlec (porażka 70:72), przede wszystkim dzięki świetnej czwartej kwarcie, wygranej 29:14. Dobre zawody rozegrał Paweł Szymański, autor 23 punktów.
Po raz pierwszy od bardzo długiego czasu, ze względu na pauzę w rozgrywkach TBL pierwszej drużyny, Karol Gutkowski będzie miał do dyspozycji niemal wszystkich zawodników z podwójnymi licencjami. Oznacza to, że poza Jakubem Schenkiem i Filipem Zegzułą, w meczowej kadrze ACK UTH Rosy znajdą się również Łukasz Bonarek i Daniel Szymkiewicz. Zabraknie jedynie Damiana Jeszke, który ze względu na sprawy rodzinne musiał udać się do rodzinnego Chełmna.
Chociażby z tego względu szkoleniowiec i jego podopieczni liczą na przełamanie passy porażek. - W sobotę musimy zagrać lepiej w ataku, nie popełnić tylu błędów w obronie, co w poprzednich spotkaniach. Mamy w zespole pełną mobilizację i chcemy udowodnić naszą wyższość nad rywalem z Gliwic - przyznaje Gutkowski.
- Potrzebujemy zwycięstw jak powietrza. Jak się wygrywa systematycznie, jest fajnie, morale rośnie i jest dobra atmosfera na treningach. Obecnie jesteśmy na przeciwnym biegunie, dlatego wszyscy w głowach mamy jedynie to pierwsze zwycięstwo w tym roku - podkreśla trener.
Przypomnijmy, iż radomianie wygrali pierwsze spotkanie 84:76. Mecz ACK UTH Rosa - GTK Gliwice odbędzie się w sobotę, 23 stycznia. Początek o godz. 16.