WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. Zrobił to! Anwil Włocławek wygrał w Toruniu i obronił tytuł mistrza Polski!

Nie lekceważ serca mistrzów. Anwil Włocławek wygrał siódmy, decydujący mecz o mistrzostwo Polski w Toruniu z Polskim Cukrem 89:77. Tym samym "Rottweilery" obroniły tytuł najlepszej drużyny Energa Basket Ligi.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
PAP / Tytus Żmijewski / Na zdjęciu: Kamil Łączyński i Tomasz Śnieg

Wygrał zespół - włocławianie mieli tradycyjnie wielu bohaterów i to zaowocowało. Anwil grał precyzyjnie i wykorzystywał wszystko co miał w ataku. Jako, że defensywa zrobiła swoje, ekipa Igora Milicicia ponownie może cieszyć się z tytułu mistrza Polski.

15 trafionych rzutów zza łuku "Rottweilerów" dało efekt. Wielkie rzuty trafiali Kamil Łączyński i Walerij Lichodiej, odżył Szymon Szewczyk - Anwil wygrał jak najbardziej zasłużenie.

Zobacz także. Znamy plan przygotowań Polaków do mistrzostw świata. Tylko jeden mecz w kraju

Na boisko - jak po swoje - wyszedł Szewczyk. Doświadczony podkoszowy szósty mecz zakończył bez punktu, a tutaj już na starcie trafił dwie "trójki" (ostatecznie 12 "oczek"). Zresztą rzuty zza łuku były znaczącą bronią - przed przerwą podopieczni Milicicia wykorzystali 10 z 15 prób zza łuku.

"Rottweilery" szybko odjechały - pierwszą kwartę skończyły trzema rzutami zza linii 6,75 i było 28:21. Swoje dorzucił Kamil Łączyński, który w końcu wziął rzuty na siebie, a z ławki wiele dobrego wniósł Michał Michalak. Torunianie grali pod kosz, ale w defensywie nie istnieli.

Trzecia kwarta po raz kolejny okazała się gwoździem do trumny Polskiego Cukru. Fatalne straty w połączeniu z niesamowitym Walerijem Lichodiejem sprawiły, że Anwil utrzymywał prowadzenie na dwucyfrowym poziomie - Rosjanin zdobył 11 punktów w tej części.

Podsumowaniem fatalnych minut podopiecznych Dejana Mihevca była ostatnia akcja, gdzie Michael Umeh w kontrze zrobił kozioł w nogę, a równo z końcową syreną "trójkę" trafił Ivan Almeida. Wiara w torunianach spadła do poziomu minimum, a kolejne błędy sprawiały, że goście pewnie szli po swoje.

Zobacz także. EBL. Anwil Włocławek mistrzem, Ivan Almeida MVP finałów Energa Basket Ligi

W ostatniej części szalał Aaron Broussard - Amerykanin trafiał, zbierał w ataku i grał niczym profesor. Zryw Karola Gruszeckiego nie pomógł - Anwil wygrał, obronił tytuł i cieszył się z trzeciego w historii mistrzostwa Polski.

"Twarde Pierniki" ponownie przespały trzecią kwartę, w której popełniali całe serie błędów. Ponownie próbowali grać szybko, co zamiast przynosić efekty przynosiło straty - Polski Cukier wygrał walkę na tablicach, miał więcej asyst, ale popełnił aż 17 strat. To było kluczowe.

Polski Cukier Toruń - Anwil Włocławek 77:89 (21:28, 19:22, 18:25, 19:14)

Polski Cukier: Michael Umeh 13, Aaron Cel 12, Damian Kulig 12, Karol Gruszecki 11, Robert Lowery 8, Cheikh Mbodj 6, Bartosz Diduszko 6, Tomasz Śnieg 6, Łukasz Wiśniewski 3, Krzysztof Sulima 0.

Anwil: Walerij Lichodiej 16, Kamil Łączyński 13, Ivan Almeida 13, Szymon Szewczyk 12, Aaron Broussard 12, Michał Michalak 9, Chase Simon 7, Jarosław Zyskowski 7, Aleksander Czyż 0.

Stan rywalizacji: 4:3 dla Anwilu Włocławek.

