KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

EBL. Wielkie osłabienia nie przeszkodziły. Anwil ograł w derbach Enea Astorię!

Anwil Włocławek wytrzymał napór Enea Astorii Bydgoszcz, która w 4. kwarcie wyszła nawet na prowadzenie. Końcówka należała jednak do gospodarzy, a prym w szeregach mistrzów Polski wiódł Chris Dowe. Derby zatem dla Anwilu, który triumfował 76:70.

Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
zawodnicy Anwilu Włocławek WP SportoweFakty / Rafał Sobierański / Na zdjęciu: zawodnicy Anwilu Włocławek
Mocne osłabienia, w których przystępowali do tego spotkania mistrzowie Polski, dawały nadzieje na to, że goście w Hali Mistrzów nie będą bez szans. Absencje Chase'a Simona, Michała Sokołowskiego oraz Rolandsa Freimanisa, z uwzględnieniem rzecz jasna braku w składzie Tony'ego Wrotena, który w tygodniu opuścił klub z Włocławka, sprawiły, że podopieczni Igora Milicicia grali w siedmiu graczy, uwzględniając podstawową rotację ekipy.

Pierwsza połowa należała jednak do nich, bowiem do przerwy włocławianie prowadzili różnicą dziesięciu punktów - 40:30. Grą Anwilu nieźle dyrygował Chris Dowe, ale świetną pracę wykonywali przede wszystkim podkoszowi - Shawn Jones oraz Szymon Szewczyk. Pierwszy był świetnie dysponowany w rzutach z półdystansu, natomiast doświadczony Polak stanowił momentami zaporę nie do przejścia, blokując Krisa Clyburna oraz Adama Kempa.

Głównym problemem bydgoszczan były natomiast rzuty z dystansu, których Enea Astoria wykonała w trakcie pierwszych dwudziestu minut aż 14, trafiając zaledwie dwa z nich... Efekt tego był taki, że gracze Artura Gronka nie potrafili dogonić odjeżdżających rywali, a jedyne zagrożenie stanowili wspomniany już Adam Kemp oraz Mateusz Zębski. Do przerwy uzbierali oni łącznie 13 punktów i 10 zbiórek.

ZOBACZ WIDEO Michał Pol wspomina spotkania z Kobem Bryantem. "Szanował Polaków, uwielbiał AC Milan"

NBA All-Star Weekend. Podczas Meczu Gwiazd zespoły zagrają z numerami Kobe'ego oraz Gianny Bryant >>

Trzecie 10 minut gry było bardzo dobrym okresem w wykonaniu gości, którzy wygrali tę cześć 21:12 i przed ostatnią kwartą przegrywali zaledwie 51:52. Paradoks polega na tym, że pościgu za Anwilem nie utrudniło im wcale dalsze pudłowanie na potęgę zza łuku (0/7 w tej części), bowiem Enea Astoria mocno urozmaiciła swoją grę i zaczęła zdobywać punkty w przeróżny sposób, a prym w tym względzie w dalszym ciągu wiódł duet Zębski-Kemp.

W 4. kwarcie za punktowanie w ekipie Anwilu zabrał się Ricky Ledo, ale po drugiej stronie świetny moment miała rezerwowa para Marcin Nowakowski - Łukasz Frąckiewicz, która wyprowadziła gości na trzypunktowe prowadzenie - 63:60. Lider Anwilu ewidentnie poczuł jednak, że nadchodzi jego chwila i zdobywał kolejne "oczka" dla swojego zespołu.

W następnych fragmentach obie drużyny miały kolejne szanse na przełamanie rywali, czego nie potrafili wykorzystać. Pierwszy ten impas przerwał jednak Anwil. Najpierw punkty zdobył Shawn Jones, a następnie Jakub Karolak i gospodarze prowadzili 72:68. I tego ze swoich rąk już nie wypuścili. W kluczowych fragmentach z linii rzutów wolnych nie mylili się Dowe, który zagrał kapitalne zawody (22 pkt. 9 zb. 5 as. 4 prz.), oraz Karolak i tym samym ósme z rzędu zwycięstwo włocławian na parkietach Energa Basket Ligi stało się faktem.

Anwil Włocławek - Enea Astoria Bydgoszcz 76:70 (23:17, 17:13, 12:21, 24:19)

Anwil: Dowe 22, Ledo 19, Jones 12 (13 zb.), Karolak 12, Szewczyk 9, Sulima 2, Piątek 0, Wadowski 0.

