Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Nie dostał powołania na mundial. To zrobił po porażce kadry

Amerykański piłkarz Ricardo Pepi został przyłapany na noszeniu holenderskiej koszulki w klubie nocnym po przegranej jego reprezentacji (1:3) na mundialu w Katarze. Nagranie jest już w sieci.

Karol Wasiek
Karol Wasiek
Ricardo Pepi w koszulce Holandii Twitter / Marca / Ricardo Pepi w koszulce Holandii
19-letni Ricardo Pepi nie znalazł uznania w oczach trenera reprezentacji USA, który nie zabrał go na mundial w Katarze. Piłkarz nazwał decyzję Gregga Berhaltera "rozczarowującą".

Po odpadnięciu z turnieju Stanów Zjednoczonych, wokół Pepiego znów zrobiło się głośno. A to za sprawą małego skandalu obyczajowego.

Serwis foxnews.com informuje, że piłkarz był widziany w holenderskim klubie nocnym w holenderskiej koszulce po przegranej jego reprezentacji (1:3) w 1/8 finału MŚ.

ZOBACZ WIDEO: Kontrowersje po konferencji Michniewicza. Ekspert grzmi

"Marca" dodaje, że chociaż początkowo zachowanie piłkarza rozgniewało kilku fanów, później wyjaśniono, że Pepi przegrał zakład z klubowym kolegą z drużyny i został zmuszony do założenia słynnej pomarańczowej koszulki. Na nagraniu, które trafiło już do sieci, widzimy Pepiego tańczącego w koszulce, podczas gdy osoba nagrywająca wideo wiwatuje.

Pepi gra na co dzień w Holandii dla FC Groningen w lidze Eredivisie. Trafił tam na zasadzie wypożyczenia z niemieckiego FC Augsburg.

19-latek wyróżniał się w eliminacjach do mistrzostw świata, strzelając trzy gole w 10 meczach z USA. Jednak Berhalter powiedział: liga holenderska jest świetna, ale nie ma takiej samej fizyczności, jak Premier League lub Championship. To było coś, co wpłynęło na decyzję.

Trener USA na turniej zabrał Jesusa Ferreirę, Josha Sargenta i Hajiego Wrighta. Ten ostatni jako jedyny z tej trójki zdobył gola na mundialu. Było to w meczu z Holandią w 1/8 finału.

Czytaj także:
Prezes PZPN się wściekł. Michniewicz może stracić posadę
Wicemistrzowie świata wciąż w grze. Koniec snu Japończyków. Pierwsze rzuty karne w Katarze!

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×