WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Robert Prygiel dla SportoweFakty.pl: Chłopaki na pewno mają moralnego "kaca"

Komentując występ polskich siatkarzy na igrzyskach olimpijskich, Robert Prygiel nie ukrywa, że odpadnięcie w ćwierćfinale to dla niego duże rozczarowanie. - Na pewno uważa tak wielu ludzi - mówi.
Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski

Jeszcze tydzień temu wydawało się, że biało-czerwoni mają spore szanse na znalezienie się w czołowej "czwórce". Po pokonaniu Wielkiej Brytanii, przed ostatnim meczem w rundzie eliminacyjnej, panowały optymistyczne nastroje. Wyniki innych spotkań w grupie ułożyły się bardzo korzystnie i wystarczyło "tylko" pokonać Australię. - Trzeba wygrać ostatni pojedynek w tej fazie. Wtedy zagramy z Niemcami lub Serbią i na pewno będziemy faworytem ćwierćfinału - mówił siedem dni temu Robert Prygiel. Takiego samego rozstrzygnięcia oczekiwali kibice oraz, co zrozumiałe, sami zawodnicy.

Australijczycy sprowadzili nas jednak na ziemię. Porażka 1:3 oznaczała drugie miejsce w grupie i potrzebę losowania. W 1/4 finału trafiliśmy na Rosję. Zapytany o to, czy mielibyśmy większe szanse w starciu z inną drużyną, olimpijczyk z Atlanty odpowiada: - Myślę, że tak. Ostatnim meczem grupowym bardzo utrudniliśmy sobie sprawę, bo Rosjanie prezentowali się bardzo dobrze, widać było, że są w formie. Rywal pokroju Niemiec byłby w naszym zasięgu.

Biało-czerwoni nie mieli większych szans ze Sborną. - Rywale zagrali kapitalnie. Już w pierwszym secie odebrali nam ochotę do gry. Chłopaki się starali, ale cóż z tego, skoro Rosjanom wychodziło wszystko - nie ukrywa Robert Prygiel. - Na pewno oczekiwania wszystkich sympatyków siatkówki w naszym kraju były dużo większe. Jechaliśmy do Londynu z dużymi nadziejami. Spotkało nas ogromne rozczarowanie, niemiła niespodzianka. Nie ułożyło się to wszystko tak, jak się spodziewaliśmy. Chłopaki, zresztą tak jak my wszyscy, mają po tym turnieju moralnego "kaca" - zaznacza.

Co do wyników innych spotkań, grający drugi trener Czarnych Radom nie spodziewał się tak szybkiego odpadnięcia Amerykanów. - Akurat nie oglądałem tego meczu z Włochami, ale mogę powiedzieć, że to na pewno spore zaskoczenie. Przed rozpoczęciem imprezy stawiałem Stany Zjednoczone w gronie faworytów do medali - przyznaje.

W pojedynku o złoty medal igrzysk olimpijskich zmierzą się ze sobą Brazylia i Rosja. - Typowałem te dwie drużyny do znalezienia się w czołowej "czwórce". Zasłużyły na grę w finale - stwierdza Robert Prygiel. W zmaganiach grupowych w Londynie Canarinhos pokonali podopiecznych Władimira Alekny w trzech setach. Zdaniem naszego rozmówcy, to może mieć znaczenie. - Rosjanie mają pewien kompleks Brazylii na wielkich imprezach. Ile razy się z nimi spotykają, to prawie za każdym razem przegrywają. Z pewnością ten fakt będzie przemawiał na korzyść mistrzów świata. Nie zapominajmy jednak o tym, że Sborna znajduje się w świetnej dyspozycji. Zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie - przewiduje były atakujący reprezentacji Polski.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • macias22 0
    wygra Brazylia, to się nazywa mentalność zwycięzców, Rosjanie psychicznie tego meczu nie udźwigną.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×