Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. Niespodzianka na inaugurację! Śnieg przykrył Pszczółkę Start Lublin w Stargardzie

Wielka energia i mocna defensywa - tak PGE Spójnia Stargard zaczęła nowy sezon Energa Basket Ligi. Efekt taki, że podopieczni Jacka Winnickiego ograli Pszczółkę Start Lublin 70:65.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Tomasz Śnieg (z lewej) i Sherron Dorsey-Walker (z prawej) PAP / Marcin Bielecki / Na zdjęciu: Tomasz Śnieg (z lewej) i Sherron Dorsey-Walker (z prawej)

PGE Spójnia wyszarpała inauguracyjny triumf! To rywale przyjechali do Stargardu w roli faworyta. Jacek Winnicki nie miał pełnego składu, ostatnie pięć minut grał bez najlepszego strzelca, ale jego podopieczni nie dali sobie wyrwać zwycięstwa.

Start do końca był blisko - mecz przegrał jednak w dwóch elementach. Lublinianie popełnili 19 strat i spudłowali 12 z 24 rzutów wolnych.

Przyjezdni od początku musieli gonić - Spójnia w pierwszej kwarcie zanotowała serię szesnastu punktów z rzędu i prowadziła 17:5. Podopieczni Davida Dedka wrócili do gry, bo znakomicie grał Kacper Borowski (finalnie double-double). Gdy w drugiej części "otworzył się" Sherron Dorsey-Walker notując osiem punktów z rzędu Start objął nawet prowadzenie.

Gospodarze zareagowali natychmiast - trafili m.in. dwukrotnie z dystansu, równo z syreną "dwójkę" po przechwycie dołożył Filip Matczak i na przerwę ekipa Winnickiego schodziła prowadząc dwucyfrowo.

Po zmianie stron Pszczółka zaczęła naciskać. Wstrzelił się Martins Laksa i po chwili był remis. O ile udawało się doprowadzić do wyrównania, o tyle przejść stargardzian się już nie udało. Dwoił się i troił najlepszy w Starcie Armani Moore, ale gracze Spójni zawsze mieli odpowiedź na pościg rywali.

W połowie czwartej kwarty zrobiło się nerwowo - piąte przewinienie popełnił Ricky Tarrant, potem Matczak. Przy stanie 63:62 najważniejszą "trójkę" w meczu trafił Wayne Blackshear, a potem nad wszystkim czuwał Tomasz Śnieg, który zanotował kluczową zbiórkę, po której ustalił wynik meczu. 31-latek oprócz tego, że nosi opaskę kapitańską, to wygląda na zdecydowanego przywódcę w swojego zespołu.

PGE Spójnia wygrała, a Winnicki musiał mocno kombinować. Przeciętnie grał Baylee Steele, a w ogóle w składzie zabrakło Omari Gudula. Okazało się bowiem, że zawodnik z Kongo podpisał kontrakt ze Spójnią, mając... ważną umowę z innym klubem. Tematu załatwić się nie udało i jego dni w Stargardzie są policzone.

W takim układzie gospodarze w dużym wymiarze czasowym grali small ball - przegrali walkę na tablicach 33:43, ale agresywną defensywą wyszarpali dużo ważnych piłek. Na "trójce" czasami grał Matczak, czasami Śnieg.

Sam Moore w końcówce nie zdołał przechylić szali na korzyść Startu. Fatalnie grał Lester Medford. Lublinianie do domów wrócą z pustymi rękoma i... z kontuzjowanym Adamem Kempem - ten podkręcił staw skokowy. W szybkim powrocie do pełni formy może dodatkowo przeszkodzić fakt, że do Polski przyleciał... "delikatnie" zapuszczony.

PGE Spójnia Stargard - Pszczółka Start Lublin 70:65 (21:18, 21:14, 13:17, 15:16)

PGE Spójnia: Ricky Tarrant 19, Kacper Młynarski 14, Tomasz Śnieg 13, Wayne Blackshear 10, Filip Matczak 8, Baylee Steele 6, Mateusz Kostrzewski 0, Szymon Walczak 0.

Start: Armani Moore 19, Kacper Borowski 14 (11 zb), Sherron Doresy-Walker 12, Martins Laksa 7, Bartłomiej Pelczar 3, Roman Szymański 2, Adam Kemp 2, Damian Jeszke 2, Lester Medford 2, Mateusz Dziemba 2, Michael Gospodarek 0.

Zobacz także:
Anwil nadal fatalny. Pierwsze trofeum w sezonie dla Stelmetu Enea BC Zielona Góra
Lat przybywa, a jego wartość nie maleje. Łukasz Koszarek niezbędny dla Stelmetu Enea BC

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: skandaliczne zachowanie koszykarza! Potraktował rywala brutalnie

Czy Pszczółka Start Lublin zdoła ponownie zakończyć sezon na podium EBL?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (10):
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×