WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Witalij Pietrow jest spokojny

Rosjanin twierdzi, że jest spokojny o swoje miejsce w Renault na przyszły sezon, mimo że wielu kierowców łączonych jest z jego posadą. Pietrow do tej pory nie pokazał niczego nadzwyczajnego, ale zespół ciągle w niego wierzy.
Andrzej Prochota
Andrzej Prochota

Renault na początku sezonu poinformowało, że Witalij Pietrow musi pokazać spójność i dojeżdżać do mety w czołowej dziesiątce, jeżeli chce pozostać we francuskiej ekipie na sezon 2011. Ostatnie spekulacje informują, że Kimi Raikkonen jest zainteresowany fotelem Renault. Nowym partnerem Roberta Kubicy może być także Heikki Kovalainen lub Adrian Sutil.

Pietrow jest jednak spokojny o swoją przyszłość, a presje powinni odczuwać jego rywale.

- Nie jestem zaniepokojony. To moja praca i wiem co robię. Dlaczego miałbym się martwić? To oni powinni być zaniepokojeni. Ja będę nadal wykonywał moją pracę i myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku - powiedział Rosjanin.

Kierowca numer dwa w Renault optymistycznie podchodzi do swojego debiutu w Singapurze. - Myślę, że tor będzie nam odpowiadał. Wyglądamy tutaj na mocnych i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Zobaczymy - zakończył Pietrow.

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
autosport.com

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • golden 0
    renault wie co robi, pozbiera kase od sponsorów pietrowa (najlepiej jakieś umowy po 2-3 lata) i jak chłopak nie bedzie miał wyników to mu podziekuje, a sponsorzy pozostaną :)
    ale jak patrzę na jazdę pietrowa to coś z niego może bedzie, na razie nie potrafi przejachać czystego idealnie okrążenia w kwalifikacjach, ale podczas wyścigu tempo ma bardzo przyzwoite (patrz livetiming)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Rysiul2007 0
    chyba wierzą w pieniądze jego sponsorów???
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×