Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. Jednostronny pojedynek w Dąbrowie Górniczej. Enea Astoria robiła co chciała z MKS-em

Bez emocji w Dąbrowie Górniczej. Enea Astoria Bydgoszcz pokonała MKS 86:72 rewanżując się tym samym rywalom za porażkę z pierwszej rundy. Gospodarze wystąpili bez Lee Moore'a.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Enea Astoria Bydgoszcz WP SportoweFakty / Tomasz Fijałkowski / Na zdjęciu: Enea Astoria Bydgoszcz

MKS był tylko tłem dla Enea Astorii. 6 asyst, 18 strat i 34 procent skuteczności - tak dąbrowianie Energa Basket Ligi nie utrzymają.

Bydgoszczanie mieli swój plan na ten mecz i wyjaśnili go bardzo szybko. Jako, że licencji nie ma jeszcze Lee Moore (brak listu czystości), MKS miał ogromne problemy na rozegraniu.

Goście wyszli mocno i wysoko, a mecz rozpoczęli od serii... 22:0! Potem już tylko swobodnie kontrolowali wynik. Co prawda dąbrowianie w drugiej kwarcie zbliżyli się na sześć "oczek", ale nic więcej wskórać już nie zdołali.

ZOBACZ WIDEO: Paweł Zagumny zachwycony umową z Tauronem. "To wisienka na torcie"

MKS zaczął fatalnie - w pierwszej kwarcie miał 2/17 z gry i 8 strat. Brak rozgrywającego był widoczny aż nadto. Defensywa Astorii siała spustoszenie i zbierała żniwo. Dąbrowianie otrząsnęli się dopiero w drugiej kwarcie.

Punktować zaczął wtedy Tra Holder (9 punktów w tej części), a podopieczni Artura Gronka zaczęli pudłować z otwartych pozycji. Dzięki temu dąbrowianie zaczęli się zbliżać i straty zmalały do sześciu "oczek" (34:40). Na tym jednak pozytywy się skończyły.

Po zmianie stron Astoria ponownie przycisnęła w defensywie, a w ataku punktowała bez najmniejszych problemów. Gdy z dystansu przymierzyli Mateusz Zębski (dwukrotnie) i Michał Aleksandrowicz przyjezdni prowadzili już 63:44. MKS zbierał cios za ciosem i dopiero w końcówce udało mu się nieco poprawić wynik.

Astoria w końcówce zdecydowanie zmniejszyła energię w defensywie, a trafienia Justina Wattsa i Holdera spowodowały, że końcowy wynik nie był aż tak fatalny.

MKS Dąbrowa Górnicza - Enea Astoria Bydgoszcz 72:86 (10:27, 24:16, 12:20, 26:23)

MKS: Tra Holder 18, Justin Watts 18, Filip Put 13, Bryce Douvier 12, Marek Piechowicz 9, Piotr Śmigielski 2, Michael Fraser 0, Darrell Harris 0, Radosław Chorab 0.

Enea Astoria: Kris Clyburn 20, Mateusz Zębski 18, Michał Nowakowski 13, Michał Aleksandrowicz 11, Adam Kemp 10, Łukasz Frąckiewicz 8, Jaren Sina 3, A.J. Walton 2, Marcin Nowakowski 1, Dorian Szyttenholm 0.

Energa Basket Liga 2019/2020

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Stelmet Enea BC Zielona Góra 22 41 19 3 2097 1806
2 Start Lublin 22 39 17 5 1867 1716
3 Anwil Włocławek 22 39 17 5 2078 1837
4 Asseco Arka Gdynia 22 36 14 8 1765 1655
5 Polski Cukier Toruń 20 35 15 5 1755 1583
6 Trefl Sopot 22 34 12 10 1786 1792
7 WKS Śląsk Wrocław 22 33 11 11 1910 1861
8 King Szczecin 22 33 11 11 1834 1848
9 PGE Spójnia Stargard 22 32 10 12 1724 1772
10 BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 22 32 10 12 1772 1746
11 Enea Astoria Bydgoszcz 21 31 10 11 1839 1847
12 HydroTruck Radom 22 31 9 13 1711 1790
13 GTK Gliwice 22 29 7 15 1857 1973
14 Legia Warszawa 22 27 5 17 1773 1976
15 MKS Dąbrowa Górnicza 23 27 4 19 1808 2135
16 Polpharma Starogard Gdański 22 26 4 18 1776 2015


Zobacz także: EBL. Brynton Lemar wyjaśnił wszystko. Start Lublin wygrał w Stargardzie

Czy MKS w chwili obecnej jest głównym kandydatem do spadku z EBL?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×