KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Złość trenera Jagiellonii. "Będziemy musieli to poprawić w przyszłym sezonie"

- Był pomysł na grę i zaangażowanie. Nie jestem jednak zadowolony, bo powinniśmy grać mądrzej - powiedział trener Piotr Nowak po meczu Jagiellonii Białystok z Legią Warszawa (2:2).

Kuba Cimoszko
Kuba Cimoszko
Piotr Nowak WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: Piotr Nowak
Jagiellonia Białystok zremisowała 2:2 (0:0) z Legią Warszawa w meczu 33. kolejki PKO Ekstraklasy. Ten wynik oznacza, że nadal utrzymanie nie jest pewne i zależy od rezultatów innych drużyn. - To na pewno było bardzo interesujące spotkanie - zauważył jednak Piotr Nowak podczas konferencji prasowej.

- Zaczęliśmy od sporych problemów, bo kontuzje pokrzyżowały nasze plany. Chcieliśmy atakować, grać wyżej, ale musieliśmy zmieniać zawodników już na początku. Mimo to mieliśmy jedną czy dwie sytuacje i uważam, że tą pierwszą połowę ostatecznie można ocenić dobrze. Popełnialiśmy błędy, ale nie były one widoczne tak jak w drugiej części - dodał 57-latek.

Momentami Jagiellonia pokazywała się z bardzo dobrej strony tuż po przerwie. Dzięki temu dwukrotnie obejmowała zresztą prowadzenie, ale tuż po tym w jej poczynania wkradała się niezrozumiała panika i ostatecznie kończyło się stratą bramki. - Mecz się otworzył, było więcej sytuacji i można tu nas ocenić pozytywnie pod względem kreowania. Był pomysł na grę i zaangażowanie. Nie jestem jednak zadowolony, bo powinniśmy grać mądrzej - nie krył Nowak.

ZOBACZ WIDEO: Idą zmiany w Lechii. Czy klubowi grozi niedawny scenariusz Wisły?

- Trzeba mieć z tyłu głowy, że gramy do końca. Nie może być tak, że tylko wybijamy i wybijamy. Nie da się odpoczywać bez piłki. Trzeba wiedzieć kiedy ją zagrać i zdawać sobie sprawę z sytuacji na boisku. Będziemy musieli to poprawić w przyszłym sezonie - uzupełnił Nowak.

Jagiellonii pozostał jeszcze ostatni mecz w tym sezonie. Niemal pewne, że zabraknie w nim Diego Carioki i Marka Guala, którzy doznali kontuzji w pierwszej połowie spotkania z Legią. - Ta dwójka zapewne wypadnie na kilka tygodni. Ponadto Miłosz Matysik narzekał na ból w kolanie i dlatego zdecydowaliśmy się go zmienić w przerwie, by nie stracić trzeciego "okienka" na zmiany. Z Michałem Pazdanem powinno być natomiast ok - wyjaśnił charyzmatyczny szkoleniowiec.

Kolejne zmiany czekają Jagiellon

Czy Piotr Nowak zdoła poprawić wyniki Jagiellonii w następnym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
  • Robertus Kolakowski Zgłoś komentarz
    Legii tylko pozostalo cieszyc sie z uratowania remisu z Baba Jaga, ktora ich bardzo straszyla. Poszly na ten remis ogromne wydatki, kosmiczne jak na Polske, na zawodniko, pracownikow, oraz
    Czytaj całość
    infrastrukture. Cos mnie ciekawi, kto jest krolem strzelcow goli samobojczych w tym sezonie w ekstraklasie? Czy nie jest nim przypadkiem pan Pazdan?
    • Husarzyk Zgłoś komentarz
      Buhahahaha, nie wygraliście z nami Remis też dobry. CWKS, CWKS, CWKS Legia Warszawa
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×