Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Marek Wawrzynowski: Rząd zmarginalizował sport. To strzał w kolano (felieton)

Nie będzie już ministerstwa sportu. Rząd likwiduje je i wrzuca sport do kultury i dziedzictwa narodowego. Wielka szkoda, bo Polska jest w ogonie Europy, jeśli chodzi o uprawianie sportu.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk PAP / Piotr Nowak / Na zdjęciu: minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk

Wrzucenie sportu do wspólnego ministerstwa z kulturą i dziedzictwem narodowym pokazuje, że jest to dziedzina z punktu widzenia rządzących kompletnie nieistotna. Bo jak to połączyć? Może nakręcić film o wizycie Roberta Lewandowskiego na zamku w Malborku? Niestety sport zawsze był traktowany przez polityków jako piąte koło u wozu.

Efekt tego jest taki, że dziś nasz sport jest w ogonie Europy. Nie tylko zawodowy, ale też amatorski. A przecież większość rozwiniętych społeczeństw to też społeczeństwa zdrowe, uprawiające sport. W tym kontekście jesteśmy europejskim zaściankiem. Można więc powiedzieć, że rząd strzela w kolano tej niezwykle ważnej dziedzinie życia.

Gdzie w UE uprawia się najwięcej sportu, a gdzie najmniej? (wg Eurostat)

Liczba osób uprawiających sport Kraje
Ponad 60% Finlandia, Dania, Austria, Szwecja, Islandia, Norwegia, Niemcy, Luksemburg
40-60% Wielka Brytania, Słowenia, Malta, Francja, Hiszpania, Irlandia
25-40% Cypr, Łotwa, Estonia, Portugalia, Czechy, Słowacja, Węgry, Włochy
Poniżej 25% Litwa, Grecja, Polska, Chorwacja, Bułgaria, Rumunia

 

Pewnie można bronić tej decyzji, bo przecież w wielu rozwiniętych krajach nie ma oddzielnego ministerstwa sportu, często bywa podpięte pod inny resort. Tyle, że u nas po pierwsze jest ono potrzebne (poniżej wyjaśniam dlaczego), po drugie sport został wrzucony jak zapychacz do kultury i dziedzictwa narodowego. A to oznacza dalsze spychanie na margines.

Dlaczego jest potrzebne? Otóż z uprawianiem sportu w Polsce są u nas wielkie problemy, co chwila ukazują się różne raporty to potwierdzające. Z raportu NFZ na temat spożycia cukru czytamy, że aż 25 procent mężczyzn i 23 procent kobiet cierpi na otyłość. Nawet jeśli nie wie, że to cierpienie. I - UWAGA! - aż 68 procent mężczyzn i 53 procent kobiet ma nadwagę.

To szokujące dane, nawet jeśli widzimy to na każdym kroku. Jesteśmy chorym społeczeństwem, a przyszłość wcale nie wygląda różowo. Z jednej strony widzimy na każdym kroku dzieci w klubach piłkarskich, judo, karate, na basenie. Z drugiej według raportu NFZ aż 31 procent chłopców i 20 procent dziewcząt ma nadwagę, zaś na otyłość cierpi 13 procent chłopców i 5 procent dziewcząt. To oznacza, że statystyki idą w górę. Społeczeństwo jest coraz bardziej chore, a to oznacza, że nie ma świadomości albo rodzice nie mają czasu i możliwości, by zająć się dziećmi.

Nieco mniej drastyczne, ale też bardzo niepokojące statystyki widzimy w międzynarodowym raporcie HBSC. W dużym skrócie można napisać, że jest bardzo wiele do zrobienia, jeśli chodzi o zdrowy styl życia. Witold Bańka, który był ministrem sportu w lata 2015-19, bardzo dobrze rozwinął pomoc dla sportowców zawodowych poprzez różne programy wsparcia.

Postawił też na rozwój infrastruktury, wiele gmin dostało dofinansowania na obiekty sportowe i tak dalej. Mamy też w Polsce wiele boisk szkolnych, orlików, obiektów miejskich. Teraz trzeba to wykorzystać i z roku na rok zmieniać trend, podnosić społeczeństwo z marazmu. To powinno być zadanie dla resortu - jak wykorzystać obiekty, organizacja lig amatorskich, szkolnych, wsparcie dla wszelkich programów promujących kulturę fizyczną, zachęcanie do ruchu i zdrowego stylu życia.

