Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

HME Toruń 2021. Polscy mistrzowie czekają na start

- Halowe Mistrzostwa Europy to impreza, do której mam wielki sentyment – mówi przed rozpoczęciem HME w Toruniu czołowy polski kulomiot Konrad Bukowiecki, który przygotowuje się do mistrzostw w Centralnym Ośrodku Sportu w Spale.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Konrad Bukowiecki Materiały prasowe / Na zdjęciu: Konrad Bukowiecki

Konrad Bukowiecki marzy o powtórzeniu sukcesu sprzed czterech lat w Belgradzie, ale zdaje sobie sprawę, jak trudne jest to zadanie. W spalskim ośrodku wykorzystuje każdą chwilę na trening.

 - Nie ma co ukrywać, że nie jestem w najwyższej formie w życiu, ale pracuję bardzo ciężko, by do niej wrócić. Jest to spowodowane tym, że okres przygotowawczy do sezonu halowego jest bardzo krótki, a mnie jeszcze wypadł miesiąc z powodu kontuzji placów. Nie da się tego z dnia na dzień nadrobić, ale ja jestem typem, który zawsze mocno walczy i nigdy się nie poddaje - mówi zawodnik InPost Athletic Team.

Lekkoatletyczna hala w Spale na kilka dni przed startem najważniejszej imprezy lekkoatletycznej w sezonie halowym na świecie jest wypełniona czołowymi reprezentantami Polski. Oprócz Bukowieckiego w Spale trenuje m.in. rekordzista Polski na 1500 metrów Marcin Lewandowski, najlepszy polski skoczek o tyczce Piotr Lisek, czy najszybsza sprinterka Ewa Swoboda.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Połamał hokejowy kij na głowie rywala

– To są już ostatnie szlify, choć przede wszystkim w tych dniach muszę się zregenerować, bo halowe mistrzostwa Polski i mój późniejszy start w Madrycie pokazały, że ta noga nie kręci się tak, jak wcześniej. Muszę po prostu chwilę odpocząć, bo jestem trochę zmęczony - mówi Lewandowski.

Bukowiecki, wprost przeciwnie - trenuje bardzo mocno. - Pandemia utwierdziła mnie w przekonaniu, że jestem zawodnikiem, który potrzebuje bardzo dużo ciężkiego treningu i wielu startów. Niestety, tego siłą rzeczy zabrakło, ale teraz nie jest już tak źle, byśmy nie mieli gdzie trenować - mówi.

Dwa lata temu w Glasgow dominacja polskich lekkoatletów nad resztą Europy była spora, a biało-czerwoni wygrali klasyfikację medalową. - To jest duża nobilitacja, że możemy się nazwać najlepszą drużyną w Europie. Wiadomo, że lekkoatletyka to jest sport indywidualny, więc każdy walczy na swoje nazwisko, ale też każdy walczy pod polską flagą. Jeśli indywidualnie będziemy mocni, to później klasyfikacja medalowa wygląda właśnie tak, jak w Glasgow - dodaje kulomiot InPost Athletic Team.

Wszyscy reprezentanci Polski podkreślają żal z powodu braku publiczności na trybunach. - Wielka szkoda, że nie będzie publiczności, ale na pewno i tak jest to dodatkowy smaczek, że ta impreza jest u nas w Polsce. Choć oczywiście bardzo żałuję, że nie będzie kibiców, bo zawsze, gdy duża impreza odbywa się w Polsce zapraszam swoich przyjaciół i rodzinę, a to zawsze dodatkowo mnie napędza - mówi Bukowiecki.

 - Ja bardzo mocno odczuwam brak kibiców i nawet w trakcie tego rekordowego biegu podczas Copernicus Cup biegłem i myślałem o tym, jakie to jest przykre, że nie ma kibiców. Zawsze kibice dodawali mi skrzydeł, szczególnie w Toruniu, gdzie zawsze mam z nimi wspaniały kontakt - dodaje Lewandowski.

Halowe Mistrzostwa Europy rozpoczną się w Toruniu w czwartek i potrwają do niedzieli. - Cieszę się, że wszystko idzie do przodu i jestem zadowolony z wyników. Skoro pobiłem swój własny rekord Polski to znaczy, że jestem w życiowej formie. Fajnie, ale wiadomo, że cel jest tylko jeden. Oczywiście, halowe mistrzostwa Europy są bardzo ważne, będę tu bronił, na własnej ziemi, tytułu mistrza Europy, ale jest to jeden z przystanków do szczytu formy na igrzyskach w Tokio - mówi Lewandowski.

Wtóruje mu Bukowiecki. - Na igrzyska czeka się kilka lat, zawsze cztery, a my już czekamy piąty. Pod to jest podporządkowany cały plan i każdy z nas trenuje, by jak najlepiej zaprezentować się na igrzyskach i zostać medalistą olimpijskim. Czekamy na to - dodaje czołowy polski kulomiot.

To będą rekordowe mistrzostwa! Czytaj więcej--->>>

Justyna Święty-Ersetic w nowej konkurencji? Czytaj więcej--->>>

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
Informacja prasowa
Komentarze (3)
  • yes Zgłoś komentarz
    Tytuł artykułu "Polscy mistrzowie czekają na start" i zdjęcie są trochę przesadzone. Napiszę o aktualnych mistrzach (aktualnym) w kuli i ze zdjęcia. Pod artykułem ze składem
    Czytaj całość
    na HME w Toruniu napisałem: "Dodam, że w ostatnich HME w Glasgow Bukowiecki nie wszedł do finału i zajął słabe 11. miejsce". - mistrzem był wówczas Haratyk. W tegorocznych HMP w Toruniu mistrzem został Haratyk, a Bukowiecki miał brąz. W sierpniu 2020 na stadionie we Włocławku Bukowiecki był 3. - wygrał znowu Haratyk.
    • yes Zgłoś komentarz
      Może jednak na HME osiągnie "wymaganą" odległość?
      • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
        Bukowiecki został dokooptowany do składu na HME bez minimum. Jeśli jednak w Toruniu zaprezentuje takie braki stabilności techniki jak w dotychczasowych startach, to może mieć problem z
        Czytaj całość
        wejściem do finału. A takie potknięcie może być dużym obciążeniem psychicznym w przygotowaniach do IO w Tokio.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×