WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
Japonia
33' Takashi Inui 68' Takashi Inui 78' Keisuke Honda 90+4' Makoto Hasebe
Senegal
11' Sadio Mane 59' M'Baye Niang 71' Moussa Wague 90' Youssouf Sabaly 90+1' Cheikh N'Doye
2:2

Rzut wolny ostatniej szansy nie przyniósł zmiany wyniku. Japończycy dominowali, grali lepiej, a "zaledwie" zremisowali 2:2. Senegalczycy wykorzystali tylko swoją siłę fizyczną, finezji w tym tyle, co mięsa w parówkach. No i po tym meczu przegrywający z meczu Polska - Kolumbia pakuje walizki. 

 

 

Żółtą kartkę otrzymał Makoto Hasebe.

Japończycy chyba zmarnowali ostatnią szansę. 

Ale Senegalczycy przesadzili. Koulibaly jest mocny w powietrzu, ale nogami średnio sobie radzi. Przy okazji faulował Osako. 

Gęsto od Senegalczyków w polu karnym. 

Bardzo ważna interwencja Senegalczyków. Usami powstrzymany na skraju pola karnego. 

Żółtą kartkę otrzymał Cheikh N'Doye. Łokcie Senegalczyków latają, teraz trafiony Yoshida. 

Doliczone cztery minuty. 

Żółtą kartkę otrzymał Youssouf Sabaly. Ewidentnie spychał Japończyka. 

 

Koulibaly bardzo chaotycznie, Japończycy prawie zmusili go do błędu. N'Diaye uspokoił sytuację chwytem piłki.

Japończycy trochę się pogubili, zderzyli się, ale Kawashima wyszedł na przedpole i złapał piłkę. 

Japonia. Schodzi: Takashi Inui. Wchodzi: Takashi Usami.

Niang naprawdę stwarzał zagrożenie, ale załapał jakiś uraz, schodził z grymasem bólu. 

Senegal. Schodzi: M'Baye Niang. Wchodzi: Mame Diouf.

N'Doye nieźle się wprowadził. Dobre dośrodkowanie, zawieszone w powietrzu i zmiennik wygrał pojedynek główkowy. Strzał jednak zupełnie niegroźny dla Kawashimy. 

Niang bodaj po raz pierwszy złapany na spalonym. Senegalczycy wyglądają na trochę przerażonych odpowiedzią Japończyków. 

Senegal. Schodzi: Badou N'Diaye. Wchodzi: Cheikh N'Doye.

Honda, zawodnik z trzecim mundialem na koncie, pamiętający czasy cesarza Hirohito, dał nadzieję Japończykom. Trener Nishino ma jednak nosa. 

Gol! Strzelił Keisuke Honda. Asystował mu Takashi Inui. 

Bramkarz Senegalu w końcu pokazał, że gra w lidze gambijskiej. Urządził sobie wycieczkę, nie zgarnął piłki, jego koledzy także dali ciała i na lewej stronie znalazł się Inui. Wstrzelił futbolówkę i doświadczony Honda wyrównał!

Niang w bliźniaczo podobnej akcji jak w pierwszej połowie. Z tym, że teraz zamiast strzelać mocno dośrodkował z ostrego kąta. Żaden z partnerów nie zamknął. 

Japonia. Schodzi: Genki Haraguchi. Wchodzi: Shinji Okazaki.

No to teraz zrobił się kocioł. Piłkę dostał Osako, uderzył bez zastanowienia, ale Sane go zablokował. 

Japończycy nie załamują się, kolejna niezła akcja i rzut rożny. 

Japonia. Schodzi: Shinji Kagawa. Wchodzi: Keisuke Honda.

Gol! Strzelił Moussa Wague. Asystował mu M'Baye Niang. 

Nieprawdopodobne, Japonia dominuje, a Senegalczycy znowu strzelili bramkę! Sabaly potańczył z piłką, wstrzelił ją, przedłużył Niang i Wague zamknął akcję. Japończycy spoźnieni.