Niestety nikt nie ma na to pomysłu. Wystarczy przejść się do szkół i zobaczyć, że dzieci w klasach 1-3 są bardzo często uczone przez nauczycieli kompletnie do tego nie przygotowanych, a działających raczej na zasadzie, "żeby tylko odfajkować ten wf". Często lekcje wychowania fizycznego w ogóle traktuje się jako możliwość nadrobienia innych zajęć. Gdy w 4. klasie wchodzą prawdziwi nauczyciele wf, jest już często zbyt późno, żeby te dzieci prostować. Wszystko spoczywa na barkach rodziców.

To wieloletnie zaniedbania bez względu na rząd. Niedawno chwaliliśmy premiera Morawieckiego, który wspomaga piłkę zawodową finansowo. Faktycznie oznacza to, że dosypuje forsy do studni bez dna, a więc Ekstraklasy, finansuje fatalny program certyfikacji Akademii. Nie ma jednak żadnego pomysłu na sport amatorski i przede wszystkim dziecięcy oraz szkolny. A to jest dziś najważniejsze. Dlatego po cichu liczyłem, że nowy minister sportu zmieni ten trend. Niestety ministerstwo sportu ma zostać zlikwidowane, wrzucone do worka z napisem "ministerialne odpady i inne mało istotne rzeczy". Mam nadzieję, że nie okaże się to trucizną. Działającą powoli, ale skutecznie.

ZOBACZ Robert Lewandowski apeluje: Uprawiajcie sport
ZOBACZ inne teksty autora

ZOBACZ WIDEO: PKO Ekstraklasa. Będzie więcej kibiców na stadionach? Jasne stanowisko ligi

