WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Porażka Anwilu Włocławek w Lidze Mistrzów. "Nie tak to miało wyglądać"

Walki do ostatniej syreny nie brakowało, ale ciężko postawić się włoskiemu Avellino, grając nieskutecznie. We wtorkowym starciu włocławianie trafili tylko 4 z 18 celnych rzutów z dystansu.
Michał Wietrzycki
Michał Wietrzycki
WP SportoweFakty / Rafał Sobierański / Na zdjęciu: Josip Sobin

Nie tak miał wyglądać mecz Anwilu Włocławek z Sidigas Avellino - mistrzom Polski nie można było odmówić walki, zawiodła jednak przede wszystkim skuteczność. 4/18 z dystansu i 4/7 z rzutów wolnych nie wyglądały dobrze, zwłaszcza we własnej hali. Rywale z Włoch rzucili aż 11 trójek, najlepiej w tym elemencie wypadł Caleb Green, który łącznie zdobył 17 oczek, w tym aż 4/8 z dystansu. 

To właśnie utytułowany Amerykanin sprawiał najwięcej problemów włocławianom, niezadowolony z tego faktu był Igor Milicić. Po zakończeniu spotkania trener mistrzów Polski mówił, że uczulał swoich zawodników na grę tego zawodnika, ale ten miał mimo wszystko dużo otwartych pozycji do rzutu.

- Nie planowaliśmy grać w ten sposób i nie wykonaliśmy podstawowych założeń, które miały pomóc zatrzymać Caleba Greena - zbyt wiele razy był na otwartej pozycji, a o to nam na pewno nie chodziło. Grając przeciwko takiej drużynie jak Avellino, musisz się mieć na baczności, bo każdy błąd kosztuje znacznie więcej - mówił po meczu chorwacki szkoleniowiec. 

- Chemia w ich drużynie znacznie się poprawiła i grają inaczej niż w ostatnich miesiącach. Na pewno musimy zacząć trafiać swoje rzuty i ograniczać straty, aby podjąć walkę z zespołami takimi jak właśnie Avellino. Nie załamujemy się, do ostatniej kolejki będziemy walczyć o to, co nasze w tej grupie - podsumował.

O wiele lepiej włocławianie wypadali w rzutach za 2 punkty, ogólna skuteczność z gry również była po stronie Anwilu (43 proc. - 39 proc.), zadecydowały jednak dyspozycja w rzutach z dystansu, bowiem nawet pod względem strat gorzej wypadali goście z Włoch. Solidnie w barwach włocławian zaprezentował się Josip Sobin, który walczył pod koszami i ostatecznie uzbierał 16 punktów i 7 zbiórek. 

- W pierwszej kwarcie pozwoliliśmy im na zbyt dużo. Goście potrafili wypracować sobie już 12 punktów, co nie pozwoliło nam na łatwy powrót. Lepiej gra wyglądała w drugiej połowie, zwłaszcza w końcówce, ale to było zdecydowanie za późno na odwrócenie losów tego spotkania. Przed nami kolejne wyzwania w Lidze Mistrzów i nie powinniśmy zwieszać głów, tylko walczyć dalej - mówił po meczu podkoszowy Rottweilerów. 

W następnej kolejce Ligi Mistrzów do Włocławka przyjedzie najsłabszy zespół grupy A - MHP Riesen Ludwigsburg.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: chwile grozy podczas wyprawy na K2. Bus nad przepaścią

Czy Anwil Włocławek wyjdzie z grupy Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
Inf. własna

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Defibrylator 0
    Cieszy fakt, że tak optymistycznie oceniasz grę Anwilu i przyznam Ci rację, że faktycznie nie pokazaliśmy charakteru w tym meczu i zagraliśmy fatalne zawody.
    Gabriel G Mnie chodzi tylko o ten jeden mecz bo ogólnie Anwil w tych rozgrywkach spisuje sie dobrze. Będę sie upierał, że mecz z tym akurat przeciwnikiem i to u siebie Anwil powinien wygrać. Co do meczu Stelmetu, o którym wspominałeś to faktycznie był on poniżej wszelkich okresleń jakie znam :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gabriel G 0
    Mnie chodzi tylko o ten jeden mecz bo ogólnie Anwil w tych rozgrywkach spisuje sie dobrze. Będę sie upierał, że mecz z tym akurat przeciwnikiem i to u siebie Anwil powinien wygrać. Co do meczu Stelmetu, o którym wspominałeś to faktycznie był on poniżej wszelkich okresleń jakie znam :)
    Defibrylator Hmm patrzę przez pryzmat tego, że jak mecz Anwilu nazywasz katastrofą to jak określisz ostatni popis Stelmetu? :P W pierwszym meczu nawiązaliśmy równą walkę i na to liczyliśmy również teraz ale no niestety daliśmy się "zahukać" przeciwnik osiągnął dużą przewagę psychologiczną, z której zanim się otrząsnęliśmy było już za późno. Ale przegrana 10cioma jest lepsza niż zatonięcie 30takiem. Każda wygrana czy choćby nawiązanie wyrównanej walki będzie bardzo cieszyć ale nie oszukujmy się na pierwsze miejsce nikt się nie nastawiał i myślę, że awans też byłby sporą niespodzianką aczkolwiek jest inna droga więc jeszcze nic straconego.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Defibrylator 0
    Hmm patrzę przez pryzmat tego, że jak mecz Anwilu nazywasz katastrofą to jak określisz ostatni popis Stelmetu? :P W pierwszym meczu nawiązaliśmy równą walkę i na to liczyliśmy również teraz ale no niestety daliśmy się "zahukać" przeciwnik osiągnął dużą przewagę psychologiczną, z której zanim się otrząsnęliśmy było już za późno. Ale przegrana 10cioma jest lepsza niż zatonięcie 30takiem. Każda wygrana czy choćby nawiązanie wyrównanej walki będzie bardzo cieszyć ale nie oszukujmy się na pierwsze miejsce nikt się nie nastawiał i myślę, że awans też byłby sporą niespodzianką aczkolwiek jest inna droga więc jeszcze nic straconego.
    Gabriel G Rozumiem. Piszesz logicznie. Fakty sa takie jak wskazujesz. Ale ja użyłem porównania do katastrofy Titanica nie przypadkiem. Mimo, że EBL nie jest szczególnie silną ligą to jednak Anwil miewał i miewa mecze na takim poziomie, który upoważnia go do nawiązania równorzędnej walki z zespołem takim jak Avelino. Więc jesli w tak ważnym meczu Mistrz gra taką padake to nie jest to gorszy mecz a właśnie katastrofa. Daj Boże jednorazowa ale jednak.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×