WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

11. dzień igrzysk - podsumowanie startów Polaków

W poszczególnych dniach igrzysk Polacy albo nie zdobywają medali wcale, albo jest ich od razu kilka. W poniedziałek cieszyliśmy się z dwóch brązowych krążków.
Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński

Zupełnie niespodziewanie potoczył się z polskiego punktu widzenia konkurs podnoszenia ciężarów w kategorii wagowej do 105 kg. W tej konkurencji spodziewaliśmy się sukcesu Marcina Dołęgi, który pod nieobecność najgroźniejszych rywali miał sięgnąć nawet po złoto. Tymczasem nasz faworyt spalił wszystkie trzy próby w rwaniu i w ogóle nie został sklasyfikowany. W tym momencie wydawało się więc, że czeka nasz rozczarowanie, jednak z cienia słynniejszego kolegi z kadry wyszedł Bartłomiej Bonk. 27-letni sztangista był już trzeci na ostatnich mistrzostwach Europy, piąty na mistrzostwach świata, a teraz sięgnął w Londynie po brąz na igrzyskach olimpijskich.

Po szesnastu latach mamy znów olimpijski medal w zapasach. Damian Janikowski startujący w kategorii do 84 kg przegrał co prawda w półfinale, jednak w walce o brązowy medal był już górą. Polak wygrał w niej z Meloninem Noumonvim z Francji. O wszystkim zdecydowała końcówka drugiej rundy, gdy Janikowski zdobył punkty rozstrzygające o wyniku na zaledwie jedenaście sekund przed końcem. W zapasach w poniedziałek startował też Łukasz Banak, który przegrał w kategorii do 120 kg repasaż o prawo walki o brązowy medal.

Ogromną dawkę emocji wszystkich kibicom dostarczyli Mariusz Prudel i Grzegorz Fijałek. Polscy siatkarze plażowi w ćwierćfinale trafili na renomowanych rywali z Brazylii. Choć przeciwnicy byli faworytami, nasz duet zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko i w ostatnim secie wydawało się, że zakończy mecz zwycięstwem. Niestety, ostatnie piłki należały jednak do Brazylijczyków. Wcześniej kolejne spotkanie rozegrali siatkarze grający w hali. Nasz zespół ma już zapewniony awans do ćwierćfinału, jednak porażka w meczu Australią mimo wszystko jest negatywną niespodzianką.

Tak jak w podnoszeniu ciężarów liczyliśmy głównie na Dołegę, tak w skoku o tyczce naszą nadzieją była Anna Rogowska. Mistrzyni świata z Berlina strąciła jednak poprzeczkę trzykrotnie na wysokości 4,45 i zajęła w finale ostatnie miejsce. W tym samym czasie co Rogowska startowała w eliminacjach biegu na 200 metrów Anna Kiełbasińska. Niestety, Polka była w swojej serii zaledwie siódma i została wyeliminowana. Ten sam los spotkał również Anna Jesień, która zajęła siódme miejsce w półfinale biegu na 400 metrów. Z awansu cieszyć się nie mogła także Renata Pliś, przedostatnia w swoim półfinale na dystansie 1500 metrów. Spośród lekkoatletów nie zawiedli za to nasi specjaliści od 800 metrów. Adam Kszczot był w swojej serii trzeci, zaś Marcin Lewandowski szósty, dzięki czemu obaj awansowali do półfinałów, choć ten drugi nieco kuchennymi drzwiami - po dyskwalifikacji jednego z rywali. Ze zmiennym szczęściem radzili sobie dyskobole. Zgodnie z planem awans do finału wywalczył nasz kandydat do medalu, Piotr Małachowski, który miał czwarty wynik. Wyeliminowani zostali za to Przemysław Czajkowski i Robert Urbanek.

Powoli dobiega końca rywalizacja żeglarzy. W klasie 49er już w poniedziałek rozegrano dwa ostatnie wyścigi z udziałem Pawła Kołodzińskiego i Łukasza Przybytka - Polacy zajęli w nich osiemnaste i trzynaste miejsce, a w klasyfikacji łącznej plasują się również na trzynastej pozycji co oznacza, że nie popłyną w finale z udziałem najlepszej dziesiątki. W poniedziałek rozpoczęły się za to zmagania kajakarzy. W kanadyjkach jedynkach wystąpił Piotr Kuleta, który awansował do półfinału, jednak w nim był piąty, a łącznie uzyskał dziewiąty wynik, w związku z czym nie wszedł do finału. W rywalizacji kajakowych czwórek kobiet błysnęły Marta Walczykiewicz, Aneta Konieczna, Karolina Naja, i Beata Mikołajczyk. Polki zaczęły od ostatniego miejsca w eliminacjach, jednak jak same przyznały był to element taktyki. W półfinale były już najlepsze i uzyskały najlepszy w tym roku czas na świecie, co jest świetnym prognostykiem przed środowym finałem.

Wielobój (omnium) w kolarstwie torowym rozpoczęła Małgorzata Wojtyra. Po trzech z sześciu konkurencji Polka jest szósta - w poniedziałek udał jej się szczególnie start w wyścigu punktowym, w którym była najlepsza.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Tomyy 0
    Proszę by TVP zwróciła uwagę swoim komentatorem, m.in. redaktorowi Hellerowi, że to nie radio, tylko telewizja i nie muszą na siłę nadawać non stop, i to nakręcając niepotrzebnie emocje w każdą stronę. Więcej spokoju! Wczoraj zniechęcił mnie Heller do oglądania z dźwiękiem relacji siatkarzy plażowych.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • derek 1
    mimo dwóch medali to ten dzień bardzo nieudany dla nas, sprawdza się powiedzenie nie lubię poniedziałków
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×