WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

IO: Prosty i pewny awans Canarinhos

Canarinhos nie musieli się dużo namęczyć, by wywalczyć awans do półfinału, ich rywale najwyraźniej nie wierzyli w zwycięstwo i zagrali poniżej swojego poziomu. Brazylii nie ominął jednak pech.
Olga Krzysztofik
Olga Krzysztofik

W pierwszych akcjach obu zespołów widać było nutkę zdenerwowania, podyktowaną wagą tego pojedynku. Po pierwszej przerwie technicznej Brazylijczycy zdołali wypracować czteropunktową przewagę, między innymi dzięki trudnej zagrywce Lucasa. Trener Argentyńczyków zdecydował się ratować sytuację i dokonał zmiany na pozycji rozgrywającego, ale obaj zawodnicy mieli problemy ze zgubieniem bloku rywali. Canarinhos grali pewnie, kończąc kolejne piłki w ataku, natomiast ich przeciwnicy prezentowali się dość przeciętnie. Przy ataku z drugiej linii Leandro Vissotto doznał kontuzji jednego z mięśni uda. Atakujący musiał opuścić boisko, a gdy obserwował grę kolegów z ławki dla rezerwowych widać było, że jest załamany. Argentyńczykom udało się częściowo zniwelować straty, ale nie mieli dużych szans na wygranie tej partii.

Wallace nie radził sobie zbyt dobrze, ale w miarę trwania drugiego seta wszedł w rytm meczowy i zaczął kończyć ataki. Kolejny pech dopadł Brazylijczyków w akcji przy stanie 10:12, po której skaczący do bloku Dante Amaral ucierpiał, lecz po chwili nerwów i niepokoju pokazał, że może grać. Młodym argentyńskim siatkarzom brakowało cierpliwości, gdyż w nie każdej akcji udawało im się wbić piłkę w parkiet. Brazylijczycy wykorzystywali potknięcia rywali i zbudowali czteropunktowe prowadzenie, które niemal dawało im pewne zwycięstwo, gdyż przeciwnicy wyglądali, jakby byli pogodzeni z odpadnięciem z turnieju.

Mimo takiej postawy, Argentyńczycy rozpoczęli trzecią odsłonę z wysokiego C, od prowadzenia 3:1 i z Ivanem Castellanim w wyjściowym składzie. Mimo że rywale szybko doprowadzili do remisu, to inicjatywa punktowa należała do podopiecznych Javiera Webera, ale oddali ją jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną. Tym razem walka była wyrównana, ale Argentyńczykom często w zdobywaniu punktów przy własnej zagrywce (a co za tym idzie, budowaniu przewagi) przeszkadzały proste błędy własne. Ich nadzieje legły w gruzach po drugiej przerwie technicznej przy zagrywce Sidao przez ich niewymuszone błędy (17:21).

Brazylijczycy w półfinale zmierzą się ze zwycięzcą z pary USA - Włochy.

Argentyna - Brazylia 0:3 (19:25, 17:25, 20:25)

Argentyna: De Cecco, Pereyra, Sole, Crec, Quiroga, Conte, Gonzalez (libero) oraz Uriarte, Bruno, Castellani, Poglajen.

Brazylia: Bruno, Vissotto, Sidao, Lucas, Dante, Murilo, Sergio (libero) oraz Wallace, Rodrigao.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • duszyczka 0
    Szkoda że Argentyna tak bez wiary zagrala w tym meczu. Myślałam, że zagrają tak jak Włosi - bez presji i bez kompleksów. Wygranej sięnie spodziewałam, ale lepszej gry owszem. Ten zespół bardzo podobał mi się w fazie grupowej, szkoda że tak nieładnie kończą turniej, ale przed tą ekipą może być wielka przyszłosc.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gromek 0
    No i Canarinhos spokojnie i po cichu robią swoje, a oczy wszystkich skierowane są na Polkę, USA czy Rosję. Brazylia może i nie jest w życiowej formie, ale drużyna Bernardinho samym doświadczeniem i nawykiem zwycięstw może osiągnąć w Londynie sukces. A medal jest już o krok...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Mateusz94 0
    w pilce noznej by to zupelnie inaczej wygladało :D
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×