Enea Astoria: Clyburn 12, Kemp 12 (12 zb.), Zębski 11 (10 zb.), Michał Nowakowski 9, Chyliński 8, Walton 7, Frąckiewicz 6, Aleksandrowicz 3, Marcin Nowakowski 2, Sina 0.

Energa Basket Liga 2019/2020

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Enea Zastal BC Zielona Góra 22 41 19 3 2097 1806
2 Polski Cukier Pszczółka Start Lublin 22 39 17 5 1867 1716
3 Anwil Włocławek 22 39 17 5 2078 1837
4 Asseco Arka Gdynia 22 36 14 8 1765 1655
5 Twarde Pierniki Toruń 20 35 15 5 1755 1583
6 Trefl Sopot 22 34 12 10 1786 1792
7 WKS Śląsk Wrocław 22 33 11 11 1910 1861
8 King Szczecin 22 33 11 11 1834 1848
9 PGE Spójnia Stargard 22 32 10 12 1724 1772
10 Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski 22 32 10 12 1772 1746
11 Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 21 31 10 11 1839 1847
12 HydroTruck Radom 22 31 9 13 1711 1790
13 GTK Gliwice 22 29 7 15 1857 1973
14 Legia Warszawa 22 27 5 17 1773 1976
15 MKS Dąbrowa Górnicza 23 27 4 19 1808 2135
16 SKS Starogard Gdański 22 26 4 18 1776 2015

Kto był najlepszym graczem Anwilu w derbowym starciu z Enea Astorią?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (13)
  • Zygiert Zgłoś komentarz
    Anwil wygrał tylko dzięki dramatycznie rzucającej Ascie z dystansu 20% lepiej i to Asta mogła śpiewać mój jest ten kawałek podłogi..słany ten nasz mistrz Polski
    • Zygiert Zgłoś komentarz
      Anwil miał farta że Asta była dramatyczna w rzutach szczególnie z dystansu trochę lepsza skuteczność te 20% więcej i to Bydzia by mogła zaśpiewać mówałek podłogi słaby ten nasz
      Czytaj całość
      mistrz Polski
      • POLONISTA Z KRWI I KOŚCI Zgłoś komentarz
        Widać teraz ile znaczy Tony Wroten(wymiata już w Badalonii I dziś ograł wielki Real Madryt). Wracając jednak do meczu derbowego:bardzo słaby Anwil I jeszcze gorsza Asta. Skuteczność Ledo
        Czytaj całość
        beznadziejna, a I tak nabił 19 oczek!!! Pozostali też rzucali na kiepskim procencie!!! Osłabiony I rozbity po CL Anwil jednak to wygrał I brawa za to. Brak Freimanisa,Sokołowskiego,Simona I Wrotena robi różnicę, ale wytrzymali to... ;)
        • slabe Zgłoś komentarz
          Asta potrzebuje jednego klasowego zawodnika, który w decydujących momentach "pociągnie grę". Brawo za ambicję zawodnikom, ciekawy mecz
          • obiektywny Zgłoś komentarz
            O kurde! Piątek "wylądował" w Anwilu!
            • Bog Honor Ojczyzna Zgłoś komentarz
              Bez niespodzianki, Anwil czeka na wzmocnienie, bo z takim składem to w tym roku nic nie ugra.
              • A.Thomaass Anwil Zgłoś komentarz
                Jedyne pozytywy z meczu to zwycięstwo i fajna transmisja. Reszta pozostawia wiele do życzenia. Asta z tragiczna skutecznością (w sumie dla nas dobrze.)Anwil strasznie zmęczony. Dowe ledwo
                Czytaj całość
                chodził po parkiecie aż żal chłopaka no ale cóż taki sport. Wracać do zdrowia panowie.
                • prawus Zgłoś komentarz
                  NO TO TO BYŁY DERBY !! Brawo dla zwycięzców i brawo dla pokonanych za serce i walkę do końca , choć ewidentnie jakiś czart wypluwał piłkę z kosza i jednym i drugim .. Na
                  Czytaj całość
                  koniec jedna uwaga do płaczących z powodu kontuzji żałobników z Torunia .. Myśle że taki Wroten , Sokołowski , Simon i Freimanis , których btło dzis u nas brakło , to gdzies byłoby 80 % nie do zdarcia Twardych Pierników , a jednak nikt z tego powodu u nas nie płakał i nie tłumaczył fatalnej gry jaką wy obecnie prezentujecie ..
                  • dziadek60 Zgłoś komentarz
                    Ależ doping i atmosfera na meczu... tylko pozazdrościć.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×