WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

AZS Koszalin: tak źle nie było od wielu lat. Trener Łukomski przed ogromnym wyzwaniem

AZS Koszalin jest czerwoną latarnią Energa Basket Ligi. Po przegraniu siedmiu meczów z rzędu władze Akademików zdecydowały na zatrudnienie Marka Łukomskiego, dla którego to największe wyzwanie w trenerskiej karierze.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Newspix / Anna Klepaczko / na zdjęciu: Marek Łukomski

Tak źle nie było od lat

Nie będzie wielką przesadą stwierdzenie, że AZS Koszalin jest w tym momencie najgorszą drużyną w Energa Basket Lidze nie tylko ze względu na wyniki, ale także przez sposób organizacji i stylu gry. Zespół prowadzony przez Dragana Nikolicia prezentował chaotyczną i nieuporządkowaną koszykówkę.

Nie lepiej, a może nawet jeszcze gorzej, akademicy zaprezentowali się w Lublinie. Tam pod wodzą Rafała Franka AZS przegrał aż 59:81. To był jasny sygnał dla działaczy klubu, że czas na radykalne zmiany. Zatrudniono Marka Łukomskiego, który wcześniej prowadził Kinga Szczecin i Czarnych Słupsk. Po raz pierwszy obejmuje drużynę w trakcie rozgrywek.

- Do klubu wpłynęło osiem ofert: czterech polskich i czterech zagranicznych trenerów. Po konsultacjach z właścicielami uznaliśmy, że postawimy na Marka Łukomskiego, który jest młodym, ambitnym szkoleniowcem, który ma wiele do udowodnienia. Jest żądny sukcesów - tłumaczy Leszek Doliński, prezes AZSu.

Z powagi sytuacji zdaje sobie sprawę sam Łukomski, dla którego będzie to największe wyzwanie w trenerskiej karierze. - Klub znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Mimo wszystko zależało mi na pracy w ekstraklasie. Uważam, że do odważnych świat należy. Wiem, że jest cienka linia między odwagą a głupotą, ale wierzę, że to będzie odwaga. Bilans 0:7 nikogo nie może zadowalać. Trzeba zrobić wszystko, żeby powoli wychodzić na prostą - przekonuje 37-letni szkoleniowiec.

ZOBACZ WIDEO Apoloniusz Tajner odpowiada krytykom. "Nie wiem co to za eksperci"

Nie jestem cudotwórcą, będą zmiany w drużynie

Łukomski pierwszy trening poprowadził w poniedziałek. Po kilku dniach pracy z zespołem dostrzega sporo pozytywów, ale jednocześnie prosi o cierpliwość. - Jestem zbudowany postawą zawodników na zajęciach. Mocno szykują się do meczu z Rosą. Wierzę, że ciężka praca przyniesie efekty. Może nie od razu, bo nie jestem cudotwórcą i nie nauczę danego gracza blokować czy wsadzać - mówi nowy trener AZSu, który nie ukrywa, że w składzie są potrzebne zmiany.

One miały zajść przed meczem z Rosą, ale ostatecznie drużyna przystąpi do spotkania w niezmienionym składzie. Nie jest wielką tajemnicą, że bardzo nisko stoją notowania rozgrywającego Aleksandara Radulovicia. On ma zostać wymieniony. Niewykluczony jest także angaż Jacka Jareckiego, który pozostaje bez pracy. W nadchodzącym tygodniu wszystko się wyjaśni.

- Bez zmian w składzie będzie bardzo ciężko walczyć o utrzymanie w Energa Basket Lidze. Cały czas jesteśmy na etapie poszukiwań nowych zawodników. Jeżeli trzeba będzie kogoś wymienić, to będziemy wymieniać. Wszyscy gracze muszą się poświęcić dla dobra klubu - zauważa Łukomski.

- Pozycja rozgrywającego najbardziej kuleje. Wydaje mi się, że przy innym doborze zawodników można byłoby się pokusić o co najmniej dwa zwycięstwa. Nie chcę jednak do tego wracać, bo to nie były moje decyzje - podkreśla 37-letni szkoleniowiec.

Czy AZS Koszalin utrzyma się w Energa Basket Lidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Gabriel G 0
    Dzięki. Faktycznie nie pomyślałem. Jakoś wyszli mi z głowy choć oczywiście wiem, że istnieją.
    sokar Strzelam Karol, Ignatowicz i Baran.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • typek 0
    Zatrudnienie Łukomskiego to tylko gwóźdź do trumny dla AZS :( niestety sezon oddany...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sokar 0
    Strzelam Karol, Ignatowicz i Baran.
    Gabriel G Najbardziej zaskoczyła mnie informacja, że zgłosiło się 4 polskich trenerów. Czyli Łukomski i jeszcze trzech. Zachodzę w głowę o jakie nazwiska chodzi w pozostałych trzech przypadkach bo dalibóg nie odnajduje w pamięci aż tylu gości, którzy mogliby rozważać prowadzenie ekstraklasowego zespołu i to jeszcze zespołu w rozsypce. Co do Łukomskiego to wiadomo, że nie jest to zwolennik defensywy a raczej ostrego strzelania w ataku. Czy to recepta na uratowanie AZS?
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×