Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

To nie było wejście smoka. Ogromny pech reprezentanta Polski!

Matty Cash nie będzie miło wspominał swojego wejścia w meczu jego Aston Villi z Fulham. Po jednej z interwencji reprezentanta Polski rywale dostali rzut karny, który miał kluczowe znaczenie dla losów pojedynku.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Zagranie ręką Matty'ego Casha Materiały prasowe / oficjalny profil Viaplay / Zagranie ręką Matty'ego Casha
Początkowo wydawało się, że z powodu drobnego urazu Matty Cash nie weźmie udziału w meczu Fulham FC - Aston Villa.

Reprezentant Polski znalazł się jednak na ławce rezerwowych, ale w przerwie trener Steven Gerrard zdecydował się wpuścić go do gry w miejsce... Jana Bednarka.

Niestety, 25-letni defensor nie miał szczęścia, a wręcz przeciwnie. Może mówić o sporym pechu.

ZOBACZ WIDEO: To on będzie liderem Polaków na mundialu? "To może być czarny koń reprezentacji"

W 66. minucie piłkę przy linii przyjął Aleksandar Mitrović, który starał się dograć piłkę przed bramkę. Dośrodkowanie to chciał przeciąć Cash. Niestety dla siebie, zagrał ręką.

Sędzia Michael Oliver nie miał najmniejszych wątpliwości, natychmiast wskazał na wapno, ale decyzję swoją i tak skonsultował z VAR-em, który jednak tylko potwierdził słuszność jego decyzji.

"Jedenastkę" na gola zamienił nie kto inny, jak sam Mitrović podwyższając tym samym prowadzenie gospodarzy na 2:0. Dodajmy, że w tym momencie goście grali już w dziesiątkę. Ich sytuacja stała się zatem arcytrudna.

Finalnie Fulham mogło cieszyć się ze zwycięstwa 3:0. Więcej o meczu przeczytasz tutaj -->> Problemy Aston Villi. Z Bednarkiem źle, z Cashem jeszcze gorzej.

Takie rozstrzygnięcie sprawiło tylko, że na wyspach jeszcze głośniej i więcej zaczęło mówić się o tym, że Gerrard pożegna się z posadą managera Aston Villi.

"The Villans" po czwartkowej porażce zajmują 17. miejsce w tabeli Premier League, czyli ostatnie bezpieczne "nad kreską". Z 11 rozegranych spotkań ekipa polskich zawodników wygrała dwa, trzy zremisowała i poniosła sześć porażek.

W najbliższy weekend - niedziela 23 października, godz. 15:00 - Aston Villa na własnym stadionie zmierzy się z Brentford FC.

Zobacz także:
Lewandowski uratował bardzo ważną dla siebie osobę!
Ronaldo zabrał głos po usunięciu go ze składu. "Poddawanie się presji nie wchodzi w grę"

Czy Steven Gerrard pożegna się z posadą w Aston Villi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×