Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krzysztof Szablowski w Starogardzie Gdańskim zapominał o Polakach. " To już się nie może powtórzyć"

Dwukrotnie podczas derbów Farmaceutów, Polpharma - Polfarmex doszło do kuriozalnych sytuacji. Nowy szkoleniowiec kutnian, Krzysztof Szablowski zapominał o wymaganej liczbie Polaków na parkiecie. - To już się nie może powtórzyć - mówił z humorem.
Patryk Butkowski
Patryk Butkowski

W sobotnim pojedynku Farmaceutów fani nie doświadczyli ładnego widowiska. Przez sporą część spotkania w szeregach obu drużyn panował chaos, który ostatecznie lepiej opanowali koszykarze Polpharmy, odnosząc swój siódmy triumf w PLK, dzięki wygranej 71:62. Graczom z Kutna nie można odmówić walki i sporej ambicji, co przełożyło się m.in na zdecydowanie wygraną przez nich zbiórkę (36:22). Przyjezdnym przede wszystkim zabrakło jednak skuteczności Dardana Berishy, który co prawda zdobył 13 punktów, lecz trafił zaledwie jeden na 10 oddanych rzutów za trzy punkty. Jak swój debiut w roli pierwszego trenera skomentował Krzysztof Szablowski?

- Myślę, że to był mecz walki obu drużyn, zawodnicy dali z siebie wszystko - podkreślał. - Natomiast my jesteśmy w takim momencie przejściowym, w którym następuję pewna zmiana, reorganizacja można powiedzieć. Uważam, że to było dobitnie widać, bo cały czas nasza gra ofensywna nie wygląda tak jak powinna, a nadrabiamy defensywą. Również nasza skuteczność z dystansu. Wiele pozycji nie było otwartych, nie mogliśmy sobie ich wypracować - dodawał. 

- Chciałbym patrząc na statystyki ograniczyć minuty Dardana Berishy, bo przez to, ile on przebywa na parkiecie jego skuteczność jest mizerna, ale to wynika z tego, że on musi bardzo mocno pracować - mówił o grze swojego lidera. - DJ Thompson zagrał po przyjeździe i dwóch treningach 25 minut, ale to wynika też z naszych problemów. Trudno, musimy sobie z nimi radzić. Te problemy się skończą, gdy do gry wróci nasza dwójka kontuzjowanych rozgrywających. Z optymizmem patrzymy do przodu - przyznał.

Nowy szkoleniowiec kutnian w swoim pierwszym starciu nie ustrzegł się także sam wpadek, dwukrotnie zapominając o wymaganej liczbie Polaków na parkiecie. Sytuacje te nie miały jednak dla gości żadnych konsekwencji, gdyż w tych momentach piłka nie znajdowała się w grze. Dużym problemem dla Polfarmexu w dalszym ciągu są przede wszystkim kontuzje rozgrywających Grzegorza Grochowskiego i Sebastiana Kowalczyka, które mają ogromny wpływ na słabszą grę tej drużyny. Na konferencji prasowej, Krzysztof Szablowski z humorem odniósł się do wspomnianych wydarzeń.

- Miałem problem z utrzymaniem dobrej rotacji, z tego względu, że doszedł do nas czwarty zagraniczny zawodnik - tłumaczył Krzysztof Szablowski. - Wcześniej takich kłopotów nie było, bo mieliśmy ich trzech. Sami państwo wiecie, że doszło dwa razy do sytuacji, że było na boisku czterech obcokrajowców. Te sytuacje zaburzyły moje myślenie o rotacji. To się więcej już nigdy oczywiście nie może powtórzyć - zakończył tę kwestię.

ZOBACZ WIDEO Chińczycy inwestują gigantyczne pieniądze w piłkę nożną. "Ta liga ciągle jest prowincjonalna"

Czy Krzysztof Szablowski powinien prowadzić Polfarmex Kutno do końca sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

  • korea_77 Zgłoś komentarz
    Pan Szablowski to żaden trener pomimo ogromnej wiedzy o koszykówce. Szkoda że w Kutnie tego nie wiedzą
    • Brave23 Zgłoś komentarz
      zacznij trenerze od siebie że źle poprowadziłem zespołu. Zdjąłem z boisku zawodnika któremu szło a trzymałem na parkiecie tych którym nie szło i wszystko w temacie. Nie wyobrażam
      Czytaj całość
      sobie żeby ktoś zdjął z parkietu Berishę jakby miał takie staty jak Wallace i jemu idzie. Chyba wtedy Dardan zjadłby całą ławkę trenerską łącznie z kierowcą autobusu.
      • sokar Zgłoś komentarz
        Gdyby chcieli teraz i wcześniej ograniczyć min Dardana to by to zrobili. W defensywie nie pracuje praktycznie wcale, a w ofensywie monopolizuje grę. Generalnie jest "świętą krową" i nie
        Czytaj całość
        zachowuje się jak na lidera przystało. O decyzyjności nie wspominając, nawet w spotkaniu w którym rzucił 38 pkt. Przykładem może być sytuacja na 1:40 do końca meczy z Ostrowem gdzie przegrywaliśmy trzema pkt Dardan po zbiórce pobiegł praktycznie sam i oddał niecelny rzut z dystansu z zachwianej pozycji kiedy był czas by ustawić set. Po tej sytuacji poszedł szybki atak i łatwe pkt dla ostrowa i było praktycznie po meczu. NA wynik jednak składają się błędy z całego spotkania. Polpharma jest zespołem bez takiego lidera. Dardan w lidze jest najczęściej oddającym rzuty zawodnikiem i jest ich ponad 16 na spotkanie gdzie kolejny zawodnik ma na swoim koncie 13 z kawałkiem. Zaawansowane statystyki są dla niego brutalne USG - 29.30 (bywa że samograje PG mają niższy). O ratingach ofensywnych i defensywnych nie wspominając nawet. Nie jest zawodnikiem który sprawia że inni wygladaja lepiej
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×