KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Stefano Domenicali: Najważniejsza jest dobra strategia

Szef ekipy Ferrari podkreśla znaczenie dobrze dobranej strategii w nadchodzącym sezonie. To właśnie odpowiednia taktyka w połączeniu z szybkim bolidem ma odegrać kluczową rolę w osiąganiu satysfakcjonujących wyników przez Włochów.

Robert Chruściński
Robert Chruściński
- Podczas zimowych testów zauważyliśmy, że nowe opony różnią się od tych, które stosowaliśmy w przeszłości. W związku z tym musimy przyjąć nową strategię, ponieważ liczba postojów potrzebnych do ukończenia wyścigu będzie niezwykle istotna. To bardzo ważne z punktu widzenia zespołu, gdyż większa liczba pit stopów sprawia, że rola wszystkich osób w teamie jest jeszcze bardziej ważna. To może też spowodować, iż kwalifikacje nie będą aż tak istotne, jak do tej pory. Dlatego będzie konieczna odpowiednia strategia na wyścig - uważa Stefano Domenicali. Szef stajni z Maranello twierdzi, że Ferrari będzie dobrze przygotowane do pierwszego wyścigu sezonu 2011. - Atmosfera w naszej ekipie jest wyśmienita i każdy z nas chętnie ciężko pracuje. W Melbourne zobaczymy, gdzie aktualnie się znajdujemy w porównaniu do innych zespołów. Wykonaliśmy kilka poważnych analiz w trakcie sesji testowych w Hiszpanii, jednak pierwszy wyścig będzie najlepszą okazją do sprawdzenia się na tle rywali - powiedział Włoch. Domenicali ostrożnie wypowiedział się na temat efektów testów, lecz przyznał, że celem jego zespołu jest mistrzostwo świata. - Mieliśmy łącznie piętnaście dni testów. Jestem ostrożny w ocenie tego, jak wypadliśmy i jakie przyniosły efekty nasze ostatnie dni testów. Trzeba zawsze brać poprawkę na to, co robią inne zespoły, a tego przecież do końca nie wiemy. Cały czas mamy ten sam cel, którym jest mistrzostwo. Chyba nie muszę tego ciągle powtarzać - zakończył.
Mistrzostwo świata konstruktorów to najważniejszy cel Ferrari


Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot
Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
autosport.com
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×