Czy i jak często uprawiasz sport?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (16):
  • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
    Ministerstwo samo się ZMARGINALIZOWAŁO kiedy w początkowym okresie pandemii na długie tygodnie zostawiło na lodzie sportowców szykujących się do Igrzysk w Tokio.
    • Iskra Jeden Zgłoś komentarz
      Brak logiki: likwidujemy ministertwo sportu -> brak szacunku wladzy do sportu -> dlatego jestesmy w ogonie stawki. Otoz zwykla logika mowi cos odwrotnego - skoro teraz ministerstwo
      Czytaj całość
      likwidujemy, oznacza to, ze jego istnienie nie wplunelo na to, ze jestesmy w owym ogonie. Co za tym idzie jego likwidacja nie ma wplywu na poycje naszego sportu. No ale trzeba bylo skrytykowac - a ze nielogicznie? Kto sie zastanowi? Co dziesiaty?
      • Ablafaka Zgłoś komentarz
        Codziennie robię po 80 km rowerem, raz w tygodniu gram w lidze amatorskiej w piłkę nożną. Jestem trenerem przygotowania fizycznego w Holandii. W statystykach widnieje jednak jako osoba z
        Czytaj całość
        nadwagą, bo przy moim wzroście żeby mieć optymalną wagę, musiałbym być po prostu wychudzony. Trzeba zacząć od tego że normy są normami i nie uwzględniają tego że każdy organizm się różni i do każdego trzeba podejść indywidualnie. Nawet Błaszczykowski ma nadwagę i to dość sporą, Glik też ma zresztą nadwagę. Ministerstwo? Po co?? Po co ono? Chyba do tego żeby było to nadal kółko wzajemnej adoracji. Ministerstwo sportu, zajęło się tylko 5 dyscyplinami a resztę zlało i to tak jak się tylko dało. Wykorzystanie Orlików i boisk szkolnych? Ministerstwo nie zrobi z tym nic, bo zachęcić powinni rodzice i nauczyciele. Wszelkie programy ministerstwa czy "akcje" nigdy nie działały. Telewizja publiczna powinna pokazywać sport, wszelki sport a nie kilka dyscyplin, bo reszta się nie liczy :)
        • ggdd Zgłoś komentarz
          Z czym ty, Wawrzynowski, na łby się pozamieniałeś? Z własnym siedzeniem? Czy z taboretem? Ministerstwo Sportu miało wpływ na zdrowie społeczeństwa? Przez kreowanie
          Czytaj całość
          zainteresowania? Kiedy? Jak? Że nastawiali obiektów sportowych? Super - tyle, że gdyby samorządy nie były tak obciążone rządowymi zadaniami zleconymi bez zapewnienia ich finansowania, to same by te obiekty postawiły, a na dodatek zapewniły kadrę trenerów, animatorów i opiekunów imprez na tych obiektach.
          • zbych22 Zgłoś komentarz
            Wawrzynowski płacze nad polskim sportem ale nie chce tego widzieć,że WP codziennie strzela sobie w kolano tolerując taki skład osobowy SF. Marcin Meller jeśli ma jaja to rozpędzi to
            Czytaj całość
            towarzystwo na cztery strony świata.
            • Jam Kozietulski Zgłoś komentarz
              Jak dla mnie państwo i rząd mogą się całkiem odwalić od sportu. Sport powinien być w pełni zawodowy, wyczynowy, nastawiony na zysk, sponsorów, reklamy i media
              • zbych22 Zgłoś komentarz
                Budżet Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz budżety związków sportowych to całkiem pokaźna kwota,a jaka jest jakość polskiego sportu to każdy widzi.
                • Drzycimir LeCoq Zgłoś komentarz
                  Ważne aby lekcji religii było więcej niż lekcji WF. Tak myślą politycy obecnej władzy. Dlatego będziemy zawsze "w ogonie Europy " a raczej pod ogonem.
                  • zbych22 Zgłoś komentarz
                    Czy Eskimosi są społecznością bardziej schorowaną niż inne? Oni nie za bardzo mają warunki do uprawiania innych sportów niż wyścigi psich zaprzęgów. Kto ma ciągoty do uprawiania
                    Czytaj całość
                    sportu będzie jego aktywnym uczestnikiem. Baza sportowa jako taka jest + wszystkie kluby fitness i siłownie więc nie ma co płakać. Ministerstwo Sportu i jego agendy to było miejsce pracy dla wielu ludzi i co najważniejsze dzieliło kasę,a czy dobrze to już tylko święci wiedzą.Są związki sportowe np. PZPN i niech sobie radzą,a jeśli nie potrafią to i nie ma wyczynu. Takich czasów dożyliśmy,że mamy namiastkę sportu czyli e-sport,który tak ochoczo SF komentują i nawet Leśny odszedł z piłki nożnej bo zainwestował szmal w e-sport. Wawrzynowski! Przepisami i nakazami nie rozwinie się sportu jeśli nie ma zapotrzebowania społecznego. Dzieci i młodzież wolą w celach sportowych używać smartfonów bo one zastąpiły im mózgi.
                    • Cezariusz Zgłoś komentarz
                      Oczywiście sport nie poradzi sobie bez urzędniczej czapy czyli odrębnego ministerstwa. :) Co za patologia!
                      • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
                        Sensowne i logiczne. Skądś przecież kasę siorbać trzeba. A po co inwestować w sport skoro lepiej to siano przeznaczyć na patole z zasiłku siorbiącą 500+ i ciągle jęczącą, że im
                        Czytaj całość
                        rząd mało daje?
                        • marolstar Zgłoś komentarz
                          Mam syna w pierwszej klasie i WF to dramat, do tego są jakieś zajęcia z "integracji sportowej" - na obu dzieci robią co chcą albo zajęć nie ma. Mi to zwisa bo mały ma 4 razy w
                          Czytaj całość
                          tygodniu trening piłkarski plus basen w sobotę ale co mają powiedzieć rodzice innych dzieci ? Może prezydent Białegostoku oraz były już Minister Edukacji z tego miasta bliżej się temu przyjrzeli. Jeżeli chodzi o same ministerstwo to może i jego nie być bo to nie jest kwestią stołka tylko kompetencji tylko na boga sport powinien być podpięty pod edukację a nie pod jakiś dziwny twór stworzony tylko po to aby koleś Kaczyńskiego miał stołek - teraz jeszcze z szerszymi kompetencjami których ww. osoba i tak nie ma
                          • Robert Mutu Zgłoś komentarz
                            Czy my potrzebujemy ministerstwa sportu?
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×