ZOBACZ WIDEO: Marcin Kaczkan: Zachowanie Urubki na K2 oceniam negatywnie. To nie powinno mieć miejsca

Czy spodziewałeś / spodziewałaś się, że Anwil Włocławek obroni tytuł mistrza Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (49):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • AdsoThorn 0
    Będzie przydługo, ale co tam, przed nami sezon ogórkowy, wieczór parny, a winko potężnie schłodzone.
    Primo- Brawo Sąsiady, szacun za całokształt! Wygrał lepszy, a z całą pewnością bardziej żądny wygranej zespół- serce i całe siły zostawione w tym finale, cała krew i pot na PARKIECIE (i trybunach) - z włocławskich dogów- potwierdziło się, że chcieć to móc. Nasi przy waszym zespole w ostatnich dwóch meczach wyglądali jak zespół, który wyszedł do rozgrzewkowego sparingu towarzyskiego z pierwszoligowcem, a tu mu liga hiszpańska spada na leb i rozstrzeliwuje. Chyba dotąd Pierniki nie wierzą, że ostatnie dwa mecze to były TE mecze- finałowe;) Jeszcze raz graty miszcze, oby za rok do zobaczenia znowu w finale!
    OK, przechodząc do Pierników, coż- naprawdę brawa Panowie za sezon!! Serio! Superpuchar zdobyty, świetne drugie miejsce po zasadniczym, gdzie w czubie sporo wyrównanych drużyn od których byliście lepsi. Playoffy... i dla młodego klubu jakim jesteśmy ponownie walka w elicie o medale, 3:0 z utytułowaną Zieloną i w końcu finał! Ok, zaostrzone apetyty, siedem meczy i tylko, ale i aż Srebro. Panowie, obiektywnie-- jest bardzo dobrze, jest co świętować! :) W większej części meczów przyjemnie się ten nasz toruński kosz oglądało, świetna atmosfera na hali, dziękujemy za ten sezon, kolejny, dzięki któremu część z nas pikników ma szansę transfomować się w naprawdę wiernych kibiców! Poprawcie tylko na litość boską katering w sensie pseudo bary w holach:DD
    OK, sezon świetny, jednak jakieś wnioski po finale pewnie zarząd też będzie musiał wyciągnąć, jeśli będą chcieli choćby powtórzyć wynik. Wg mnie NIE rewolucja, bo przyznajmy- sezon pokazał, że Zespół ma sens, ale jednak korekty są niezbędne. Przykład Anwilu, gdzie odpala na raz dwóch superplayerów (jak na naszą ligę) mając przy tym wsparcie reszty teamu i przytomnego trenera i już widać, że Toruń ma może i świetny zespół... ale tylko jak na poziom PLK. Nie ma komu dzwignąć ciężaru meczu. Przydałby się bufor do wzniesienia się powyżej tej ligi, JEŚLI są ambicje by zgarnąć kiedyś misia. Teraz tego buforu nie ma.

    Czy potrzebny (i możliwy) jest:
    - upgrade każdego naszego zawodnika z osobna i poprawienie jego skuteczności, pewności siebie/ koncentracji co by wystarczyło do złota
    - czy zmiana trenera/ sytuacji przy ławce, gdzie z jakichś powodów kuleje zdolność do mobilizowania teamu oraz umiejętność szybkiego reagowania na to co się dzieje na parkiecie
    - wprowadzenie rozgrywających z PEWNYM rzutem za 3

    ...tego nie wiem, po pierwsze, nie ja trzymam kasę (chylę czoła przed tymi, którzy to przytomnie ogarniają w Toruniu), po drugie i najważniejsze (j.w.)- jestem tylko piknikiem, ktory wsiąka w atmosferę naszej koszykówki i obserwuje ją z zaciekawieniem z dość przypadkowych miejsc na hali, nierzadko tylko z ukosa ścigając swojego rozwydrzonego słodziaka po playgroundzie za koszem;]
    Chwała zwycięzcom, brawa dla zawodników z całej 8mki, nie było cieniasów w tym sezonie!

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Pistons 0
    A gdzie kolega Hala Ludowa? Gdzie jego wysublimowane analizy, merytoryczne porównania, cenne wnioski? Gdzie jesteś koszykarski Leonardo Da Vinci? W jakiej norze się zaszyłeś? Wiem, mistrzostwo Anwilu, back to back, może sprawić, że życie teraz łatwe nie jest, pojawiła się depresja, może myśli samobójcze. Zgłoś się do mnie - kupię Ci karnet na koszykarski Śląsk czy inne WKK. Oglądaj, komentuj, spieraj się z kibicami ... realizuj się w ten sposób. Anwil zostaw w spokoju. Walczymy o 3-peat! Nie, nie Twój poziom.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gabriel G 0
    Anwil obronił Mistrza. Zobaczcie ile sie musiało wydarzyć żeby wszystko zostało po staremu :) Gratulacje! Przyszły sezon zapowiada sie na równie ciekawy a może i ciekawszy. Dotarła do mnie informacja, że włodarze Stali postanowili zdobyć Mistrza i zdetronizować Anwil. I ponoć deklaracja ta jest calkiem na serio. Bardzo jestem ciekaw co zrobi JJ. A raczej co jeszcze będzie mógł zrobić by przesunąć Zastal w górę bo niektóre wieści z Zielonki są wręcz hiobowe. Oby okazały sie plotkami.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (46)
Pokaż więcej komentarzy (49)
Pokaż więcej komentarzy (49)
Pokaż więcej komentarzy (49)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×