WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

NBA: Wizards rozbici przez Warriors, Curry katem. Bardzo krótki występ Gortata

Washington Wizards nie mieli nic do powiedzenia w meczu z Golden State Warriors, którzy na własnym parkiecie pokonali stołecznych 139:115. Ich katem okazał się Stephen Curry, autor 42 punktów. Marcin Gortat grał bardzo krótko.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
AFP / Marcin Gortat stawia jedne z najlepszych zasłon w całej NBA

Golden State Warriors nie pozostawili żadnych złudzeń, prowadzili od początku do końca i pewnie triumfowali na własnym parkiecie 139:115. Świetnie dysponowany był Stephen Curry, który okazał się katem Washington Wizards. Dwukrotny MVP zdobył 42 punkty i miał osiem asyst, trafiając przy tym 9 na 14 oddanych rzutów zza łuku. Goście ze stolicy nie wiedzieli, jak go zatrzymać. 

Podopieczni Steve'a Kerra odnieśli 11. z rzędu, a 63. zwycięstwo w całym sezonie. Jedyny raz szansę na zmianę losów meczu Czarodzieje mieli w drugiej kwarcie, kiedy udało się im doprowadzić do wyniku 53:55, ale wówczas drużyna z Oakland błyskawicznie zanotowała serię 10-0. Do przerwy było 70:60, a to co najlepsze, Warriors mieli dopiero zaprezentować. 

Trzecia odsłona była popisem w ich wykonaniu. Potrzebowali zaledwie pięciu minut, aby prowadzić 85:68, a następnie nawet 100:78. - To był wielki zryw. Zawsze chcemy zakończyć sezon na bardzo wysokim poziomie i nabrać trochę rozpędu przed play offami. Jesteśmy na tej drodze - komentował Klay Thompson, zdobywca 23 punktów. Warriors z bilansem 63-14 są liderami Konferencji Zachodniej i tylko katastrofa mogłaby odebrać im tę lokatę. Draymond Green dodał 11 oczek, 12 zbiórek i 13 asyst - to jego piąte triple-double. 

Wizards w pierwszym bezpośrednim meczu pokonali tę drużynę 112:108, tym razem nie było na to szans. Bradley Beal i Bojan Bogdanović uzbierali po 20 punktów, a 15 oczek, pięć zbiórek oraz 11 asyst miał John Wall. Skrzydłowy Markieff Morris, który teoretycznie miał nie wystąpić przez problemy z kostką, wspomógł stołecznych, lecz na niewiele się to zdało. Czarodzieje (46-31) przegrali trzecie spotkanie z rzędu i będzie trudno im przeskoczyć trzecich w Konferencji Wschodniej Toronto Raptors (47-30).

To nie był udany wieczór także dla Marcina Gortata. Polak spędził na parkiecie tylko 16 minut, a w tym czasie trafił 3 na 5 oddanych rzutów oraz 1 na 2 osobiste. Zdobył siedem punktów i zebrał trzy piłki, ale słabo spisywał się w defensywie. Gortat padł też ofiarą Curry'ego, który w jednej akcji efektownie zwiódł naszego środkowego i trafił za trzy. 

Golden State Warriors - Washington Wizards 139:115 (35:30, 32:27, 39:31, 33:27)
(Curry 42, Thompson 23, Livingston 17 - Beal 20, Bogdanovic 20, Wall 15, Morris 13, Porter 13)

Czy Wizards uda się zakończyć sezon zasadniczy przed Raptors?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / nba.com

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • GeDo 0
    Oby nie:) Jak nie GSW to San Antonio lub Boston :D
    warriorek cavs wygra :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • warriorek 0
    cavs wygra :)
    GeDo Pieknie GSW byle tak dalej,nawet bez Duranta graja wysmienicie,nie wiem czy nie lepiej jak z nim w składzie:P Ogrywaja teraz kazdego.Mistrzostwo NBA się zbliza wielkimi krokami.Dodatkowo na play offy bedzie juz zdrowy Durant,takze powinni byc jeszcze silniejsi.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • GeDo 0
    Pieknie GSW byle tak dalej,nawet bez Duranta graja wysmienicie,nie wiem czy nie lepiej jak z nim w składzie:P Ogrywaja teraz kazdego.Mistrzostwo NBA się zbliza wielkimi krokami.Dodatkowo na play offy bedzie juz zdrowy Durant,takze powinni byc jeszcze silniejsi.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)