KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

"To na pewno jest nasz minus". Trener Legii podsumował mecz z Jagiellonią

- Jestem zadowolony, że moja drużyna potrafiła dwukrotnie odpowiedzieć na prowadzenie przeciwnika - powiedział trener Aleksandar Vuković po meczu Legii Warszawa z Jagiellonią Białystok (2:2).

Kuba Cimoszko
Kuba Cimoszko
Aleksandar Vuković PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: Aleksandar Vuković
Legia Warszawa zremisowała 2:2 (0:0) z Jagiellonią Białystok w wyjazdowym meczu 33. kolejki PKO Ekstraklasy. - Kolejny remis tutaj. To już dla nas chyba tradycja, bo to już trzecie lub czwarte takie spotkanie. Niemniej szanujemy ten punkt - nie krył trener Aleksandar Vuković podczas konferencji prasowej.

- Myślę, że to starcie mogło się podobać kibicom. Szczególnie w drugiej połowie. W pierwszej części nie spodziewaliśmy się, że rywale będą tak defensywnie nastawieni. Mieliśmy wówczas problemy aby zbudować coś z ataku pozycyjnego. Josue był kryty indywidualnie na całym boisku, jedynie Paweł Wszołek miał stuprocentową okazję. Dopiero po przerwie zaczęło się więcej dziać - dodał 42-latek.

Legia miała szczególnie duże problemy po rzutach rożnych wykonywanych przez Jagiellonię. Zresztą tak też straciła pierwszego gola. - Stałe fragmenty gry to nasza bolączka z ostatnich kilku meczów. Tracimy bramki po dośrodkowaniach, które wcześniej broniliśmy bardzo dobrze. To na pewno jest nasz minus - zauważył Vuković.

Nieco kontrowersji wzbudził rzut karny podyktowany dla Jagiellonii za lekki kontakt Jesusa Imaza z nogą piłkarza Legii, po którym padła jedna z bramek. Vuković miał tu jednak większe pretensje do swoich graczy niż sędziego. - Niepotrzebny faul. Nie obejrzałem jeszcze powtórek, więc nie chcę oceniać. Faktem jest jednak, że zawodnik był w trudnej pozycji do strzału. Tymczasem rywale dostali "jedenastkę", czyli znacznie większą szansę na gola - podkreślił.

- Jestem zadowolony, że moja drużyna potrafiła dwukrotnie odpowiedzieć na prowadzenie przeciwnika. Nie jest to łatwe, szczególnie że ten stadion był mocno zapełniony i doping bardzo głośny. Tutaj jednak dziękuję też naszym kibicom za obecność i wsparcie. Fajnie, że było to takie piłkarskie święto - uzupełnił Serb.

Legia dołącza do walki o napastnika

ZOBACZ WIDEO: Z Pierwszej Piłki #7: Kto zostanie mistrzem Polski, kto spadnie z Ekstraklasy?
Czy Aleksandar Vuković powinien prowadzić Legię w kolejnym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
  • sozo Zgłoś komentarz
    I połowa, to zabawa z piłka, ot takie sobie podawanie jeden drugiemu, ale w II połowie dali czadu, no i ten rosołek..ma przyszłość. Chociaż sobie popatrzyłam na Pazdanka, a jakby tak
    Czytaj całość
    wrócił do Legii?
    • Husarzyk Zgłoś komentarz
      Vuko ma rację. Gdyby wczoraj Hołownia nie popełniał błędów, np. przy golu Puerto oraz gdyby Josue zagrał tak jak w ostatnich meczach, to może w Białymstoku byłoby inaczej. Dobry i
      Czytaj całość
      remis, ale ważne, że CWKS ma pewne utrzymanie w Ekstraklasie. Oby za tydzień, Legia pokonała Cracovię na koniec sezonu i to na Łazienkowskiej 3. Nie poddawaj się, ukochana ma. Nie poddawaj się Legio Warszawa. CWKS dawaj
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×