W tym artykule dowiesz się o:
Wrocławianie rozczarowali we Włocławku, a słabe zawody rozegrał Robert Skibniewski. Rozgrywającemu Śląska niewiele w tym meczu wychodziło (zwłaszcza rzuty), wskutek czego zakończył zawody z minusowym evalem.
Wiśniewski ostatnio przeplata dobre mecze słabymi. Tym razem zobaczyliśmy zawodnika Turowa w tym drugim wydaniu. Słaba skuteczność, w dodatku porażka jego drużyny w ważnym starciu z Treflem Sopot. To wszystko przemawia za jego obecnością na tej liście.
Nie po raz pierwszy w tym sezonie melduje się na naszej liście. Co prawda kołobrzeżanie zmierzyli się z mistrzem Polski, ale mimo wszystko występ Wichniarza pozostawiał wiele do życzenia. Zresztą zanotował jeden z najgorszych w tym sezonie evalów: -5. Same pudła w rzutach z gry, straty oraz faule.
Dylewicz wrócił do Sopotu, ale wyjechał już zapewne niezadowolony. Wicemistrzowie Polski przegrali z Treflem, a on sam... wypadł znacznie poniżej oczekiwań. Czołowy gracz PGE Turowa pudłował, nie mógł się wstrzelić w Ergo Arenie, wskutek czego miał tylko 2/12 w rzutach z gry.
To cień zawodnika z poprzednich sezonów. Doaks ostatnio regularnie... zawodzi. Tym razem nie popisał się w meczu z Rosą Radom (tylko 4 punkty przy kiepskiej skuteczności), co miało fatalny skutek - porażkę na własnym parkiecie.
Trener: Miodrag Rajković (PGE Turów Zgorzelec) [2]
Zamiast wspominać o aferze (skądinąd nadal stawiająca szkoleniowca PGE Turowa w złym świetle), to trener Rajković mógłby się zająć na porządnie grą zgorzelczan. Bo ostatnio z formą bywa różnie, a sama wypowiedź niezbyt pasuje do wysokiej klasy, którą powinien reprezentować sobie opiekun wicemistrzów kraju.