Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Emocjonalna pustka mistrzów Polski. Stelmet Enea BC zagrał finał... dzień przed finałem

Byli głównym faworytem do zwycięstwa w finałowym turnieju o Pucharu Polski. W półfinale w niezłym stylu ograli Anwil, ale w najważniejszym meczu z Polskim Cukrem zagrali znacznie poniżej oczekiwań. Wyszło zmęczenie czy zlekceważenie rywala?
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Łukasz Koszarek (z lewej) i Thomas Kelati (z prawej) WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu: Łukasz Koszarek (z lewej) i Thomas Kelati (z prawej)

"Emocjonalna pustka"

Wielu półfinałowe starcie Stelmetu Enei BC Zielona Góra z Anwilem Włocławek nazywało "przedwczesnym finałem". To właśnie na ten mecz zacierano ręce, zapominając nieco o innych zespołach, które biorą udział w turnieju. Lekceważono m.in. Polski Cukier Toruń, który do Warszawy przyjechał bez dwóch podstawowych zawodników.

Zielonogórzanie swoją uwagę koncentrowali głównie na pojedynku z liderem PLK. W kuluarach sami koszykarze mówili o możliwości sprawdzenia się na tle wymagającego rywala.

Mistrzowie Polski w niezłym stylu ograli Anwil (88:77) i do finałowego meczu podeszli jako absolutny faworyt. Większość spekulowała na temat rozmiarów ich zwycięstwa. Mówiono o 15, 20 punktach. Panowało takie przekonanie, że torunianie i tak w końcu stracą siły i grając w siedmiu nie dadzą rady walczyć do samego końca. Takie właśnie myślenie zgubiło samych zielonogórzan, którzy kompletnie nie istnieli na parkiecie w pierwszej połowie. Jakby ich nie było. Twarde Pierniki po 20 minutach prowadziły 51:31!

Czym było to spowodowane? Wyszło zmęczenie czy zlekceważenie rywala? Andrej Urlep w dość poetycki sposób ustosunkował się do tej kwestii. - To nie było zmęczenie. To była taka emocjonalna pustka po meczu z Anwilem Włocławek. Tam dużo się działo. Trudno się odbudować po takim spotkaniu, ale zawodowcy powinni wiedzieć, że mecz nigdy nie wygrywa się przed pierwszym gwizdkiem sędziego - wytłumaczył.

- Po ciężkim meczu z Anwilem wkradło się w nas rozluźnienie. Mieliśmy w podświadomości, że nasz przeciwnik nie ma nominalnej czwórki i ma ledwie sześciu, siedmiu ludzi do grania - przyznał z kolei w rozmowie z basketzg.pl Jarosław Mokros, skrzydłowy Stelmetu Enei BC.

Lekceważenie rywali?

Trzeba odnotować, że mistrzowie Polski pod wodzą Urlepa nie najlepiej spisują się w meczach, w których są zdecydowanymi faworytami. Zaczęło się od spotkania z GTK Gliwice, które zielonogórzanie szczęśliwie wygrali na samym finiszu. Później przyszła sensacyjna porażka z Treflem Sopot na własnym parkiecie i ostatnio wpadka na wyjeździe z AZS-em Koszalin.

Trener Urlep podkreśla, że zawodnikom nie jest łatwo skoncentrować się na meczach w PLK, po tym jak kilka dni wcześniej mierzą się ze znacznie silniejszym rywalem w Lidze Mistrzów. - Spotkanie z AZS-em było dla nas trudne, bo praktycznie po powrocie z Nymburka musieliśmy wsiąść do autokaru i jechać do Koszalina. Koszykarze zlekceważyli rywala i to było powodem porażki. W finale Pucharu Polski nie zlekceważyliśmy rywala, ale zabrakło nam odpowiedniej koncentracji. Nie weszliśmy w mecz w należyty sposób - przyznał Słoweniec.

Te wszystkie mecze mają jeden mianownik: słaba gra w defensywie. Zespoły Urlepa słynęły z twardej gry w obronie, ale Stelmet Enea BC na razie tego nie pokazuje. Zielonogórzanie tracą sporo punktów i nad tym elementem muszą popracować, jeśli marzą o triumfach w Lidze Mistrzów i PLK.

