Klub Polaka bliżej grupy Ligi Mistrzów. Ciasno w dwumeczach

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images /  / Na zdjęciu: mecz FC Kopenhaga - Trabzonspor
Getty Images / / Na zdjęciu: mecz FC Kopenhaga - Trabzonspor
zdjęcie autora artykułu

FC Kopenhaga przystąpi do rewanżu z Trabzonsporem po zwycięstwie 2:1 na własnym stadionie. Także FK Bodo/Glimt ma czego bronić za tydzień w eliminacjach Ligi Mistrzów. Do meczu kilku zwrotów akcji doszło w Glasgow.

FC Kopenhaga przystąpił do pierwszego starcia z Trabzonsporem bez kontuzjowanego Kamila Grabary. Zamiast reprezentanta Polski w bramce gospodarzy stanął Mathew Ryan, którego duński klub zakontraktował awaryjnie nieco ponad tydzień temu. Oba zespoły w tym dwumeczu stają przed szansą powrotu do grupy Ligi Mistrzów po latach nieobecności. Zresztą Trabzonspor grał w niej zaledwie raz w historii.

Drużyny mogą liczyć na żywiołowe wsparcie z trybun. FC Kopenhaga chciała zapewnić sobie jak największy komfort przed rewanżem w Turcji. Dlatego też przystąpiła do ataku. W 9. minucie akcja na 1:0 została przeprowadzona z wykorzystaniem ustawionego na lewej stronie Rasmusa Falka. Po jego podaniu do bramki strzelił Viktor Claesson.

Druga połowa rozpoczęła się dla duńskiego zespołu równie dobrze jak pierwsza. Po strzale Lukasa Leragera był na prowadzeniu 2:0, a Trabzonspor marnował swoje szanse na poprawienie wyniku. Goście wstrzelili się dopiero w 79. minucie i Tasos Bakasetas golem na 1:2 zwiększył szanse na awans.

ZOBACZ WIDEO: Kto lepszy? Lewandowski czy Boniek? Nasi eksperci odpowiadają!

FK Bodo/Glimt poszedł śladem zespołu z Kopenhagi i zdobył zaliczkę na własnym stadionie. Norweska drużyna zwyciężyła 1:0 z Dinamem Zagrzeb dzięki uderzeniu Amahla Pellegrino po dośrodkowaniu Mugishy.

Rangers FC tym razem rozpoczęli dwumecz na własnym stadionie. W poprzedniej rundzie eliminacji ratowali się na Ibrox przed odpadnięciem i po spektakularnym pościgu pokonali Royale Union Saint-Gilloise.

Rangersi rozegrali mecz z PSV Eindhoven i dużo zaczęło dziać się w kwadransie przed przerwą. Holenderska drużyna nacieszyła się prowadzeniem przez zaledwie trzy minuty, ponieważ po takim czasie znany z polskich boisk Antonio Colak odpowiedział na gola Ibrahima Sangare. Kolejna wymiana ciosów nastąpiła po przerwie. Tom Lawrence strzelił na 2:1 dla Rangersów, a bardzo pomógł mu w zdobyciu gola bramkarz rywali. Tym razem do remisu 2:2 doprowadziło PSV.

IV runda eliminacji Ligi Mistrzów:

FC Kopenhaga - Trabzonspor 2:1 (1:0) 1:0 - Victor Claesson 9' 2:0 - Lukas Lerager 48' 2:1 - Tasos Bakasetas 79'

FK Bodo/Glimt - Dinamo Zagrzeb 1:0 (1:0) 1:0 - Amahl Pellegrino 37'

Rangers FC - PSV Eindhoven 2:2 (1:1) 0:1 - Ibrahim Sangare 37' 1:1 - Antonio Colak 40' 2:1 - Tom Lawrence 70' 2:2 - Armando Obispo 78'

Czytaj także: Reforma Ligi Mistrzów. UEFA uzgodniła detale Czytaj także: Niesamowity wyczyn Carlo Ancelottiego. Włoch zapisał się w historii futbolu

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Czy FC Kopenhaga awansuje do fazy grupowej Ligi Mistrzów?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (0)