Senegal to dziwna drużyna. Niby potrafią przyspieszyć, a po chwili podają do kolegi i zmuszają go do sprintu przez 20 metrów. 

Nie popisali się Senegalczycy. Tragiczne rozegranie rzutu wolnego. 

Żółtą kartkę otrzymał Takashi Inui. Sarr mocniej depnął i Japończyk musiał faulować przed polem karnym. 

Sakai bezpardonowo z Mane. Nie przestraszył się gwiazdy Liverpoolu, ostre wejście, ale czyste. 

Senegalczycy chwilowo bezradni. Tylko biegają za piłką i faulują. 

Senegal. Schodzi: Alfred N'Diaye. Wchodzi: Cheikhou Kouyate.

Fenomenalna zespołowa akcja. Szybka, z pomysłem, zakończona pięknym strzałem Inuiego. Poprzeczka! Mogła być bramka turnieju.

Jak to się stało, że Polacy zupełnie nie zmuszali Senegalczyków do błędu? Przed chwilą Japończycy wysłali obrońców do lasu, wysocy defensorzy tylko ganiali za piłką. Gdyby tylko Azjaci lepiej dośrodkowali, pachniałoby drugim golem. 

Sarr jak gazela, długie susy i błyskawiczny transport w szesnastkę. Zderzył się jednak z rywalem, faulu tam nie było. 

Osako nie może odżałować, że nie trafił w piłkę w tej sytuacji. Powinien skończyć akcję lewą nogą, a prawą nie sięgnął futbolówki. Bramkarz był już na ziemi, obrońca spóźniony. Najlepsza zmarnowana okazja dzisiaj. 

Żółtą kartkę otrzymał M'Baye Niang. Niang znowu rozpychał się łokciami. 

I znowu Japończyk znokautowany. Tym razem Shoji. 

Ponoć zapasy są bardzo popularne w Senegalu. Sabaly właśnie powalczył z Japończykiem i dał się sfaulować. 

Hasebe na murawie, krew leje się ciurkiem z nosa. Niang uderzył go łokciem, kiedy robił sobie miejsce do strzału.

Niang jest bardzo aktywny. Sfinalizował akcję Senegalczyków strzałem z dystansu. Wprost w Kawashimę. 

Yoshida ostro potraktował Mane. Faul jednak w bezpiecznej strefie. Przynajmniej teoretycznie. 

Akcja z niczego. Senegalczycy odpowiedzili na niezłą próbę Japończyków. Strzał N'Diaye ponad poprzeczką. 

Kagawa próbował rozegrać piłkę w środku i był bliski prostopadłego podania do Osako. Zwrotnością biją Senegalczyków na głowę. 

Niang porozpychal się w polu karnym i kropnął bez zastanowienia. Jeszcze bez wielkiego zagrożenia. 

Niepozorna akcja Japończyków. Dośrodkowanie, Senegalczycy trzymali ręce w kieszeni i tylko się patrzyli jak rywale przedłużają piłki. W końcu Osako uderzył, N'Diaye chwycił piłkę, ale z trudem. 

Senegalczycy spróbowali jeszcze raz. Dośrodkowanie Wague z trudem przecięte przez Yoshidę. Pachniało swojakiem. 

No i po spokoju, Mane podał pod nogi Japończyka.

Piłkę spokojnie wymieniają Senegalczycy. To niezbyt częsty obrazek dzisiaj. 

Na razie oba zespoły bez zmian. 

No to wracamy do gry, piłkarze już na murawie. 

Niezły mecz w Jekaterynburgu. Japończycy mogli się zdecydowanie bardziej podobać, stracili przypadkową bramkę, ale nie podłamali się i odpowiedzieli za sprawą Inuiego. 

Doliczona minuta. 

Japończycy bardzo elektrycznie w obornie, to raczej dzisiaj rzadkość. Mają szczęście, że cała senegalska jedenastka na spalonym. 

