WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ostatni złoty medal Phelpsa, Amerykanin kończy legendarną karierę

22. olimpijski medal wywalczył w sobotę Michael Phelps, w sztafecie 4x100 m stylem zmiennym. Był to ostatni występ Amerykanina w karierze.
Robert Pałuba
Robert Pałuba

Wielka kariera Michaela Phelpsa dobiegła końca. Amerykanin zadziwił świat 12 lat temu, w Sydney, gdy jako 15-latek zajął 5. miejsce na 200 m stylem motylkowym i został najmłodszym olimpijczykiem w amerykańskiej reprezentacji pływackiej.

Worek rozwiązał się cztery lata później, w Atenach. Sześć złotych medali i dwa brązowe 19-latka z Baltimore natychmiast rozpoczęły dyskusję: Czy Phelpsa stać na pobicie legendarnego rekordu Marka Spitza, który w 1972 roku w Monachium wywalczył siedem złotych medali?

Wielki talent, tysiące godzin katorżniczej pracy i odrobina szczęścia złożyły się na pozytywną odpowiedź. Misja "Pekin" mogła zakończyć się spektakularną klęską, kiedy Phelps wygrał wyścig na 100 m stylem motylkowym o 0,01 s, wyprzedzając na finiszu Milorada Čavicia, który... za lekko nacisnął ścianę. Na nic zdały się protesty serbskiej delegacji, to Amerykanin wyszedł z potyczki zwycięsko. Do tego siedem rekordów świata i pozycja najwybitniejszego pływaka w historii.

Zawody w Pekinie odcisnęły swoje piętno. Amerykanin, przygotowując się do igrzysk w Atenach i Pekinie, przez sześć lat nie opuścił ani jednego treningu. Wypalony, zarzucił treningi, zapadając się jesienią 2009 roku na sześć tygodni pod ziemię. - Szanse [na kontynuację kariery] były pół na pół. Naprawdę nie wiedziałem, czy jeszcze wróci - mówił Bob Bowman, trener Phelpsa.

Sam Amerykanin wspomina: - Było bardzo ciężko, nie wiedziałem, czy jeszcze mam zapał do pracy. Chwilę potrwało, zanim sobie na to odpowiedziałem. Nie wiedział tego Bob [Bowman], nie wiedziała moja mama. Nie mogli mi w tym pomóc.

Ostatecznie Phelps powrócił. Przed igrzyskami w Londynie zapowiedział jednak, że to ostatni występ w jego karierze.

Zaczęło się źle, od fatalnego startu w finale na 400 m stylem zmiennym (do którego zakwalifikował się z ostatniego miejsca) i finiszem poza podium. Kilka dni później świat przecierał oczy ze zdumienia, gdy na ostatnich metrach przegrał złoto na swoim koronnym dystansie, 200 m stylem motylkowym. Odkupienie przyszło dwa dni później, gdy wywalczył pierwszy indywidualny złoty medal w Londynie. Łącznie zakończył turniej z sześcioma krążkami, w tym czterema z najcenniejszego kruszcu.

Licznik Phelpsa zatrzymał się na 22 medalach i aż 18 złotych.

Czy jeszcze zobaczymy "Latającą Rybę" na pływalni?

Matka pływaka, zawsze towarzysząca mu podczas startów, chciała, by jej syn wystartował w Rio de Janeiro. Phelps jednak w maju oznajmił, że od decyzji nie ma odwrotu: Gdy zakończę karierę, zakończę ją definitywnie - mówił.

- Do Rio pojedziemy pooglądać zawody - pocieszył zasmuconą matkę.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / materiały prasowe

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kubinho 0
    na takiego drugiego trzeba pewnie będzie czekać z 50 lat:)
    ale w końcu będzie mógł sobie zajarać bez obawy, że go wykluczą ;D
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • półkownik 0
    BRAWO.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • LexoN 0
    Phelps to wspaniały pływak. Szkoda, że już kończy karierę. Bez wątpienia na stałe zapisał się w historii tej dyscypliny oraz całych Igrzysk Olimpijskich.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×