WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Szymkiewicz zadebiutuje w BCL, Brazelton wciąż kontuzjowany

W środowy wieczór w barwach Rosy Radom w rozgrywkach Basketball Champions League zadebiutuje Daniel Szymkiewicz. W meczu z Muratbey Usak Sportif zabraknie natomiast kontuzjowanego Tyrone'a Brazeltona.
Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski
WP SportoweFakty / Na zdjęciu Daniel Szymkiewicz

W środowy wieczór Rosa Radom zagra na wyjeździe z Muratbey Usak Sportif (początek o godz. 18) w meczu jedenastej kolejki Basketball Champions League. Choć wicemistrzowie Polski nie mają już szans na awans do kolejnej fazy rozgrywek, to wciąż walczą o szóste miejsce, premiowane udziałem w następnej rundzie FIBA Europe Cup.

Na parkiecie tureckiej hali zabraknie Tyrone'a Brazeltona, który od miesiąca znajduje się poza rotacją ze względu na kontuzję stopy, jakiej doznał przed spotkaniem dziewiątej kolejki PLK, z Polfarmeksem Kutno. Z tego powodu opuścił trzy ostatnie pojedynki Ligi Mistrzów - z PAOK-iem Saloniki, BK Ventspils i EWE Baskets Oldenburg. Brak rozgrywającego był bardzo odczuwalny, gdyż jego drużyna wszystkie te konfrontacje przegrała.

Amerykanin trenuje obecnie pod okiem Artura Packa, a jego rekonwalescencja potrwa jeszcze minimum kilkanaście dni. - Szacowany czas powrotu Tyrone'a do gry to dwa-trzy tygodnie. Chcemy, aby był w pełni gotowy na bardzo ważny mecz ze Stelmetem - mówi Piotr Ziętkowski, rzecznik prasowy Rosy. Z mistrzami Polski radomski zespół zmierzy się 22 stycznia.

Z Muratbey zagra natomiast Daniel Szymkiewicz, który w ubiegłą środę, w sensacyjnie przegranym (63:64) starciu z TBV Startem Lublin, pojawił się na boisku po raz pierwszy w sezonie 2016/2017. - Na pewno otrzyma więcej minut - informuje nasz rozmówca. W hali Globus 22-latek przebywał na parkiecie dokładnie przez 123 sekundy.

W ogromnej mierze odpowiedzialność za rozgrywanie akcji spoczywać będzie na barkach Jordana Callahana, gdyż w Radomiu pozostał Filip Zegzuła. - Przygotowuje się on wraz z pierwszoligowymi rezerwami do bardzo ważnego spotkania z drużyną z Prudnika, które odbędzie się w najbliższą sobotę - Ziętkowski wyjaśnia przyczynę absencji młodego koszykarza.

ZOBACZ WIDEO Jakub Piątek: nawet nie miałem czasu, by coś udowodnić (źródło: TVP SA)

Czy Rosa Radom pokona Muratbey Usak Sportif?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×