Tym razem inaczej, płasko, choć wyglądało to na zupełnie nieudane dośrodkowanie. Japończycy sobie poradzili. 

Senegalczycy niezbyt widowiskowo, ale zdają sobie sprawę ze swoich atutów. Mane wywalczył rożny, Koulibaly już czeka.

Senegalczycy ciągle wycofani. Czekają na błąd Japończyków, a ci rzadko podają im wprost pod nogi. Szkoda, że Polakom tak gotowało się w głowach.

Kolejny raz Japończycy mogli się podobać. Nic na hurra, spokojna wymiana piłek i przyspieszenie. Haraguchi zrobił sobie miejsce, ale strzelił nad poprzeczką. 

Kawashima odkupił winy! Japończycy przysnęli, prostopadłe podanie dotarło do napastnika, ale Sarr uderzył w golkipera. 

Sarr narobił strachu, przebiegł 30 metrów z piłką i dośrodkował. Wrzutka zatrzymała się na pierwszym obrońcy. Po chwili akcję Senegalczyków całkowicie skasował Hasebe. 

Japończycy uwierzyli w swoje umiejętności. Nosi ich, przed chwilą zmusili Sane do maksymalnego wyskoku. Mecz się rozkręca. 

Gol! Strzelił Takashi Inui. 

Pisaliśmy przed chwilą, że Nagamoto brakuje końcowego dogrania. Tym razem przedostał się w pole karne, zwiódł niezbyt zwrotnego obrońcę i piłkę przejął Inui. Ustawił sobie futbolówkę i wykorzystał niezdecydowanie defensorów. Znakomity strzał w długi róg. 

Mane poszarpał się z Japończykiem, arbiter pozwolił grać. Włoch zreszta nie gwiżdże byle czego, twardy, męski mecz. 

Z przebiegu meczu Senegalczycy nie zasługują na prowadzenie 1:0. W ataku grają zrywami, chaotycznie. Optycznie to Japończycy dominują. 

Dobrze, że Senegalczycy mają takich dryblasów w obronie. Sane tylko wspiął się na palce i odciął Inuiego od prostopadłego podania. 

Jakieś 15 minut temu krytykowaliśmy dośrodkowania Senegalczyków. Teraz prawie perfkecyjne i Japończycy mieli szczęście, że jeden z nich stanął na drodze strzału. 

Sadio Mane perfekcyjnie przyjął piłkę, pokręcił się, pokręcił i nadział się na obrońcę. Rożny dla Senegalu. 

Może to jeszcze nie poziom Shinkansena, ale Nagamoto fajnie włącza się do akcji ofensywnych. I tylko brakuje ostatniego podania. 

Podostrzyli Senegalczycy, to Japończycy nie zamierzają stać i czekać na wycięcie. Haraguchi powalczył w środku pola. 

Japończyk znowu sponiewierany, według włoskiego arbitra bez faulu. Senegalczycy wyszli z kontrą, Mane nadrobił niezbyt dobre dośrodkowanie Wague i strzelił po koźle. Kawashima na miejscu, nie w głowie mu już piąstkowanie. 

Współczujemy Japończykom walki z senegalskimi gladiatorami. Tak jak teraz, bez szans w walce o górną piłkę. 

Sarr nie jest demonem zwrotności i Inui wykorzystał to po raz pierwszy. Rzut wolny dla Japończyków z okolicy 35. metra. 

Sprytem ich! Japończycy chyba jednak szybciej przebierają nóżkami i czasem uciekną rosłym Senegalczykom. Na razie dużo niedokładności, Sakai musi lepiej ustawić celownik. 

Senegalczycy mogą odetchnąć. Nagatomo nakręcił akcję lewą stroną, wycofał do nadbiegającego Hasebe. Pomocnik przyłożył, mocno, ale nie dowiemy się, czy celnie, bo nabił Inuiego. 

 

Nie wiemy, czy jakiś szaman zaczarował rywali, ale fakty sa takie - dwa przeciętne występy, trzy gole z pomocą rywali. 

