Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kapitalny występ Polek! Sztafeta najlepsza w nieoficjalnych mistrzostwach świata

Kolejny sukces na koncie sztafety 4x400 m. Polki wygrały w Jokohamie nieoficjalne mistrzostwa świata sztafet, uzyskując najlepszy w tym roku czas w Europie.

Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
polskie specjalistki w sztafecie 4x400 m Getty Images / Na zdjęciu: polskie specjalistki w sztafecie 4x400 m
Polki w składzie Małgorzata Hołub-Kowalik, Patrycja Wyciszkiewicz, Anna Kiełbasińska, Justyna Święty-Ersetic uzyskały wynik 3.27,49 i wpadły na metę jako pierwsze. Podopieczne trenera Aleksandra Matusińskiego dorzuciły kolejne złoto do kolekcji, przed rokiem zostały mistrzyniami Europy. Przy okazji wypełniły minimum na MŚ w Doha.

Za plecami naszych reprezentantek przybiegły Amerykanki i Włoszki (strata odpowiednio 0,16 s i 0,25 s). Poza podium tak uznane nacje jak Jamajki, Brytyjki i Francuzki.

Wszystkie Polki zaprezentowały się ze znakomitej strony, zwłaszcza Wyciszkiewicz, która dzień wcześniej uzyskała świetny międzyczas na swojej zmianie sztafety mieszanej i pomogła ustanowić rekord Europy (CZYTAJ WIĘCEJ).

Medalu nie udało się wywalczyć za to wspomnianej sztafecie mieszanej. W finale nie udało się powtórzyć rezultatu z półfinału, ale głównie dlatego, że harmonogram zawodów wymagał zmian w składzie (zupełnie nowy zespół - Przemysław Waściński, Małgorzata Hołub-Kowalik, Justyna Saganiak, Patryk Dobek). Biało-Czerwoni zajęli piąte miejsce, wygrali Amerykanie.

Przeciętnie spisali się Polacy. Męska sztafeta (Kajetan Duszyński, Dariusz Kowaluk, Tymoteusz Zimny i Karol Zalewski) była dopiero siódma w finale B.

ZOBACZ: Łzy i rozpacz Ewy Swobody

ZOBACZ WIDEO: Adam Małysz: Kiedy słuchałem Włodzimierza Szaranowicza, miałem łzy w oczach


Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.
Czy Polki stać na medal MŚ w Doha?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (13)
  • Basia Ciećko Zgłoś komentarz
    ta pani z prawej...to tylko bronić pana maciarewicza powinna...dajmy jej czas....
    • Leonidas spod Termopil 1 Zgłoś komentarz
      Nieoficjalne MŚ co to za g...?
      • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
        wstyd,za tę fotkę ! jak się mają czuć dwie znakomite biegaczki ,którym beznadziejni dziennikarze nie ujęli,a wystarczyło na ekranie aparatem zrobić selfika i wszyscy się radujemy...
        • Wiesiek23 Zgłoś komentarz
          Wy szwabskie gnidy...Iza Baumgart nie biegla...Po co zdjecie na ktorym nie ma aktualnych mistrzyń
          • blondynka Zgłoś komentarz
            Ale postarac sie o aktualne zdjecie, czy tez zdjecie z zawosniczkami, ktore zdobyly tytul, to juz za duzo dla proniemieckiej wp
            • chaosik Zgłoś komentarz
              syfów ie stać na aktualne zdjęcia to jak widać 2017 Londyn i tak jest w wielu "artykółach" reaktoróf s-f
              • yes Zgłoś komentarz
                "Sztafeta najlepsza w nieoficjalnych mistrzostwach świata" - przyjdzie może czas na oficjalne.Zawodniczka z prawej miała przed startem przygodę...
                • Z Poznań Zgłoś komentarz
                  Proponuję zamieścić aktualne zdjęcie, bo nasza sztafeta w tym składzie nie wygrała tych MŚ. Na zdjęciu jest Iga Baumgart-Witan, która nie pobiegła, bo jest kontuzjowana.
                  • Królowa Śniegu Zgłoś komentarz
                    Bardzo ładny bieg, jest wygrana i pewnie podbudowanie psychiczne. Nie przeceniajmy też za nadto tego wyniku. 3:27 z hakiem to dość przeciętny czas. Oczywiście na tą fazę sezonu dobry.
                    Czytaj całość
                    Wiadomo, że tutaj celem dla ekip nie było robienie szczytów formy, ale zdobycie kwalifikacji na MŚ. Polki pewnie wzmocnią się psychicznie tym biegiem, a to też ważne. Liczenie na ten moment na wygraną z Amerykankami na MŚ czy IO to jednak zdecydowana przesada. Zresztą na tej samej imprezie w przeszłości nasze biegały już nawet szybciej i nie wchodziły na podium. Są najmocniejsze w Europie od 2017 roku i to daje dość duże nadzieje na medal olimpijski - od kilku lat na dużych imprezach podium wyglądało: USA, Jamajka + ekipa z Europy. Amerykanki dzisiaj jak na siebie słabo, ale też nie w optymalnym składzie. Zresztą o czym tutaj mówić, czy ta ekipa rok w rok ma około 5-6, a czasem i więcej pań w okolicach 50 - 50,1 sekund. U nas nikt poza Justyną nie złamał 51 sekund, a Święty zrobiła to raz. W latach ostatnich mistrzowskich imprez Amerykanki (MŚ czy IO) schodziły do czas 3:19. W Londynie zrobiły nawet 3:16. To są wyniki lepsze od naszego najlepsze z ostatnich lat o co najmniej 6 sekund. Natomiast przy urwaniu czasu jeszcze przez Justynę i poprawce (na którą chyba najbardziej można liczyć) u Patrycji Wyciszkiewicz jest realna szansa na walkę o srebro z Jamajkami. Ale też pamiętajmy, że z tyłu będzie wiele chętnych ekip. Wczoraj świetnie pobiegły Ukrainki (nie było ich w finale po DNS). Brytyjki, Włoszki, Francuski, a może i Nigeryjki również będą miały wielkie nadzieje na medal IO. W Tokio podstawą będzie przejście kwalifikacji. Te na IO są najtrudniejsze. Dlatego tak ważne są zmienniczki. Poza tym dla mnie jeśli Matusiński będzie na tyle odważny, a chyba jest, to podstawi się działaczom i jasno określi zasady. Jeśli nie będzie naprawdę mocnych facetów w ekipie (panowie nie mają na ten moment nawet kwalifikacji na MŚ w sztafecie) to nie ma sensu męczyć najlepszych dziewczyn w mikście. Niech biegają rezerwowe, albo te, które się nie załapały. Bo to czy będziemy tam na miejscu 6 czy 10 nie ma żadnego znaczenia. Wolę mieć medal w sztafecie pań i 12 miejsce w mikście, niż np. zamiast 5 miejsca u pań i 6 w mikście.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×