WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
  • Zobacz drużynę
  • Grupa A
  • Grupa B
  • Grupa C
  • Grupa D
  • Grupa E
  • Grupa F
  • Grupa G
  • Grupa H

Mundial 2018. Zrobili Niemcom Meksyk! Mistrzowie świata na kolanach

Mistrzowie świata przegrali w pierwszym meczu mundialu z Meksykiem 0:1. Piłkarze z Ameryki Północnej tańczyli tak długo, że Niemcy powiedzieli "dość" i wyszli z własnej imprezy.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
PAP/EPA / FACUNDO ARRIZABALAGA / Na zdjęciu: radość piłkarzy reprezentacji Meksyku

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

Z Moskwy Mateusz Skwierawski

Świetna wymiana podań Hirvinga Lozano z Javierem Hernandezen, po której piłkarz PSV ośmieszył obronę mistrzów świata i strzelił gola, tylko potwierdziła dominację drużyny Juana Carlosa Osorio.

Piłkarze Meksyku zrobili na stadionie Łużniki to samo, co ich kibice w centrum Moskwy. A ci w okolicach Placu Czerwonego zachowywali się tak, jakby to u nich rozgrywały się mistrzostwa świata. Z większości restauracji dobiegała meksykańska muzyka, z daleka widoczne były zielono-czarne pióropusze i ogromne sombrera. Męska część fanów z Ameryki Północnej podbiegała do każdej atrakcyjnej kobiety, niezależnie od narodowości, porywała je do tańca i robiła z nimi zdjęcia. Podobną determinację w dążeniu do celu już od pierwszego gwizdka sędziego można było zobaczyć u piłkarzy Juana Carlosa Osorio. Meksykanie byli tak samo pozytywnie bezczelni jak ich kibice w centrum Moskwy. W niektórych sytuacjach zachowywali się wręcz ostentacyjnie, jakby podrywali cudzą dziewczynę na oczach jej partnera.

Bo w jakiej skali zmierzyć pewność siebie Hectora Herrery, który z własnego pola karnego wyprowadził piłkę z Tonim Kroosem na plecach i oddał ją koledze dopiero kilkadziesiąt metrów dalej? Meksyk się bawił. Meksyk nie bał się niczego.

Niemieccy dziennikarze siedzący obok nas na trybunie prasowej jęczeli i łapali się za głowy. Bo obrazki, gdy Manuel Neuer źle wybija piłkę nogą (a zawsze robi to perfekcyjnie), albo kolejni gracze przegrywają pojedynki biegowe, zdarzają się w niemieckiej kadrze bardzo rzadko. Przewagę Meksyku w tym aspekcie pokazała już pierwsza akcja tego spotkania. Nie minęła minuta, a Hirving Lozano już uderzał na bramkę Manuela Neuera. W ostatniej chwili strzał piłkarza Meksyku zablokował Jerome Boateng. Skończyło się tylko na rzucie rożnym.

Drużyna z Ameryki Północnej ostrzegła mistrzów świata jeszcze kilka razy, jej piłkarze zaczepnie poprawili na głowie kapelusze i widząc, że Niemcy nie mają nic przeciwko, zaczęli tańce przed ich nosami.

A po butach zaczął skakać im Lozano. Piłkarz PSV Eindhoven przeprowadził świetną dwójkową akcję z Javierem Hernandezem. Najpierw bez przyjęcia odegrał do kolegi, dostał podanie zwrotne, szybko wbiegł z piłką w pole karne Niemców, ograł rywala na zamach i płaskim strzałem w krótki róg pokonał Neuera.

I wtedy stało się jasne, dlaczego niemieccy dziennikarze i eksperci byli tak zdystansowani przed rozpoczęciem tego spotkania. Ludzie, którzy w genach mają pewność siebie i przekonanie o własnej sile, czuli się niezręcznie po naszych pytaniach, czy ich drużyna ma potencjał, by obronić tytuł sprzed czterech lat. Dało się raczej usłyszeć, że "zespół jest nasycony".

I to jakby potwierdzało się na boisku. Niemcy owszem, atakowali, ale poważnie bramce Guillermo Ochoy zagrozili w pierwszej połowie raz. Toni Kroos uderzył technicznie z rzutu wolnego. Ochoa nie miałby szans, ale piłka trafiła w poprzeczkę.

