WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

James Washington: Chciałbym móc cofnąć czas

Anwil Włocławek zakończył już zmagania w sezonie 2016/2017, ostatecznie włocławianie zajęli piątą pozycję. James Washington przyznaje, że kibice Rottweilerów nie zasłużyli na takie rozczarowanie.
Michał Wietrzycki
Michał Wietrzycki
WP SportoweFakty

James Washington z Anwilem Włocławek związał się pod koniec roku kalendarzowego, zastępując w drużynie Roberta Skibniewskiego. Amerykanin z miejsca stał się ważnym zawodnikiem Rottweilerów, niejednokrotnie pokazując swój potencjał strzelecki. Najlepszy swój mecz zagrał przeciwko TBV Startowi Lublin, zdobył wtedy 28 punktów. Włocławianie zawiedli jednak w fazie play-off, gdzie trafili na bardzo mocną drużynę Energi Czarnych Słupsk.

- Jestem pełen uznania dla słupskiej drużyny - w play-off pokazali koszykówkę, jakiej nie grali przez cały sezon. Myślę, że my chcieliśmy trochę za bardzo, a wiadomo jak się kończą takie sytuacje. Rzuty, które w rundzie zasadniczej dziurawiły kosze, w ćwierćfinale nie wpadały i to była nasza bolączka - mówi nam były rozgrywający włocławskiej drużyny.  

- Od razu chcę wyjaśnić pewne rzeczy. Nie jest tak, że kibice wytworzyli wokół nas zbyt dużą presję, to kompletna bzdura. Przede wszystkim to my zawiedliśmy i nie możemy szukać winnych wokół siebie. Nasi fani byli wspaniali przez całe rozgrywki i czuję się źle z tym, że ich zawiedliśmy w takim momencie. Gdybym tylko mógł cofnąć czas, to wróciłbym na parkiet Hali Mistrzów w ćwierćfinale i dalej walczył o wygraną... - dodał.

Rozgrywający Anwilu przyznaje, że po piątym meczu ćwierćfinałowym wszyscy w klubie byli przygnębieni tym, co się stało. Zawodnicy długo nie opuszczali szatni, a rozczarowany Igor Milicić długo siedział na ławce trenerskiej, nie mogąc uwierzyć w to, co się stało.

ZOBACZ WIDEO: Thanasis Antetokounmpo rządzi w ACB! Zobacz jak Grek fruwa nad obręczami!

- Nie tylko trener tak miał, wszyscy byliśmy rozczarowani takim wynikiem. My naprawdę chcieliśmy odnieść zwycięstwo i w półfinałach grać wszystkie mecze przed naszymi fanami. Po meczu zostaliśmy i długo, w ciszy, siedzieliśmy w szatni. Nie mogliśmy uwierzyć, że to już koniec. Dla nas to była piękna podróż, ale bez szczęśliwego zakończenia. 12 zwycięstw z rzędu na koniec rozgrywek, pierwsze miejsce w tabeli i wszystko zniszczyliśmy. Nie tak miało to wyglądać - - powiedział zawodnik.

Amerykanin zaznacza, że nie zamierza zmienić swojego zdania o kibicach Anwilu, którzy mu bardzo zaimponowali w sezonie. Zawodnik niejednokrotnie twierdził, że gra w polskiej stolicy koszykówki sprawia mu wiele radości.

- Włocławek to nie jest duże miasto, ale nasi fani sprawiali każdego dnia, że czułem się jakbym grał w ogromnej metropolii. Chcę własnie im przede wszystkim podziękować za cały sezon. Mogę śmiało powiedzieć, że to najgłośniejsza publiczność dla jakiej grałem. W Polsce i w Niemczech fani są świetni - podsumował Washington, po czym dodał - całkiem możliwe, że wrócę tu w kolejnym sezonie. Mój agent będzie w przyszłym tygodniu rozmawiał z Anwilem o wykorzystaniu opcji w moim kontrakcie. Zobaczymy co z tego wyjdzie 

Przypomnijmy, że amerykański rozgrywający z Anwilem podpisał kontrakt z możliwością przedłużenia go o kolejny sezon. Nie wiadomo, czy klub zdecyduje się na taki krok, bowiem niepewna jest sytuacja Igora Milicicia.

Czy Anwil Włocławek powinien przedłużyć kontrakt z Jamesem Washingtonem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Rouster 0
    W serii ze (E)CS zupełnie nie wykorzystany potencjał szybkościowy JW szkoda bo zamiast albo siepać rzuty czy grać pod kosz na co trener Stelmahers doskonale nastawił swoją drużynę - przydłoby się wiecej penetracji.I tu rola JW mogłaby wzrosnąć. IM to ne jest zły trener potrafi ustawić zespołową koszykówkę i dyscyplinę w obronie co na RS wystarczyło ale na PO potrzebne jest coś więcej szczegónie w ataku większe wykorzystanie potencjału indywidualnego graczy. Widzę JW w przyszłym sezonie w Anwilu ale albo przy innym trenerze albo IM mocno popracuje w wakacje i wróci lepszy i mocniejszy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Rouster 0
    W serii ze (E)CS zupełnie nie wykorzystany potencjał szybkościowy JW szkoda bo zamiast albo siepać rzuty czy grać pod kosz na co trener Stelmahers doskonale nastawił swoją drużynę - przydłoby się wiecej penetracji.I tu rola JW mogłaby wzrosnąć. IM to ne jest zły trener potrafi ustawić zespołową koszykówkę i dyscyplinę w obronie co na RS wystarczyło ale na PO potrzebne jest coś więcej szczegónie w ataku większe wykorzystanie potencjału indywidualnego graczy. Widzę JW w przyszłym sezonie w Anwilu ale albo przy innym trenerze albo IM mocno popracuje w wakacje i wróci lepszy i mocniejszy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Asfodel - nie karmię trolli 0
    Może lepiej w przyszłości skupić się na grze a nie pokazywaniu wskazówek wyimaginowanego zegarka?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×