WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Łzy Ewy Swobody. Polska sprinterka nie powstrzymała emocji po starcie w Londynie

- Nie wiem. Po prostu nie mam już sił - tak ze łzami w oczach Ewa Swoboda odpowiedziała na pytanie o przyczynę jej słabszego biegu na 100 metrów podczas lekkoatletycznego Pucharu Świata w Londynie (5. miejsce). 20-latka wyglądała na bezradną.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Materiały prasowe / Zrzut ekranu z wywiadu w TVP Sport / Na zdjęciu Ewa Swoboda

- Z mojej perspektywy źle to wyglądało. Myślałam, że pobiegnę trochę szybciej - tak zaczęła podsumowanie swojego biegu (11,28) i 5. miejsca Ewa Swoboda w rozmowie z Aleksandrem Dzięciołowskim na antenie TVP Sport.

Reporter telewizji publicznej zwrócił uwagę, że Polka dobrze wystartowała, ale na dystansie "usztywniła się" przez co straciła dystans do najlepszych. Zapytał zatem sprinterkę, czy miała podobne odczucia?

- Nie wiem - odpowiedziała łamiącym się głosem lekkoatletka i po chwili już zapłakana kontynuowała: - Po prostu nie mam już sił. Mam dosyć. Trenerka powiedziała, że na rozgrzewce bardzo dobrze wyglądałam. Sama czułam się również w porządku. Byłam gotowa na szybsze bieganie.

Halowa wicemistrzyni Europy na 60 metrów z Belgradu szybko opanowała jednak emocje i później już ze spokojem w głosie pogratulowała swojej przyjaciółce Martynie Kotwile brązowego medalu na MŚ U20 w fińskim Tampere. - Byłam pewna, że zdobędzie krążek i z jej występu jestem bardzo dumna.

Za 5. miejsce na 100 metrów sprinterek (wygrała Ashley Henderson z USA z czasem 11,07) Ewa Swoboda zdobyła 4 punkty dla polskiej drużyny w Pucharze Świata w Londynie. Na półmetku rywalizacji, w stawce 8 drużyn, Biało-Czerwoni zajmują 3. miejsce (77 punktów). Prowadzą bezkonkurencyjni Amerykanie (109 "oczek") przed Francją (85 punktów). 

W Pucharze Świata startuje 8 zespołów (Polska, USA, Jamajka, Francja, Niemcy, Chiny, Wielka Brytania i RPA). Do 34 dyscyplin każda reprezentacja może wystawić po jednym zawodniku lub zawodniczce. Za dane miejsca w poszczególnej konkurencji sportowcy otrzymują od 8 (za 1. lokatę) do 1 punktu (za 8. pozycję). Rywalizację wygrywa ta reprezentacja, która po 34 konkurencjach będzie miała najwięcej punktów.

ZOBACZ WIDEO Mundial 2018. Serce za Chorwacją, rozum za Francją. "Francuzi mają fundamenty, mają z czego wybierać"


Trenujesz bieganie? Sprawdź z jakich aplikacji do uprawiania sportu warto skorzystać, znajdziesz je TUTAJ.

Czy Ewa Swoboda zakwalifikuje się do finału 100 metrów na sierpniowych ME w Berlinie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
sport.tvp.pl

Komentarze (35):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Królowa Śniegu 0
    Pokaż jeśli już, a rekord świata juniorek w HALI nie jest miarodajny do tego osiągniętego na stadionie, nie jest też zapowiedzią jej wielkiej mnd kariery. Jest tylko znakiem, że ma duży potencjał i talent, ale nie jest wyznacznikiem tego czy na stadionie kiedykolwiek będzie zawodniczką na wysokim poziomie. Hala od lat traktowana jest po macoszemu przez najlepszych, a zwłaszcza 60 m jest niemiarodajne, bo dystans jest inny niż stadionowy.
    Proponuję zerknąć na niektórych halowych medalistów MŚ, którzy nie mają czego szukać na stadionie.
    - Richard Kilty - złoto HMŚ 2014, złoto HME 2015 i 2017, a na stadionie życiówka ponad 10 sekund
    - Marvin Bracy - srebro HMŚ 2014, a na stadionie tylko półfinał w Rio
    Koronnym przykładem tego czym jest hala, wobec stadionu jest Pavel Maslak, absolutna gwiazda HMŚ i HME, wygrywa wszystko od 2013 roku w hali, ma rekordowe trzy tytuły HMŚ w rzędu, a na stadionie półfinał w Rio i 17 miejsce na MŚ w Londynie.
    67stach --rekord świata juniorek --nie jest miarodajny ???Co ty bredzisz to pokarz mi te tabuny dziewczyn w Polsce które by się do tego wyniku zbliżyły
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • 67stach 0
    --rekord świata juniorek --nie jest miarodajny ???Co ty bredzisz to pokarz mi te tabuny dziewczyn w Polsce które by się do tego wyniku zbliżyły
    Królowa Śniegu Ewa nigdy nie grzeszyła inteligencją, ale w dużym stopniu zniszczyli i sprowadzili do takiego poziomu ją dziennikarze. Od początku kariery i rekordu świata juniorek w hali, która nie jest w żadnym stopniu miarodajna i nie jest wyznacznikiem poziomu, robiono z niej gwiazdę, ciągle wywiady, ciągle kamery, ciągle prognozy. Pisano o niej jako następczyni Szewińskiej, nazywano polskim Boltem w spódnicy. Miała więcej kamer wokół siebie niż połowa mistrzów olimpijskich. Jej wygląd jest jej sprawą, 3/4 sprinterek światowych wygląda dość kontrowersyjnie. To czy pracuje i zachowuje się jak sportowiec ocenia ministerstwo, bo jest w programie Team 100. Nie można jednak od każdego sportowca oczekiwać medali i rekordów, nie każdy ma aż tak wielki talent i możliwości. Niektórzy sprawdzą się w tylko w drużynie, tak jak dziewczyny w sztafecie 4x400 m, które indywidualnie w zawodach mnd jak MŚ czy IO nie są w stanie walczyć o medale, ale razem je zdobywają. Ewa musi skupić się na pracy z psychologiem i przygotowaniach do kolejnych imprez. Teraz pojawiło się dużo dziewczyn na wysokim poziomie w Polsce i w kolejnych latach otwiera się szansa na walkę o medale w sztafecie 4x100 na podwórku europejskim.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Leon Cybulski 0
    Mniej tatuażu a więcej"gazu",krajan
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (32)
Pokaż więcej komentarzy (35)
Pokaż więcej komentarzy (35)
Pokaż więcej komentarzy (35)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×