Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

HME Toruń 2021. Jakob Ingebrigtsen odpowiada na słowa Marcina Lewandowskiego

- Cieszę się, że Marcin Lewandowski docenia moją klasę, bo to świetny zawodnik - mówi o reprezentancie Polski Jakob Ingebrigtsen. W piątek obaj biegacze przeżyli szalone chwile po finale 1500 metrów na Halowych Mistrzostwach Europy w Toruniu.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Jakob Ingebrigtsen PAP / Na zdjęciu: Jakob Ingebrigtsen

Przez dwie godziny po finale 1500 metrów Jakob Ingebrigtsen czuł duże rozczarowanie wobec decyzji sędziów. Norweg finiszował pierwszy, przed Marcinem Lewandowskim, ale został zdyskwalifikowany za wypadnięcie z bieżni. 

20-latek nie ukrywał rozżalenia i tłumaczył, że został wypchnięty. Jego ekipa złożyła protest, który ostatecznie został uwzględniony. Norweg wrócił ostatecznie na pierwsze miejsce (WIĘCEJ TUTAJ).

W sobotę Ingebrigsten ponownie pojawił się na bieżni, tym razem w eliminacjach 3000 metrów. I udało mu się awansować do kolejnej serii. Nam opowiadał jednak o wydarzeniach z piątkowego wieczoru.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Ana Ivanović w nowej dla siebie roli. Internauci zachwyceni

 - Takie sytuacje się zdarzają, każdy z nas chciał zyskać dobrą pozycję. Na dodatek było nas aż 13. Moje relacje z Marcinem? Rozmawiałem po biegu z nim a także z Michałem Rozmysem. Nie było i nie ma między nami żadnych nieporozumień - ocenił w rozmowie z WP SportoweFakty.

Jeszcze przed ostateczną decyzją sędziów Marcin Lewandowski powiedział, że cieszy się ze złota, jednak na pierwsze miejsce zasłużył Ingebrigtsen, bo był szybszy.

 - Cieszę się, że Marcin docenia moją klasę, bo to świetny zawodnik. Rywalizacja z nim w finale była super. Dla wielu osób takie wydarzenia to szansa na narzekanie czy próby wywołania konfliktu. Ale my jesteśmy poza tym - podsumował halowy mistrz Europy.

Dla Ingebritsena HME w Toruniu mogą być najlepsze w całej karierze. Przed dwoma laty zdobył złoto na 3000 m, ale na 1500 musiał uznać wyższość Lewandowskiego. Teraz ma wielkie szanse na dwa złote medale.

Dodajmy, że z udziału w konkurencji 3000 m wycofał się Lewandowski, a także Michał Rozmys (WIĘCEJ TUTAJ).

Z Torunia - Tomasz Skrzypczyński, WP SportoweFakty

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11)
  • heniek Zgłoś komentarz
    Astmatycy w każdej dziedzinie tak mają. Sędziowie dodają, odejmują itp.
    • Kmicic Zgłoś komentarz
      Hm??? Coś tu jest nie tak. Bez wątpienia Norweg był lepszy od Lewandowskiego, ale w podobnej sytuacji w 2017 roku zdyskwalifikowali Kszczota na Mistrzostwach Europy na stadionie w Lille,
      Czytaj całość
      zabierajac mu złoto.
      • Grucha_Brd Zgłoś komentarz
        Do hejterów: uczcie się wzajemnego szacunku i zdrowej rywalizacji od tych dwóch zawodników. Brawo za piękną postawę obu panów.
        • elek8 Zgłoś komentarz
          astmatyk powinien być zdyskwalifikowany i koniec kropka,to on rozpoczął przepychankę na bieżni
          • Wiek Zgłoś komentarz
            Norwegowi "udało" się zakwalifikować się na dystansie 3000m. To słowo "udało" jest idiotyczne, Ingebrigtsen przybiegł na 3-iej pozycji (kwalifikującej) z ogromną
            Czytaj całość
            przewagą i ze swobodą przepuścił zaprzyjażnionego Francuza przed siebie.
            • Mossad Zgłoś komentarz
              Malo znaczace przedbiegi przed IO. Zdecydowane i zasluzone win Norwega.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×