WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Zobacz drużynę

Mundial 2018. "Z Kolumbią nie cofnę się o pół metra". Szczęsny o straconej bramce z Senegalem

Wojciech Szczęsny nie uważa, że podjął złą decyzję, wybiegając na 35. metr boiska przy bramce zdobytej przez Senegal. Bramkarz Juve zapowiedział, że gdyby do podobnej sytuacji doszło w spotkaniu z Kolumbią, to nie zawaha się, by postąpić tak samo.
Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
Getty Images / Shaun Botterill / Staff / Na zdjęciu: Wojciech Szczęsny

Drugi stracony przez polski zespół gol w meczu z Senegalem (1:2) w pierwszym występie Biało-Czerwonych na mundialu w Rosji ciągle budzi wiele emocji. W programie "Projekt Mundial" na kanale "Łączy nas piłka" Wojciech Szczęsny opowiedział, jak doszło do sytuacji, która miała kluczowe znaczenie dla wyniku pojedynku.

- Grzegorz Krychowiak, zagrywając mi piłkę do tyłu, był przekonany, że między nim a mną nie ma nikogo. Wtedy zawodnik Senegalu (M'Baye Niang - przyp. red.) był poza boiskiem. "Dam ci lżej, bo po co mam ci dać nie wygodną" - mówił mi "Krycha" po meczu. - No i... - zdradził bramkarz reprezentacji Polski.

Szczęsny nie uważa jednak, że błędem z jego strony było wybiegnięcie z bramki na 35. metr i próba ratowania zespołu przed stratą gola. - To nie było może konieczne, bo straciliśmy bramkę, nie doszedłem do piłki. Mogę teraz gdybać, że jakbym został w polu karnym, to miałbym sytuację "sam na sam". Nie zrobiłem kariery grą na alibi. Powiem tak, jak jest taka sytuacja w meczu z Kolumbią i wiem, że jestem jedynym, który może zareagować, to nie cofnę się o pół metra - zapowiedział.

Przypomnijmy, że w 60. minucie potyczki z Senegalem Krychowiak zdecydował się zagrać długą piłkę do Szczęsnego. W tym jednak momencie sędzia boczny pozwolił wejść na murawę Niangowi, który przebywał poza boiskiem. Senegalczyk sprintem pobiegł za piłką, wyprzedzając zdezorientowanego Jana Bednarka oraz nadbiegającego Szczęsnego i zdobył gola na 2:0.

ZOBACZ WIDEO Tomasz Kłos: Jeśli nasza reprezentacja gra swoje, jest naprawdę silna

Czy Szczęsny popełnił błąd przy drugiej bramce Senegalczyków?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
YouTube/Łączy nas piłka

Komentarze (14):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Mxt 0
    środek obrony powinien być bardziej doświadczony i szybki, to błąd .mogliby utrzymać remis.
    Grali niesamowicie wolno jakby grali dodatkowe 90 minut tak to wyglądało, do tego już same podania mówiły same za siebie, to właśnie spowodowało przegrana, nie wiem kto ich przygotowywał fizycznie,
    Błaszczykowski na skrzydle powinien już grać tylko jako zmiennik, tak samo środkowa pomoc wiele popsuła do tego brak zagrania i taktyki. Lewandowski nie mial jak grać.
    Poza tym senegalczyk i tak strzelilby gola bo przejąłby piłkę więc Szczęsny ma racje
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Ryszard Kosek 0
    Bramkarzem nr. 1 powinien być Fabiański.. grał na ME.. w eliminacjach do MŚ.. spokój, opanowanie, prawdziwy dowódca obrony..
    Mogę się założyć, że bramki by nie było( tej 2), gdyby w bramce był Fabiański...
    Ale niektórzy trenerzy z uporem maniaka stawia na Szczęsnego, kosztem drużyny..
    Sięgając wstecz.. Piechniczek nie wystawiał Szarmacha..pomimo, że w półfinale nie grał Boniek... dopiero o 3 miejsce z Francją... Szarmach zdobył gola...Engel też bywał ,,obrażony’’ na niektórych piłkarzy no i Janas- kosztem drużyny.. TYLKO FABIAŃSKI!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • marbet70 0
    W momencie podania Senegalczyk był już na boisku, a nie jak mówi Wojtek poza boiskiem.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)