Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kamil Glik dogonił legendę. Niesamowity wynik

Czwartkowy mecz Polska - Holandia (2:0) był wyjątkowy dla Kamila Glika. Wszystko za sprawą tego, że w rankingu piłkarzy z największą liczbą występów w reprezentacji Polski dogonił legendę.

Mateusz Domański
Mateusz Domański
Kamil Glik PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: Kamil Glik
Na pewno Kamil Glik nie może być zadowolony z tego, jak przebiegał pojedynek Polaków z Holendrami. Spotkanie zakończyło się rezultatem 0:2, a obrońca Benevento Calcio był jednym z najsłabszych zawodników na boisku.

Mimo wszystko pod pewnym względem był to szczególny pojedynek dla Glika. Właśnie w czwartkowy wieczór awansował na piąte miejsce w klasyfikacji reprezentantów z największą liczbą występów w kadrze.

Tym samym zrównał się z Kazimierzem Deyną. Legendarny piłkarz, podobnie jak Glik, rozegrał 97 oficjalnych meczów z orzełkiem na piersi.

Reprezentacyjna kariera Kamila Glika rozpoczęła się już przeszło 12 lat temu. Debiutował w styczniu 2010 roku. Wówczas grał jeszcze w lidze polskiej, gdzie bronił barw Piasta Gliwice.

Debiutancki występ był dla niego jak najbardziej udany. Reprezentacja Polski pokonała Tajlandię 3:1. Właśnie Glik wywalczył jednego z goli.

Czytaj także:
> Dyrektor Chelsea zwolniony. Wysyłał SMS-y na tle seksualnym
> Mateusz Skwierawski: Kadra z kapturem na głowie (Opinia)

ZOBACZ WIDEO: Meksykanie nie przyjechali na zwiady. "Liczył się tylko jeden temat"


Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.
Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (10)
  • Rafi Neo Zgłoś komentarz
    Ten podstarzały niedojda grający w o ile pamiętam 18 klubie w rankingu słabiutkiej II ligi włoskiej - jest w Polsce " filarem " kadry razem z tym nieudacznym Krychowiakiem. I
    Czytaj całość
    dlatego kuźwa mamy to co mamy i jesteśmy w ciemnej doopie.
    • Adela Rozen Zgłoś komentarz
      he he he ale , ale "rekord" pobity, pismaki to mają fantazje...
      • Lotna Zgłoś komentarz
        Oni walczą już tylko o rekordy występów w reprezentacji. Zero szacunku dla kibiców wszak to gwiazdorzy lig zachodnich. Przed kaźdym meczem reprezentacji nadęci, w czasie meczu zawsze
        Czytaj całość
        wystraszeni i uciekający przed piłką, zaś po meczu tchórzliwi i bez odwagi by przyznać się do klęski. Myślę że holendrzy mieli by większe problemy z np Rakowem Częstochowa niż z tą zbieraniną amatorów "reprezentacyjnych".
        • Jarkowski Zgłoś komentarz
          Ludzie straciliscie kompletnie poczucie szacunku! Jesli ktos prawie 100 razy zostal powalny z prawie 40 mln kraju to oznacza, ze jest dobry. Kamil byl zawsze podpora obrony. Solidny i twardy.
          Czytaj całość
          Prawdziwy wojownik. Musicie przyjac do wiadmosci tez, ze Polska to nie potega pilkarska. Na tle ktorej, Kamil byl ponad przecietnosc. Troche zaczyna rdzewiec ze wzgledu na wiek, ale to nie oznacza, by to tylu latach napluc mu w twarz! Ten kto nigdy nie gral na poziomie w pilke to tego nie czuje, nie rozumie i zamienia sie w trolla.
          • Lemmy_K Zgłoś komentarz
            bo teraz już chodzi tylko to, żeby pobić jakiś rekord, zapisać się w statystykach, zagrać w meczu pożegnalnym, spotkać się z kumplami, poszpanować gadżetami... Mecz ? Jaki mecz ? A
            Czytaj całość
            tak w ogóle to z kim gramy ?
            • Dinozaurek Zgłoś komentarz
              Cytat z artykułu: "Czwartkowy mecz Polska - Holandia (2:0) był wyjątkowy dla Kamila Glika." Redaktorze, obudź się.
              • Klaudia w Zgłoś komentarz
                To jak już mu się udało dogonić, to bardzo prosimy, żeby spakował tą swoją śmieszną walizkę , wsiadł w samochód i opuścił zgrupowanie. Obiecujemy, że przygotujemy pożegnanie na
                Czytaj całość
                narodowym ale już nie wracaj. Sorry, ale obrońca w Serie B to stanowczo za mało jak na reprezentację.
                • Marcin Olesiejuk Zgłoś komentarz
                  Błagam!!!!! proszę nie porównywać, w żadnym kontekście geniusza jakim był Pan Kazimierz z infantylnym błaznem z torbą za 20 tys. Takie porównanie to zbrodnia przeciwko piłce nożnej
                  Czytaj całość
                  i Kazimierzowi Deynie. Nie róbcie taki porównań bo sami się kompromitujecie. Teraz już tylko ganiać Legendy Glikowi pozostało.
                  • Leeleszek Zgłoś komentarz
                    Jak taki pilkarz jak Glik jest podstawowym obrońca w reprezentacji ,reszta obrońców też nie lepsza to nie dziwota że już LN straciliśmy już 12 bramek.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×