Niezłą szansę na zdobycie bramki zmarnował też Timo Werner. Piłkarz RB Lipsk przytomnie skorzystał z błędu obrońców Meksyku, szybko doskoczył do piłki w polu karnym, ale uderzył lekko po ziemi i Ochoa spokojnie złapał piłkę.

Po przerwie Niemcy zauważyli, że w tej fieście powoli zaczynają przeszkadzać, co nawet przez chwilę nieco ich podrażniło. Obrońcy tytułu ruszyli do przodu. Z przewrotki strzelał Joshua Kimmich, ale nad poprzeczką. Z kilku metrów mocno huknął też Werner, ale w górny sektor trybuny. Meksykanie mogli wcześniej zakończyć ten mecz, jednak ostatnie podanie zepsuł Hernandez. Wystarczyło zagrać celnie do Carlosa Veli, ale napastnik West Hamu kopnął za mocno i Vela nic z tej akcji nie zrobił.

Zawodnikom z Meksyku fetę mógł zepsuć Julian Brandt. Rezerwowy był najbliżej pokonania Ochoy, potężnie uderzył zza pola karnego, ale pomylił się o centymetry. Po chwili ciszy muzyka znowu zaczęła grać, rozpoczęły się śpiewy, choć tym razem zabrakło basenu i roznegliżowanych pań (więcej TUTAJ), to znowu skończyło się spektakularnie. Niemcy zostali poproszeni o opuszczenie lokalu i ze spuszczonymi głowami grzecznie udali się do wyjścia.

Niemcy - Meksyk 0:1 (0:1)
0:1 - Hirving Lozano 35'

Niemcy: Manuel Neuer - Joshua Kimmich, Jerome Boateng, Mats Hummels, Marvin Plattenhardt - Toni Kroos, Sami Khedira (60. Marco Reus), Thomas Mueller, Mesut Oezil, Julian Draxler - Timo Werner.

Meksyk: Guillermo Ochoa - Carlos Salcedo, Hugo Ayala, Hector Moreno, Jesus Gallardo - Hector Herrera, Andres Guardado, Miguel Layun, Carlos Vela (58. Edson Alvarez), Hirving Lozano (66. Raul Jimenez) - Javier Hernandez.

Żółte kartki: Hector Moreno (Meksyk)

Sędziował: Alireza Faghani (Iran)

ZOBACZ WIDEO Mundial 2018. Lewandowski i Zieliński z przodu a Milik na ławce? "Takie ustawienie zaczęło dobrze funkcjonować"








Czy Meksyk zostanie rewelacją mundialu w Rosji?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (103):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • grolo 0
    "Swoją drogą niezłych ... zatrudniają SportoweFakty. Wchodzę na SF i czytam krzykliwy tytuł, że "Niemcy nie mieli żadnych szans!!!". A tymczasem oglądałem mecz, w którym Niemcy do końca mieli szanse wyrównać. Eh ci dziennikarze sami kreujący fakty..."
    - trudno nie przyklasnąć temu postowi. Jak ktoś nie potrafi być profesjonalnym dziennikarzem, który potrafiłby napisać rzetelny tekst w sposób ciekawy i zarazem obiektywny - to pisze marną relację a czytelnika zanęca krzykliwym i prowokacyjnym tytułem, z prawdą nie mającym nic wspólnego. Czyli zamiast skuić się na czystym sporcie mamy żenujące próby uzyskania klikalności przez jazdę na politycznych resentymentach mało bystrych odbiorców, by nabić klikalność.
    Taka jazda to jazda na gapę. A braku rzetelności i braku zdolności autora i tak ona nie ukryje.
    TS77 Swoją drogą niezłych ... zatrudniają SportoweFakty. Wchodzę na SF i czytam krzykliwy tytuł, że "Niemcy nie mieli żadnych szans!!!". A tymczasem oglądałem mecz, w którym Niemcy do końca mieli szanse wyrównać. Eh ci dziennikarze sami kreujący fakty
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Andrzej Chromy 0
    Zobaczymy jutro po meczu, kto swirowal a kto nie !!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jerrypl 0
    Kontynent nazywa się Ameryka Północna, choć region ten nazywamy Ameryką Środkową.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (100)
Pokaż więcej komentarzy (103)
Pokaż więcej komentarzy (103)
Pokaż więcej komentarzy (103)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×