Kawashima teraz bez zarzutu. Niang obrócił się i huknał bez zastanowienia z ostrego kąta. Czasem ponosi go fantazja, ale teraz prawie się udało. 

Gol! Strzelił Sadio Mane. 

Katastrofalny błąd japońskiego bramkarza. Niegroźny strzał, prosto w golkipera. Co robi Kawashima? Nie wiedzieć czemu piąstkował. Tak niefortunnie, że nabił piłkę Mane. Lider Senegalczyków zdziwiony, że tak łatwo strzelił gola, po prostu stanął w dobrym miejscu.

Sakai na posterunku. Facet rozegrał setki spotkań w Bundeslidze, takie dośrodkowania nie robią na nim wrażenia. 

Trener Japończyków mówił, że nie urośli nagle o 5 cm, więc nadrobią braki fizyczne ambicją. No i przed chwilą powalczyli w polu karnym z głowę wyższymi rywalami. 

Kawashima zapoznał się z piłką. Senegalczyk ruszył lewą stroną i nieźle dośrodkował. 

Japończycy jaky stłamszeni. Próbowali przenieść grę na drugą stronę, jednak wrzutka chyba dla Usaina Bolta. 

Kolejny rożny marnej jakości. Sabaly dostał piłkę na 30. metrze i postanowił kropnąć z dystansu. Zagrożony trzeci rząd trybun.

Japończycy nie mogą sobie pohasać. Od razu są osaczeni przez dwóch-trzech rywali. 

Trzech Senegalczyków zaliczyło pusty przelot i okazja do kontry. Akcja szybko przerwana faulem. 

Sarr poszedł jak przecinak prawą stroną. Rożny dla Senegalu. 

No i od razu groźnie. Japończycy w popłochu wybijali piłkę, bo Mane był w świetnej sytuacji. 

Senegalczycy ruszyli. Pierwsza akcja, pierwszy aut dla Afrykanów. 

Początek bardzo istotnego spotkania i zarazem przystawka przed meczem Polaków z Kolumbią!

Japończycy przybijają pionę z Senegalczykami. Trzy minuty do startu. 

No to słuchamy hymnów. 

Spotkanie poprowadzi Włoch Gianluca Rocchi.

Senegalczycy liczą na powtórkę z 2002 roku. W swoim jedynym starcie na MŚ odprawili mistrzów świata, Francuzów (0:1), potem doszli aż do ćwierćfinału. Tam pechowo przegrali z Turcją. Obecny trener, Aliou Cisse, doskonale pamięta te spotkania. 

Czy Japończycy pokonają Senegalczyków?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Aliou Cisse dokonał jednego modyfikacji. Do składu wskoczył Badou N'Diaye. Na ławce zacznie Mame Diouf.

Trener Akira Nishino postawił na te same nazwiska. Nie dziwimy się, japońska maszynka chodziła perfekcyjnie, Kolumbijczykom bardzo trudno grało się w dziesiątkę, w dodatku, przez 85 minut. 

A oto składy.

Co do piłkarzy z Kraju Kwitnącej Wiśni - zrobili ogromną niespodziankę na inaugurację, harowali przez 90 minut i zabiegali Kolumbijczyków. Pomogła im też czerwona kartka dla Carlosa Sancheza za zagranie ręką. Od 5. minuty grali w przewadze, akcje napędzali Kagawa i Osako, w końcu ten drugi zapewnił nieoczekiwane zwycięstwo. Drugi sukces może dac im awans do 1/8 finału. 

Senegalczycy wykorzystali - nie da się tego inaczej określić - niefrasobliwość Polaków, dostali dwa gole jak na tacy i wygrali 2:1. Nie zagrali wielkiego spotkania, ale stłamsili naszych piłkarzy fizycznie. Japończycy będą mieli jeszcze trudniej, bo wielkoludami nie są. 

Gra "polska" grupa. Senegalczycy kontra Japończycy, mecz bardzo istotny z naszego punktu widzenia. 

>

Zobacz również

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.