ZOBACZ WIDEO Dublet na przełamanie. Immobile dał wygraną Lazio [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Która drużyna zdobędzie mistrzostwo Polski w sezonie 2017/2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

  • kiks Zgłoś komentarz
    Uczestnicy finału zasługują na brawa za mecz. Było ciekawie. Jedyny mankament Pucharu to widoczne tarcia na linii Urlep - Muric. Ten zawodnik już z powodzeniem zastępował Drago i nagle
    Czytaj całość
    ... ława. Coś nie halo.
    • kiks Zgłoś komentarz
      Finał PP to była doskonała lekcja pokory przez play offami. W europejskich pucharach szans nie mamy, więc to tylko epizod, ale jak się okazuje również w Polsce Stelmet nie ma pewnego
      Czytaj całość
      kolejnego tytułu Mistrza Ligi. I bardzo dobrze. Rywale zasługują na szacunek i poważne traktowanie.
      • Lincoln Zgłoś komentarz
        Niedługo na tym serwisie jak Koszarek pojedzie do Castoramy to będzie 10 artykułów o przebudowie składu. Nie da się już tego czytać. To są sportowefakty czy stelmetzg.pl bo nie kumam. A
        Czytaj całość
        tak na serio to liga od paru już lat ,w tym sezonie już całkowicie jest tak wyrównana ,że mowa o jakimkolwiek faworycie albo liderze nie ma najmniejszego sensu. Każdy faworyt przegrywa z każdym a każda drużyna spisywana na straty udowodniła już ze z faworytami leci i to na ostro :D Od lidera do 13 drużyny w tabeli jest obecnie 5 przegranych meczy różnicy? Za czasów Asseco, Turow, Anwil w czołówce to taka różnica była pomiędzy liderem i wice a drużynami z pozycji 3,4. Tragedia jednym słowem
        • Henryk Zgłoś komentarz
          Ano, do wszystkiego trzeba się przyłożyć i "na piękne oczy" nic się nie osiągnie, Zielonogórzanie jak widać nie pamiętali o tej zasadzie w meczu z Torunianami.
          • k 53 GKM Zgłoś komentarz
            Brawo dla ,,siedmiu wspanialych,,z Torunia...niebywale...Zielona zgubila buta i pewnosc siebie..PC Torun to juz nie chlopiec do lekcewazenia.Stabilny Klub finansowo i sportowo...BABA,,,,:)
            Czytaj całość
            rzadzi i co???...Brawo Rychu SZ,,,za transfery,,,
            • TNT Zgłoś komentarz
              Opałek chyba się jeszcze nie ocknął po meczu. Porównuje Stelmet do Realu, Fenerbahce...
              • JARASS Zgłoś komentarz
                Przegrali bo byli tego dnia wyraźnie słabsi.tyle Siedmiu wspaniałych z Torunia, rozwaliło "dużą rotację."
                • cierpliwy Zgłoś komentarz
                  Czytając ten artykuł konkluzja nasuwa się jedna. Trzeba przeprosić zespół z Zielonej Góry że muszą się mierzyć ze słabiakami z PLK chłopcy są przygotowani do wyższych celów .
                  Czytaj całość
                  Medale oczywiście złote za mistrzostwo i puchar Polski Koszarek i spółka powinni otrzymać przed sezonem po co mają się stresować grą w naszej lidze .Sport jest dlatego piękny że siedmiu wspaniałych z Torunia jaśnie panom z Zielonej Góry sprawiło zasłużone lanie przy kamerach telewizyjnych .Kubełek zimnej wody na pewno się przyda.
                  • kry Zgłoś komentarz
                    Bardzo dużo zależy od Trenera i to wiemy, przerobiliśmy to na własnej Stelmetowskiej skórze; mentalność przed ważnym meczem ..przed każdym meczem buduje nie tylko zawodnik ale przede
                    Czytaj całość
                    wszystkim trener ; nie podoba mi się negatywna opinia Urlepa o Muricu....zawodnik nie dostaje szansy na pokazanie się ! chwila i na ławkę....; mecz z Toruniem dla mnie niestety przegrał Urlep !
                    • ws21 Zgłoś komentarz
                      No i jak adwersarze? Gronek jako psycholog był kiepski. Tu mogę się zgodzić. Ale Urlep czy aby na pewno radzi sobie lepiej? A skoro ani jeden ani drugi sobie nie radzi a problem jest, co
                      Czytaj całość
                      głoszą już chyba wszyscy, pora na specjalistę. Inaczej niewiele zespół osiągnie.
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×