WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zimny prysznic i solidny materiał do analizy. GTK Gliwice chce przywrócić grę na właściwe tory

GTK Gliwice dostało lekcję koszykówki od Stelmetu Enea BC Zielona Góra. - Dobrze, że taki zimny prysznic przytrafił się na starcie - skomentował porażkę 76:104 Kacper Radwański, kapitan śląskiego zespołu.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Materiały prasowe / Materiały prasowe / Norbert Barczyk / Na zdjęciu: Kacper Radwański (z piłką)

- Byliśmy tylko tłem dla Stelmetu w tym pojedynku - komentuje mecz w Zielonej Górze bardzo dosadnie Kacper Radwański, kapitan GTK Gliwice. Trudno nie zgodzić się z jego słowami. Śląski zespół nie miał żadnego argumentu na nawiązanie walki.

Być może w obozie GTK mało kto zakładał, że w Zielonej Górze można wygrać, ale na pewno każdy miał nadzieję, że zespół - po dobrym wejściu w sezon - pokaże się ze zdecydowanie lepszej strony. W poprzednich rozgrywkach gospodarze dopiero w ostatnich sekundach zapewnili sobie triumf nad gliwiczanami.

- Tym razem ciężko coś pozytywnego powiedzieć o naszej grze. Gospodarze od samego początku wyszli bardzo agresywnie, natomiast my graliśmy zbyt pasywnie. Popełniliśmy aż 24 straty z czego ja sam miałem ich 6 - kontynuuje Radwański, który i tak był jednym z najlepszych zawodników GTK. Zanotował 15 punktów (5/6 z gry), 2 asysty i wymusił sześć przewinień.

Gliwiczanie od pierwszych sekund "zostali w blokach". - Jechaliśmy z nadzieją na dobry wynik, z nastawieniem na walkę o zwycięstwo. Gdyby tak nie było moglibyśmy w ogóle nie jechać do Zielonej Góry i zostać w domu - zapewnia kapitan.

ZOBACZ WIDEO Nieudana wyprawa Unicaji do Madrytu

Po dwóch wygranych w Alpe Adria Cup i ważnym triumfie na inaugurację Energa Basket Ligi nad MKS-em Dąbrowa Górnicza w hali CRS podopieczni Pawła Turkiewicza dostali srogiej lekcji koszykówki, bo ze Stelmetem Enea BC nie zdołali nawet nawiązać walki.

- To był zdecydowanie zimny prysznic i dobrze, że przyszedł on tak szybko. Musimy bardzo starannie przeanalizować ten mecz i przygotować się do kolejnych pojedynków. Teraz gramy dwa bardzo ważne mecze we własnej hali i musimy być przygotowani optymalnie zakończył Radwański.

W przyszłym tygodniu na GTK czeka starcie z AZS-em Koszalin (środa) i Polpharmą Starogard Gdański (niedziela).

Czy GTK Gliwice pokona w środę AZS Koszalin?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Andi - Prawdziwy Kibic 0
    Bo nie grają w weekendy.
    Stelmet_Falubaz Czy ktos moze powiedziec dlaczego meczow Stelmetu nie ma w polskiej tv?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Stelmet_Falubaz 0
    Czy ktos moze powiedziec dlaczego meczow Stelmetu nie ma w polskiej tv?
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Helik 0
    Mnie cieszy nie tyle wygrana(chociaż też), co fakt, że Stelmet grał od początku do końca. Przestój w obronie w 3 kwarcie pokazał co Gliwice umieją, ale potem już był spokój. Fajnie prezentowała się młodzież, wielkie oklaski dla Mokrosa i Hrycaniuka zapewne podbudowują i zawodników i trenera. Walczymy chłopaki!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×