KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Dyrektor Szczechowiak mówi o transferach: Potrzeba matką wynalazków

Polski Cukier Toruń na samym finiszu okna transferowego zatrudnił dwóch nowych koszykarzy: Damiana Jeszke i DJ Newbilla. W obozie wicemistrza Polski wiążą spore nadzieje z tymi zawodnikami.

Karol Wasiek
Karol Wasiek
Jeszke i Newbill Materiały prasowe / Polski Cukier Toruń (facebook) / Jeszke i Newbill
- Potrzeba jest matką wynalazków - tak o najnowszych ruchach transferowych mówi Ryszard Szczechowiak, dyrektor sportowy Polskiego Cukru.

Torunianie długo zwlekali z transferami. Nawet w pewnym momencie wydawało się, że nie poczynią żadnych ruchów. Ostatecznie jednak na samym finiszu okna transferowego zdecydowali się wzmocnić drużynę przed najważniejszą częścią sezonu.

- Na naszą decyzją wpływ miała kontuzja Aleksa Perki, który przez kilka tygodni był wyłączony z gry. Musieliśmy zareagować. Pojawiła się opcja pozyskania Damiana Jeszke. To młody, perspektywiczny zawodnik, który pasuje do charakteru naszej drużyny - tłumaczy Szczechowiak.

Jeszke w tym sezonie był jedną z istotniejszych postaci w zespole AZS-u Koszalin. Koszykarz rzucał średnio 9,4 punktu i notował 4,5 zbiórki w każdym meczu. Polak dogadał się z władzami AZS-u ws. rozwiązania umowy, po tym jak otrzymał intratną propozycję z Torunia. Na razie podpisał kontrakt do końca sezonu, ale strony nie ukrywają chęci dłuższej współpracy. - Liczymy, że zostanie z nami na kolejne lata - komentuje dyrektor sportowy.

- Na początku byłem w szoku, ponieważ wiedziałem, że nie mam zbyt dużo czasu do namysłu. Nie będę jednak ukrywał, że oferta z Torunia była z tych, których się nie odrzuca. Po pierwszych dniach jestem bardzo zbudowany, zostałem ciepło przyjęty przez trenera i zawodników - ocenia Jeszke.

W Toruniu bardzo duże nadzieje wiążą z amerykańskim rzucającym, D.J. Newbillem, który był ostatnio w Australii, gdzie w barwach New Zeland Breakers notował na swoim koncie średnio 13,9 punktu i 4,4 zbiórek. Swój ostatni mecz rozegrał 5 marca, rzucając w półfinale ligi 21 "oczek".

Szczechowiak podkreśla, że nazwisko Newbilla widniało w jego notesie już od trzech lat. W końcu nadarzyła się okazja, żeby ściągnąć koszykarza do Torunia. Warto odnotować, że przed sezonem o jego zatrudnienie bardzo walczył... Igor Milicić. Trener Anwilu złożył mu kilka propozycji, ale Amerykanin nie zgodził się na przyjazd do Włocławka.

- To jest zawodnik, który może łączyć grę na obu pozycjach obwodowych. Takiego gracza właśnie szukaliśmy. Trzy lata temu oglądałem go w Stanach Zjednoczonych. Rozegrał tam bardzo intensywny turniej, świetnie radził sobie na pozycji rozgrywającego. Potrafi podać, minąć i wejść pod kosz - opisuje nowego gracza dyrektor sportowy Twardych Pierników.

Obaj będą do dyspozycji trenera w czwartkowym spotkaniu z BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski. Do rotacji wraca także Cheikh Mbodj, który miał ostatnio problemy z plecami. Torunianie chcą zrehabilitować się za ostatnie wpadki - z Rosą i TBV Startem. - Nie oczekiwałbym od nich cudów w debiucie. Muszą poznać taktykę i kolegów z drużyny. Na to potrzeba nieco czasu, ale jesteśmy przekonani, że w najważniejszej części sezonu nam pomogą - zapewnia Dejan Mihevc, szkoleniowiec Polskiego Cukru Toruń.


ZOBACZ WIDEO Adam Bielecki wierzy w zdobycie K2 zimą. "Jestem większym optymistą, niż przed wyprawą"
Czy Polski Cukier Toruń zagra w finale PLK?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (7)
  • ORH- Zgłoś komentarz
    Toruń zajdzie albo daleko, albo zostanie bez medalu.
    • AJ10 Zgłoś komentarz
      Dwóch zawodników 3d, jeden wzmocnieniem pod kosz drugi na obwód. Szczególnie ten Nowy Bill może się okazać kluczowy, bo toruński obwód nie dość, że skromny ilościowo to grający
      Czytaj całość
      nierówno. W szczególności Małpa ze Śniegiem mieli w sezonie dużo słabych występów.
      • aabbcc Zgłoś komentarz
        Nigdzie nie napisałem ze kontrakt Jeszke jest porównywalny do kontraktu centra. Napisałem, że było by to lepsze wyjście. Z tego co było w klubie mówione to była dużą gotówka na
        Czytaj całość
        podpisanie PG było kilka głośnych nazwisk ale nie podpisali ze względu na brak pucharów - w to miejsce zawitał Cosey - z 2 ligi włoskiej myślę że gdzieś ta różnica gotówki została. Jeszke jako Polak z założenia zarabia i tak za dużo (paszport) a nic nie da temu zespołowi. W AZSie robił cyfry dzięki ilości minut jakie spędzał na parkiecie ze względu na paszport PL. Co to za pozycja obrońca? Newbill może spokojnie grać jako 1/2 plus 3 w jakiejś wersji small ball. Wiśnia nigdy dobrze nie prowadził gry zespołu więc wciskanie go na 1 jest pozbawione sensu. Jeszke na pozycji 3 jest za słaby technicznie i za wolny. W przypadku kontuzji Sulimy/Mbodj jego transfer z żaden sposób nie zabezpiecza rotacji. Podpisując 5 tak właśnie by było.
        • aabbcc Zgłoś komentarz
          Dobrze, że w końcu się zdecydowali na wzmocnienia bo grać w 9 cały sezon się nie da. O ile bardzo dobrze odbieram transfer Newbilla ponieważ potrzeba zmiennika dla pierwszego
          Czytaj całość
          rozgrywającego gdyż ze Śniegiem gra w ataku bardzo kuleje a on sam zupełnie nie grozi rzutem. Tak transferu Jeszkego zupełnie nie rozumiem. Ściągnięcie przeciętnego Polaka, który niczym nie różni się od Perki obaj mają 200 cm i nie grają pod koszem - tacy z nich silni skrzydłowi. Lepszym wyjściem było ściągniecie gracza na poz. nr 5 (kogoś ala Mladenović lub Milovanović), realne wzmocnienie w razie kontuzji kogoś z pary Sulima/Mbodj. Sulima może grać również jako 4 co dobrze wychodziło w Pucharze Polski. Jeszke w składzie widzę tylko jeżeli w życie wejdzie przepis 7+5 ale to tylko przepłacony kontrakt. Jego możliwości gry na wysokim poziomie było widać w finale Rosa vs Stelmet gdzie zupełnie nie istniał.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×